,

Kwas salicylowy

3/12/2015

Jedynym beta hydroksykwasem używanym w kosmetyce jest kwas salicylowy - jak się okazało już po kilku użyciach jest moim ulubionym kwasem. Pozyskiwany jest z wierzby białej, kwiatów rumianku, brzozy, malin, liści senesu i drzewa różanego. Jest rozpuszczalny w tłuszczach, dzięki czemu doskonale przenika warstwę sebum, posiada również zdolność wnikania do mieszka włosowego, rozluźnia komórki warstwy rogowej, dzięki czemu mają działanie keratolityczne (złuszczające). Odblokowuje zatkane ujścia gruczołów łojowych i ma silne działanie antybakteryjne. Można stosować go różnej formie, od dość łagodnych toników do mocnych peelingów powierzchownych. Mój kwas kupiłam w sklepie Ecospa, tam również możecie go zamówić, poczytać o nim więcej i poznać kilka receptur na jego wykorzystanie.

Przeciwwskazania:
Bezwzględnym przeciwwskazaniem do stosowania kwasu salicylowego jest uczulenie, nadwrażliwość na salicyny. Jeśli kiedykolwiek miałyśmy reakcję po użyciu aspiryny, absolutnie nie powinnyśmy stosować kwasu salicylowego. Nie powinno się go również stosować  w przypadku ciąży, aktywnej opryszczki, infekcji, trądziku różowaty, trądziku w fazie aktywnej, zranień i podrażnień. 

Przy samodzielnym tworzeniu preparatów z kwasem salicylowym musimy bardzo uważać na stężenie - stosujemy go w raczej niskich stężeniach, w miarę bezpieczne będzie do 2%. 

Jak działa kwas salicylowy na moją skórę?
Kwasem salicylowym ratowałam cerę po wysypie spowodowanym przez kwas migdałowy - poszłam na całość i wykonywałam peelingi na alkoholu o wzrastającym stężeniu - doszłam do około 18%. Nie polecam Wam wykonywania zabiegów o tak wysokim stężeniu, chyba że macie już bardzo duże doświadczenie w takich zabawach, doskonale znacie swoją cerę i wiecie co robicie. Na oczyszczoną skórę nakładam przygotowaną wcześniej mieszankę, po kilku minutach zaczyna niemiłosiernie piec i występuje spore zaczerwienienie, które następnie ustępuje. Po takim peelingu cera staje się wrażliwa, po 2 dniach wygląda jak pokryta cieniutką warstwą folii, która po kilku kolejnych dniach intensywnie się łuszczy i odsłania nowsze warstwy skóry. Widocznie zmniejsza się ilość zaskórników, pory są bardziej oczyszczone i zamknięte. Przez te kilka dni największego łuszczenia twarz wygląda tragicznie, pełna jest suchych skórek i ściągniętej skóry, przez ten czas należy ją intensywnie nawilżać i natłuszczać. 

Znacznie bardziej przyjazny do stosowania jest tonik z kwasem salicylowym lub olejek. Rozpuścić możemy go w alkoholach, olejach lub propanediolu. Ja początkowo używałam olejku z kwasem salicylowym, ale po pierwszej próbie z alkoholowym tonikiem absolutnie się zakochałam - okazało się że taka formuła działa u mnie o wiele lepiej, a po nałożeniu od razu oleju nie powoduje przesuszania się skóry. Regularne stosowanie około 1,5% takiego toniku powoduje u mnie stopniowe zmniejszanie się widoczności zaskórników i oczyszczanie się cery. 

Kwas salicylowy sprawdza się również genialnie w przypadku odcisków czy zgrubień skóry - ja stosowałam go w formie gotowej maści na odciski, dostępnej w aptece. Mam bardzo duży problem z nadmiernym rogowaceniem stóp, skarpetki na odciski z ebaya okazały się być zdecydowanie za słabe, dopiero maść na odciski pozwoliła mi osiągnąć widoczną poprawę. Maść kosztuje kilka złotych i składa się z 40% kwasu salicylowego i 10% mlekowego. 

Jeśli nie jesteście gotowe na samodzielne mieszanie preparatów z kwasem salicylowym to na sklepowych i aptecznych półkach można znaleźć masę produktów na nim opartych. Większość kosmetyków przeznaczonych dla cery tłustej czy przetłuszczających się włosów zawiera ten kwas w składzie. 

Koniecznie trzeba pamiętać, że stosując kwasy musimy bezwzględnie unikać ekspozycji na słońce, a na co dzień stosować kremy z wysokim filtrem. Z tego powodu również nie zaleca się stosowania kwasów w okresie letnim, kiedy słońca ciężko uniknąć, ze względu na możliwą wrażliwość skóry powinno się ich unikać również w zimę, kiedy są duże mrozy. 

Chciałam Wam również przypomnieć o małym konkursie, który kończy się 15 marca, czyli już za trzy dni. Możecie wygrać w nim zestaw serum z kwasem migdałowym 10%. Chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam tutaj.

Używałyście kiedyś kosmetyków z kwasem salicylowym? A może same mieszałyście preparaty z tym składnikiem?

Mogą również Cię zainteresować:

9 komentarze

  1. baaardzo ciekawy wpis :) mam kwas salicylowy i włąśnie skręciłabym z niego jakiś tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś boję się sama eksperymentować. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, przekonałaś mnie. Koniecznie muszę spróbować takiego peelingu. :|)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mówiąc o kwasach, wspominasz o ich stężeniu %, jednak zapominasz o Ph a to bardzo ważne!!!!!!!!!, bo od niego zależy jak silne będzie działanie kwasu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak ważne jest pH, nie wspominałam o nim głównie z powodu nie podawania kompletnych receptur, chciałam tylko krótko przedstawić ten kwas, który jakby nie było stosowany jest bardzo często, znajdziemy go również w wielu gotowych produktach.

      Usuń
  5. Szczerze mówiąc ani nie używałam samego kwasu ani kosemtyków z nim związanych. Szukam obecnie czegoś skutecznego na bliznę po krostce... :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam krem na noc z tym kwasem, ale trzeba pod niego zawsze używać dobry krem na dzień bo wysuszać może :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kremy często mają lekko wysuszające właściwości, czasami wywołują właśnie efekt lekkiego przesuszenia.

      Usuń
  7. Dziękujemy za wyczerpujący wpis! O z półproduktami bawię się od dawna, o tyle kwasów się po prostu boję. Mam nadwrażliwą, naczynkową cerę i nie chcę wyrządzić jej więcej krzywdy niż pożytku :<

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń