,

Niedziela dla włosów (34) Dwa oleje

3/29/2015


Wcześniej sporo Wam pisałam o tym, że stosuję dwa różne oleje do olejowania włosów, w zależności od określonej partii włosów. Moje włosy są wybitnie mieszane, u nasady jest znacznie niższa porowatość i wściekle się przetłuszczają, a końce po wyrównaniu kolorów są lekko nadpalone, zniszczone i suche. Nic więc dziwnego, że takie włosy wymagają zupełnie innej pielęgnacji u nasady i innej na końcach.

Włosowe eksperymenty zaczęłam już wieczorem poprzedniego dnia. Wtarłam w skalp ostatnią ampułkę Radical i  na włosy u nasady nałożyłam lekki olej winogronowy z odrobiną olejku eterycznego z mięty pieprzowej, na długość ze szczególnym uwzględnieniem końcówek - olej sezamowy, który ostatnio zaczął się u mnie sprawdzać lepiej niż poprzednio. Tak naolejowanie włosy delikatnie związałam w warkocza dobieranego i tak spędziły całą noc. 
Rano eksperymentalnie wtarłam w skórę głowy Cerkogel 30, po pół godziny wymasowałam go za pomocą TT i umyłam włosy szamponem rosyjskim Aktywator wzrostu i na włosy od góry nałożyłam balsam z tej samej serii, zaś na długość balsam Planeta Organica do włosów suchych z masłem shea. Kropelkę balsamu z masłem shea wmasowałam we włosy po ich osuszeniu ręcznikiem - czyli po prostu stworzyłam sobie odżywkę bez spłukiwania. Na prawie suche włosy nałożyłam kropelkę Maracuja Oil z firmy Biosilk i pozwoliłam im naturalnie wyschnąć.

Dotarłam już chyba do takiej długości jaką miałam przed ich drastycznym skróceniem i po raz kolejny widzę, że zaczynają mieć na długości tendencje do falowania się - właściwie to mam nadzieję, że tak właśnie będzie, a moim marzeniem jest to, żeby jeszcze się kręcić zaczęły. 

Włosy po takiej pielęgnacji są lepiej dociążone niż zwykle, zniszczone końce powoli zaczynają wyglądać po ludzku, chociaż prędzej czy później czeka je ścięcie, na razie wolę się jednak z tym wstrzymać. Dzięki nakładaniu lekkich odżywek w okolice skóry głowy, włosy u nasady nie są obciążone, a jednocześnie skóra jest bardzo fajnie nawilżona. Jako że faktycznie niedziela dla włosów odbyła się wcześniej niż zwykle, to dzisiaj mogę Wam powiedzieć, że po użyciu Cerkogelu 30 takie uczucie nawilżonej i oczyszczonej skóry głowy utrzymuje się do tej pory, dlatego zastanawiam się czy to nie będzie dobry krok w pielęgnacji skalpu - na razie jednak planuje bardzo ostrożnie go stosować i obserwować czy nie jest zbyt silny. 

W najbliższym czasie planuję sprawdzić jak u mnie będą teraz działać odżywki bez spłukiwania - wcześniej zastosowane nawet w minimalnych ilościach sprawiały że moje włosy się natychmiastowo przetłuszczały. Być może teraz przy tab wysokiej porowatości dołu sytuacja może się zmieniła i zaczną działać lepiej?
Mimo znacznego pogorszenia kondycji moich włosów po wyrównaniu koloru - nie żałuję. Cieszę się że moje włosy nie są już dwukolorowe, wystarczy że ponad dwa lata chodziłam z takimi szalonymi kolorami na głowie.
Zastosowanie dwóch różnych olejów pozwala na nie obciążanie włosów u nasady, a jednocześnie użyty na końce "cięższy" olej lepiej je dociąża. 

A co Wy zrobiłyście dla swoich włosów?

Mogą również Cię zainteresować:

16 komentarze

  1. Naprawde musialas byc bardzo dzielna, by dwa lata wytrzymac z takimi odrostami, naprawde bardzo duzy szacunek! Ja takze zaczelam zapuszczac naturalki, chociaz najpierw przefarbowalam na kolor zblizony do swojego, oj przede mna dluga, dluga droga :) bite 3 lata, jak nic.
    Bardzo ladne masz te wlosy, wygladaja na takie delikatne i mieciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest całkiem łatwo jak wychodzi się właściwie tylko do sklepu i na spacer, a poza tym raczej siedzi w domu ;) Powodzenia! :)

      Usuń
  2. Twoje włosięta dostały dużo dobrego więc nic dziwnego, ze tak dobrze wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tak robię - na zdrowe odrosty nakładam np. kokosowy, a na końce sezamowy i jest to boski duet (a jak pachnie...). Pielęgnacja mieszanych włosów jest nieco denerwująca, ale za mną już 18 miesięcy zapuszczania, więc na pewno się nie poddam xP
    Cerkogel30 był dla mnie ratunkiem, ale jak nałożyłam go dwa razy pod rząd, miałam wrażenie, że narobiłam sobie więcej szkody, bo trochę szczypało. Raz na jakiś czas jest świetny.No i jednak nie ma to jak uzdrowiona skóra głowy - minimalnie wolniejsze przetłuszczanie, naturalny pushup i objętość jak talala...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam właśnie o tym, że Cerkogel nakładany zbyt często może powodować nieprzyjemne efekty, dlatego planuję stosować go bardzo ostrożnie, ale czuję że to może być strzał w dziesiątkę ;)

      Usuń
  4. Wyglądają bardzo ładnie! :) osiagnelas naprawdę ogromny sukces, w porównaniu do fryzury sprzed kilku miesięcy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to kilka miesięcy temu były w bardzo fajnej kondycji ;) Co prawda miały kilka kolorów, ale stan włosów był bez porównania lepszy ;)

      Usuń
  5. Uważam, że końce wyglądają teraz naprawdę w porządku :) Patrząc np. na ostatnie zdjęcie powiedziałabym, że są po prostu spuszone, a nie zniszczone.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle dobroci dla Twoich włosów, widać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam za krotkie wlosy teraz by tyle tego uzywac ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przy krótkich raczej nie ma takiej różnicy w kondycji żeby istniała potrzeba stosowania takich kombinacji ;)

      Usuń
  8. oooo, ja właśnie cerkogel mam w domu :) chętnie dzisiaj użyję w takim razie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł z tymi dwoma olejami! Ja czasami robiłam tak, że na skórę głowy nakładałam olej (łopianowy z gp albo kokos z rycyną) a na końcówki odżywkę typu garnier aik albo kallosa. Ale żeby dwa różne oleje... Kiedyś na pewno spróbuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, ja wykorzystuję Twój pomysł na płukankę z liścia laurowego i obecnie codziennie przepłukuję nią włosy (myję co 2-3 dni). Tylko że ją zmodyfikowałam i dodałam jeszcze ziarenka pieprzu. Niedługo podsumuję efekty : ] Twoje włoski zawsze są takie fajnie sztywne, mają tak naturalnie?
    Ja też wykorzystuję czasem zwykłą odżywkę jako bez spłukiwania :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są sztywne po rozjaśnianiu i nie do końca pasuje mi ten efekt ;) Wolę jak są elastyczne.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń