,

Niedziela dla włosów (24) Laminowanie

stycznia 18, 2015

Dzisiaj przyszła pora, jak co tydzień na Niedzielę dla włosów. Zastanawiałam się, co tym razem nałożyć na włosy i stwierdziłam że bardzo dawno nie robiłam laminowania włosów. Postanowiłam więc, skusić się na ten zabieg który przynosił całkiem niezłe efekty na moich włosach, wyrównanie koloru jednak zmieniło bardzo dużo i nie do końca wiedziałam jakiego efektu mogę się spodziewać.

Niedzielę dla włosów zaczęłam od umycia włosów dermatologicznym szamponem dziegciowym, który dziegciu co prawda nie zawiera, ale całkiem nieźle oczyszcza włosy. Rozpuściłam żelatynę we wrzątku, dodałam odrobinę oleju z pestek winogron i łyżeczkę miodu, całość wymieszałam z czekoladowym Kallosem.
Otrzymałam rozkosznie pachnącą miodem i czekoladą miksturę, którą nałożyłam na odsączone z nadmiaru wody włosy, następnie na to folię i rozgrzany ręcznik. Pozwoliłam takiej maseczce wniknąć w moje włosy przez godzinkę, później spłukałam, przemyłam jeszcze czubek głowy biedronkową emulsją do higieny intymnej, żeby upewnić się że nie będzie przeciążony. Pozwoliłam im wyschnąć naturalnie i zabrałam się za robienie zdjęć dla Was ;)
Nie przejmujcie się ciemnym "odrostem" u góry, to jest tylko takie wrażenie, spowodowane marnym oświetleniem i tym że wspomagam się lampą pierścieniową. Faktycznie włosy u nasady są odrobinę ciemniejsze, ale to problem, który chyba każda blondynka zna zimą.

Laminowanie żelatyną spowodowało dokładnie taki efekt, jaki był potrzebny moim włosom. Widzę już, że w mojej pielęgnacji ostatnio brakowało protein, przez co stałam w miejscu ze stanem włosów i nie mogłam osiągnąć poprawy, jakiej oczekiwałam. Włosy są lekko pogrubione, elastyczne, ale jednocześnie zbyt lekkie - olej winogronowy jest za słaby do odpowiedniego dociążenia rozjaśnianych końców włosów, za to genialnie sprawuje się na naturalnych partiach. Włosy na zdjęciu wyszły tragicznie, musicie mi więc uwierzyć na słowo - na żywo wyglądają cudownie i są bardzo przyjemne w dotyku, niestety robienie zdjęć z biegającym wokół sprzętu niespełna trzylatkiem jest prawdziwym wyzwaniem. A skoro zdjęcia nie wyszły, postanowiłam stworzyć dla Was gifa, który najlepiej zobrazuje, dlaczego moje włosy dzisiaj są fajne ;)

A co Wy zrobiłyście dla swoich włosów dzisiaj?
Czy jesteście mi w stanie polecić program który tworzy ładne, lekkie gify z filmików?

Mogą również Cię zainteresować:

42 komentarze

  1. Opowiem ci pierwszą próbę mojego laminowania :D a więc zadowolona, że mam żelatynę w domu i właśnie dowiedziałam się o tym super sposobie oczywiście postanowiłam spróbować... mieszam sobie żelatynkę pełna ekscytacji co zaraz mi pięknego na włosach wyjdzie że nie zwracam uwagi na moją mieszankę. No i nakładam trochę śmierdzi ale co tam... jakie było moje zdziwienie jak w końcu odkryłam że żelatyna była z dodatkiem kawałków warzyw i przypraw.. Koniec historii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna historia, uśmiałam się strasznie! Pewnie sporo miałaś wygrzebywania z włosów ;)

      Usuń
    2. Hehehe Anette przepis na galarete przetestowalas hehe. dzika woskowa, super pomysł z tym gifem az ma się ochotę dotknąć Twoich włosów ;)

      Usuń
    3. ...masakrycznie duzo :D

      Usuń
    4. Oj miało być wozkowa * ten slownik w tel mnie wykonczy ;)

      Usuń
  2. Dzięki, planuje częściej gify wrzucać, jestem tak niefotogeniczna i tak bardzo nie potrafię robić zdjęć że to chyba będzie lepsze rozwiązanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestes bardzo fotogeniczna! masz sliczna twarz i oczy. jeszcze nie widzialas niefotogenicznej osoby * (*- czytaj: ja). nigdy nie laminowalam jeszcze wlosow, nie moge sie do tego zabrac mimo iz mam zelatynke... Ja dzis olejowalam, wygrzebalam jakies resztki oleju kokosowwgo, pozniej umylam szamponem Aussie i jestem zadowolona z efektu.

      Usuń
    2. Spróbuj, może sprawdzi się u Ciebie, a jeśli tak to efekty są zwykle powalające ;)

      Jakoś nie potrafię sobie zrobić zdjęcia na którym byłabym w 100% z siebie zadowolona. Ciężko się robi zdjęcia, jak Młody biega wokół mnie i sprzętu, ideałem byłoby robienie zdjęć z podpiętym laptopem, tak żeby się widzieć, a jak na razie to wygląda tak że jak mam chwilkę czasu to szybko maluje się/szykuje, rozkładam sprzęt, cykam kilka zdjęć na szybko i modlę się żeby udało mi się coś z nich wybrać ;)

      Usuń
    3. efekty zawsze sa swietne wiec niepotrzebnie sie martwisz ;)

      Usuń
  3. zachwycający efekt! muszę się w końcu skusić na laminowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gif swietny;)
    Tez bym musiala zafundowac sobie laminowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic trudniejszego - wystarczy żelatyna i odrobina odżywki ;)

      Usuń
  5. Dwa tygodnie temu laminowałam włosy po raz drugi w zyciu :) Moje włosy polubiły ten zabieg, co 2/3 miesiące będę im fundować taką przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ogólnie lubią proteiny to możesz spróbować nawet częściej ;) U mnie sprawdzał się raz w miesiącu, częściej nie próbowałam ;)

      Usuń
  6. Bardzo ładnie naturalnie wyglądają ; )

    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/ ♥

    Miłej Niedzieli Życzę : *

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale błyszczą się! Ja już długo zbieram się za laminowanie, może na dniach uda mi się to zrobić. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki efekt utrzyma się kilka dni, tak moje wcześniejsze doświadczenia pokazują. Ale widzę że spokojnie mogę więcej protein wprowadzić ;)

      Usuń
  8. Ładnie wyglądają, a w ogóle fajny gif :-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięęki :) Na zdjęciu nie uda mi się nigdy pokazać tego co w nich najfajniejsze ;)

      Usuń
  9. Gify są świetnym pomysłem! Tutaj to dopiero widać ten blask i mięsistość :)
    Ja do laminowania podchodziłam 5 razy... Pominę, że żelatyna spożywcza wieprzowa strasznie wg mnie capi xD jakoś nigdy nie udało mi się jej porządnie rozpuścić, nie wiem, czemu. Mieszałam jak wariatka, pilnowałam wody, nawet zmieniałam sposoby i proporcje dodawania tej żelatyny i za każdym razem wylewałam. Jakiegoś pecha mam do tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo osób skarży się na zapach żelatyny, a ja go w ogóle nie czuję, jest dla mnie prawie bezzapachowa. Podobnie jak surowe jajko. Jeśli aktualnie używam żelatyny, która się słabo rozpuszcza to najpierw daje jej napęcznieć w chłodnej wodzie, a później stopniowo ogrzewam, ale nie dopuszczam do zagotowania. Jeszcze nie zdarzyło się żeby w ten sposób się nie rozpuściła, choćby nie wiem jak oporna była ;)

      Usuń
    2. Dzięki za podpowiedź, może szósta próba będzie szczęśliwą... :D

      Usuń
    3. Trzymam kciuki, pochwal się efektami ;)

      Usuń
  10. O prosze , ja też planuję zrobić właśnie post o laminowaniu włosów :) Powiem Ci że dziś własnie też robiłam tą maseczkę :) zapraszam do siebie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + oczywiście obserwuję bo bardzo mi się tu spodobało :) będę wpadała czytać o włosach, bo aktualnie staram się je zapuścić a widzę że tu piszesz o ciekawych rzeczach :) Buziakii

      Usuń
  11. Powodzenia w zapuszczaniu i cieszę się że podoba Ci się mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na gifie widac, ze twoje wlosy sa znacznie gestsze niz wygladaja na zdjeciach ;) bardzo lubie twoje wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Dlatego będę wrzucać jednak gify, bo na zdjęciach moje włosy to do siebie niepodobne są. Patrząc na niego myślę że muszę inaczej przyciąć włosy następnym razem, bo górna warstwa jest minimalnie za długa, dlatego sprawiają takie wrażenie.

      Usuń
    2. Mam wlosy podobnej dlugosci i scinam je co rusz - walcze z cieniowaniem :( po nieszczesnej wpadce jedynym "fryzjerem" ktoremu ufam jest moj facet :D co do laminowania, jesli dosyc czesto (2 razy w tyg) stosuje maski z proteinami to jesli je wykonam nie przeproteinuje wlosow?

      Usuń
    3. Wszystko zależy od Twoich włosów, nie ma tak że można z góry ustalić jak zadziała jakiś zabieg. Może się zdarzyć że je przeproteinujesz, a może okazać się że to jest właśnie to, czego potrzebowały ;)

      Usuń
  13. Ja polecam zabieg laminowania z Mariona. Efekt praktycznie taki sam jak po żelatynie, a nie trzeba martwić się o spłukanie jej z włosów. Teraz saszetki z dołączonym czepkiem są w stokrotkach po ok. 2 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowałam już zabieg laminowania z Mariona i efekt jest trochę inny od domowego laminowania. U mnie nie sprawdza się do końca, bo nawet przed rozjaśnianiem nie dociążał mi włosów odpowiednio, teraz tym bardziej. Podejrzewam że może się dużo lepiej sprawdzić kiedy moje włosy będą w całości naturalne.

      Usuń
  14. Świetny pomysł z tym gifem. Aż nie mogę się napatrzyć, jak się miziasz włosami raz za razem:p Ma się ochotę wyciągnąć rękę i ci pomóc;)
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomysł z tym gifem. Jesteś bardzo kreatywna:) włosy na nim o wiele lepiej się prezentują niż na zdjęciach, widać ich ciężar, mięsistość, sypkość i sposób układania się. Jak dla mnie rewelacja! I świetnie zmodyfikowałaś zabieg panowania do potrzeb własnych włosów. Jestem pełna podziwu.
    Ps. Nie jestem blondynką, ale też mam w zimie ciemniejszy "odrost". Kusi mnie jakaś maska z gencjaną na wyrównanie koloru, bo farbować nie chcę...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale fajny gif!!
    Mam to samo: niby brak odrostu, a na zdjęciu się pojawia. Wina oświetlenia.
    Planuję laminowanie od dawna, ale wciąż je odkładam w czasie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znalazłam dobrego sposobu na laminowanie albo moje włosy go po prostu nie tolerują :) w odróżnieniu od Twoich, które wyglądają świetnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być tak, że Twoje włosy zwyczajnie nie przepadają za taką dawką protein :)

      Usuń
  18. Super efekt , ja przeciążyłam swoje włosy ostatnio przez żelatyne i maske z siemia , moze za duzo tego na raz było. Tez chcialabym ruszyc w koncu do przodu, końce w dalszym ciągu mam przesuszone, ale to normalne, schodze z rozjasnianych wlosow i jedyny ratunek to obcinanie regularne :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń