Miesiąc z życia włosów: Luty

lutego 28, 2015

Luty minął mi błyskawiczne, Wam również tak się wydaje? Zastanawiam się czy to dlatego że faktycznie jest taki krótki czy może dlatego że był taki stresujący?
Bardzo starałam się wprowadzić mycie włosów co drugi dzień - jeśli chce przedłużyć czas między myciami, muszę dać szansę im się wykazać. W chwili obecnej jedyne co osiągnęłam to jest to, że drugiego dnia nadają się do wyjścia, pod warunkiem że przepsikam je suchym szamponem - co i tak w sumie jest sukcesem.

Niestety, w lutym męczy mnie dość intensywne wypadanie włosów, obstawiam że jest związane z zamieszaniem hormonalnym w moim organizmie i mam nadzieję, że szybko minie.  Na razie jestem w miarę spokojna, mimo tego że kitka w widoczny sposób zmniejsza swoją objętość - jedyne co mogę teraz robić to suplementować i czekać aż przejdzie - teraz się przerzuciłam na witaminy dla ciężarnych.
Na sam koniec miesiąca trafiło się również zupełnie niespodziewane i nieplanowane podcięcie końcówek włosów - z tego też powodu nie mam zdjęć przed obcięciem. W ten sposób, wiecznie wraca do tej samej długości, dlatego teraz chciałabym podciąć je najwcześniej w czerwcu. 

Na aktualnym zdjęciu włosy wyglądają na nieco matowe i spuszone, ale to kwestia tylko i wyłącznie tego, że przed zdjęciem znalazł się na nich szampon Shikakai, nie ma ani grama odżywki, silikonu czy innego specyfiku poprawiającego wizualny stan włosów. 

Szampony

W tym miesiącu dane było mi testować Kallosy - algowy i czekoladowy, poza tym używałam rosyjskiego dziegciowego szamponu dermatologicznego, płynu do higieny intymnej Intimea i dwa razy ziołowego szamponu Shikakai



Maski i odżywki

Namiętnie zużywam słoje Kallosów - czekoladowego, bananowego, algowego. W skład mojej pielęgnacji włosów minionego miesiąca wchodzi również Planeta Organica Balsam cedrowy, Baikal herbals, balsam do włosów przetłuszczających się i Kallos GoGo, Repair Hair Mask

Inne

Do olejowania skalpu używałam mojej "magicznej oliwki", czyli oleju z pestek winogron z kilkoma kroplami olejku z drzewa herbacianego i mięty pieprzowej, z około 2 % kwasu salicylowego, oliwkę tą stosowałam zamienne z czystym olejem z ostropestu i  olejkiem Evree Super Slim. Na długości włosów często lądował olej słonecznikowy lub z pestek winogron, sporadycznie z dodatkiem parafiny

Za wcierkę robił mi preparat Herbal Care, Normalizująca odżywka w mgiełce, najczęściej nakładałam ją pod olej. 

Niedziele dla włosów:


A jak Wasze włosy miały się w lutym? 

Mogą również Cię zainteresować:

24 komentarze

  1. Też mam plan żeby nie obcinać włosów do czerwca, mam nadzieję, że się uda :) Ja na swoje w lutym prawie w ogóle nie miałam czasu bo miałam sesję. No i też odstawiłam tabletki i wróciło mi mega przetłuszczanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tą odżywkę Farmony również używam jako wcierkę. Jak oceniasz Kallos GoGo?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja planuję cięcie na wiosnę maszynką :) Jak powiedziałam mamie o tym cięciu to się zmartwiła, bo stwierdziła że jednak mam ładne włosy i szkoda je obciąć :D Ale to przecież dla ich dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wydaje mi sie, ze wypadanie to moze byc problem sezonowy, bo mnie tez teraz meczy... zawsze trace duzo wlosow jesienia i z poczatkiem wiosny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że to kwestia tego że odstawiłam pigułki i mój organizm wariuje ;)

      Usuń
    2. Możliwe, że jedno i drugie. Mnie też kręcą włosy maksymalnie, a niczego nie odstawiłam ani nie zmieniałam... Nawet dietę poprawiam i nic. Byle do wiosny!

      Usuń
  5. Na zdjeciu powinien byc rok 2015, chyba sie pomylilas :))) aczkolwiek mogłby byc Luty 2014!
    Tez podetne wlosy dopiero w Czerwcu, po ostatnim "podcieciu" zbyt duzo stracilam, a rosna mi maksymalnie 0,5 cm na miesiac ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne za zwrócenie uwagi, jak widać nadal żyję w minionym roku. Mi też tak kijowo rosną, mam wrażenie że nigdy się długich nie doczekam ;)

      Usuń
    2. Nie ma za co ;) nie tylko Ty jedna !
      Ja mam juz wielka obsesje na punkcie wlosow, wolne chwile poswiecam czytaniu w tym temacie, albo ciagle patrze czy cos uroslo moze :o

      Usuń
    3. Ale wiesz że jak patrzysz to nie rosną? ;)

      Usuń
    4. To by mi wcale nie rosly, codziennie dogladam namietnie :p

      Usuń
    5. ja się dzisiaj zorientowałam, że od stycznia wszędzie na kartkach z datami mam popisane 2014... :D może to dlatego, że kiedyś się ekscytowałam każdym kolejnym nowym rokiem, a teraz to mi to obojętne, nie zwracam na to uwagi

      Usuń
  6. Zapomnialabym, lovelyhairtherapy.blogspot.co.uk :) zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie musisz wrzucać w każdym komentarzu swojego adresu - po kliknięciu na Twój nick przenosi mnie na stronę, z której można wejść na Twojego bloga :)

      Usuń
    2. Moze i masz racje, ale przeczytalam u Ciebie by zostawic link do bloga wiec tak postapilam

      Usuń
    3. To jest tylko taka informacja że nie mam nic przeciwko ;)

      Usuń
  7. cieszę się, że przypadło Ci do gustu shikakai :) mnie pasty z ziółek ajurwedyjskich pomogły bardzo powstrzymać przetłuszczanie. może Tobie pomogą? ja sobie zrobiłam taki tydzień: sama reetha codziennie, i od tego momentu zaczęły się zmiany. ale wolę trochę bardziej shikakai od np. reethy, bo chociaż obie śmierdzą i mają ostre grudy, po shikakai włosy są znacznie ładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam zamiar nie obcinać włosów do czerwca, ale niestety zauważyłam w sobotę kilka białych kulek na końcach. Mam nadzieję, że reszta włosów nie pójdzie za ich przykładem...

    OdpowiedzUsuń
  9. 3mam kciuki za ustanie wypadania :)!

    OdpowiedzUsuń
  10. jak dobrze, że mogę myć spokojnie włosy co dwa, a czasem nawet co trzy dni :) codziennie nie dałabym rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie wyglądają, nawet jak na brak odżywki! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej Dzika! Wydaje mi się, że startujemy z podobną długością włosów aby je zapuścić, Stąd też moja propozycja na mały pojedynek, która do czerwca wychoduje może nie tyle co dłuższą, a bujniejszą czuprynę? :) Dla wzajemnej mobilizacji :D Co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z poprzedniczka, bardzo ładnie nawet bez odzywki wyglądają :) . ja tez mam chwile zwątpienia z zapuszczaniem..mam włosy trochę za ramiona ( bardzo jasny blond ) i naturalny odrost ciemny blond ok. 10 cm, ale muszę co 2 tyg podcinac włosy po cm ... Olejuje je od roku, zabezpieczam, dieta tez ok, po prostu moje wlosy po blondzie zawsze takie będą, az nie zetne wszystkiego, ale nie wyobrazam sobie drastycznego ciecia, wiec czekam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń