, ,

Niedziela dla włosów (31) Czyżby olej sezamowy?

3/08/2015

Od kilku ładnych tygodni zupełnie nie jestem w stanie ogarnąć o co właściwie chodzi moim włosom, postanowiłam powoli przetestować ponownie większość specyfików, które nie sprawdziły się wcześniej. Wróciłam do Babydream (efekty tym razem są zupełnie inne!), ponownie nałożyłam na włosy parafinę. Próbowałam je przeproteinować (bez skutku), dodałam im nawilżenia. Odstawiłam trochę zioła, wypróbowałam wszystkie oleje jakie mam w domu. Chyba niewiele sposobów poza olejem sezamowym zostało mi jeszcze do ponownego przetestowania.
O oleju sezamowym pisałam Wam już dużo wcześniej. Większość olei sprawdza się na moich włosach co najmniej dobrze, nie trafiłam na żaden inny poza sezamowym naturalny olej, który by im nie pasował. Sezamowy, okazał się być jedynym, który jest w stanie zaszkodzić moim włosom - po nałożeniu go włosy stawały się szorstkie, matowe i nieprzyjemne.  A skoro ostatnio cała moja pielęgnacja wywraca się do góry nogami, postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę.

Tej niedzieli całe włosowe spa rozpoczęło się już w sobotę - wtarłam w skalp ampułki z Farmony, które ostatnio dostępne były w Biedronce, na to poszedł olej winogronowy, ponieważ nie chciałam ryzykować przeciążenia włosów u nasady, których pielęgnacja nadal jest prosta.  Na długość nałożyłam łyżkę oleju sezamowego, włosy zaplotłam w warkocza i tak spędziły całą noc.
 Rano nałożyłam na chwilkę Kallosa bananowego, żeby zemulgować olej, umyłam włosy Babydream (ostatnio testuję metodę kubełkową, bo nie mam do niego cierpliwości), nałożyłam ponownie bananowego Kallosa i po kilku minutach spłukałam włosy wodą z cytryną. Efekty? 
Wybaczcie mi krzywe ułożenie włosów, zdjęcia robiłam w biegu. Włosy są nadal niedociążone, ale o wiele bardziej elastyczne i przyjemne niż zwykle. Po raz kolejny preparat, który nie sprawdził się wcześniej, a wręcz robił krzywdę moim włosom, tym razem okazał się działać bardzo przyjemnie i korzystnie.

Mam dla Was niespodziankę - zrezygnowałam z gifów, ze względu na to, że kilka osób zgłaszało problemy z ładowaniem się strony, za to postanowiłam zrobić filmową niedzielę dla włosów. Jeśli nie macie ochoty słuchać mojego ględzenia, włosy widać od 2:40

A Wy wracacie czasem do metod, które wcześniej były nieskuteczne? 

Mogą również Cię zainteresować:

27 komentarze

  1. Odważna jesteś ;) ale wyszło fajnie, takiej niedzieli jeszcze nie widziałam ;D . moje włosy tez nie lubią o.sezamowego, ale ciągle go mam, może kiedyś zwariuja tak jak Twoje i się przyda ;p :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mój miałam wykorzystać w kuchni, skończyło się tak że użyłam go chyba jedynie dwa razy. Może to i lepiej, dzięki temu do niego wróciłam.

      Usuń
  2. Ja daję produktom zawsze 3 szanse :) jak po tym czasie nic nie wychodzi, to już do nich nie wracam, Twoje włosy bardzo ładnie tutaj wyglądają :D Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet! merthiaella.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie sezamowego wcześniej użyłam trochę więcej niż 3 razy. Jeśli jakiś produkt się nie sprawdza używany normalnie to sprawdzam inne konfiguracje. A może sprawdzi się przetrzymany dłużej/krócej? A może z jakimś dodatkiem?

      Usuń
  3. O, też używam tych ampułek z bierdonki :) A co do kosmetyków, które zaczynają włosom odpowiadać mimo, że wcześniej było inaczej to ja miałam podobną sytuację tylko że na ogromną skalę - po obcięciu wszystkich rozjaśnianych partii włosów musiałam zmienić pielęgnację o 180 stopni bo nagle włosy były oklapnięte a fale wyglądały tragicznie, trochę mi zajęło nauczenie się ich na nowo ale w końcu się udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sytuacja się zmieniła po wyrównaniu koloru, które osiągnęłam przez rozjaśnienie. Dawno nie miałam tak kapryśnych włosów ;) U nasady są w zasadzie bezproblemowe, ale tam są tylko naturalne.

      Usuń
  4. A ja tak bardzo lubiłam gify :< Nawet z moim kijowym internetem jakoś się ładowały [po 10 minutach, ale zawsze] xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym, też stosuję Radical, ale trochę bałam się go kupować w Biedrze i znalazłam w jakiejś aptece na promocji :)

      Usuń
    2. O mały włos przypadkiem nie usunęłam twojego komentarza ;)
      Czemu bałaś się w Biedronce kupić? Same ampułki są szvzelnie zapakowane. Co do gifów pojawiły się głosy że posty z gifami zawieszają przeglądarke a ja nie chce nikomu utrudniać.

      Usuń
    3. Po prostu sporo osób mnie uczula na produkty z Biedry, które mają kontakt z moją skórą głowy albo twarzą (które są dość wrażliwe + jestem alergikiem ;/). Kupując w aptece zawsze czuję się nieco pewniejsza, choć może to spowodowane jest właśnie tymi wykładami.

      Usuń
    4. Nie wiem na czym miałaby polegać różnica, to ten sam produkt ;) Ale skoro widzisz różnicę, to może coś w tym jest :) Ja spokojnie kupuje różne produkty w Biedronce i wcale jakością nie odbiegają od tych kupowanych w innych miejscach.

      Usuń
  5. Piękne włosy, ciekawa pielęgnacja, a olej sezamowy dopiero będę testować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie nie sprawdza się olej sezamowy niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie wyglądają - zdecydowanie lepiej niż ostatnio! widać, że są miękkie i "grzeczne" :) sama dzisiaj swoim włosom dostarczyłam trochę więcej oczyszczenia i odżywienia, mam nadzieję, że odwdzięczą się jutro pięknym wyglądem :) i muszę spróbować płukanki z cytryny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że w końcu zaczną się ogarniać. Z tą cytryną ostrożnie, nie można przeginać z zakwaszaniem włosów ;)

      Usuń
  8. Muszę kiedyś spróbować tego oleju, bo kompletnie nie mam pojęcia jak by zadziałał u mnie... Do tej pory sprawdził się tylko kokos i masło shea, a wielu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ladnie sie prezentuja :) U mnie sezamek totalnie sie nie sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne włosy! Filmik super:) Olejek sezamowy dopiero mam zamiar sprawdzić, tylko zdenkuję lniany, już nie mogę sie doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz bardzo ładne włosy :) Jak sprawdzają się u Ciebie te ampułki? :) Warto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero zużyłam trzecią, na koniec miesiąca z pewnością powiem więcej. Jak na razie oceniam je całkiem pozytywnie :)

      Usuń
  12. Wracam - ostatnio do oleju kokosowego który na początku włosomaniactwa potwornie puszył mi końce (cóż, były mocno zniszczone). W tej chwili byłam zdziwiona, ze włosy po nim wyglądały bardzo fajne - lejące się, pełne objętości. Nawet moja krytyczna mama stwierdziła że "dziś masz włosy jak z reklamy, czym myłaś?" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapryśne jak widać bywają nasze włosy ;)

      Usuń
  13. Witaj Dzika!
    Widze ze masz i Ty olejek z marakuji z Bio Silka. Zakupilam i ja go kiedys i stąd moje pytanie czy Ci się on sprawdza? Bo ja go jeszcze za mało użyłam żeby określić czy jest ok :) Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdza się i tocałkiem nieźle. Ale niestety musisz pamiętać o tym, że ten produkt z olejem ma niewiele wspólnego i należy go traktować jako typowe serum do zabezpieczania końcówek :)

      Usuń
    2. Dziękuje Ci bardzo za odpowiedz. Tak używam go tylko na końce po umyciu. Pamiętam mój pierwszy "jedwab" z BioSilka, jak sobie przypomne jak moje końce włosów wtedy wyglądały... Dobrze ,że nie mam zdjęć z tamtego okresu :D A moje końce potrzebuja dobrej ochrony( czytaj mam rozjaśniane blond włosy:)) . Pozdrawiam Cię serdecznie. Kasia

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń