, ,

Mydełka topione

1/26/2015

Szperając po internetowych sklepach z półproduktami nie raz udało mi się natknąć na akcesoria i bazy do robienia własnych domowych mydeł, stwierdziłam jednak że to za drogi i zbyt skomplikowany interes, na dodatek wymagający dużej dawki cierpliwości.
Jest jednak znacznie łatwiejszy i szybszy sposób na zrobienie "prawie" swojego własnego mydełka - topienie gotowych. W ten sposób całkiem niedużym kosztem możemy uzyskać własne "tuningowane" mydełka, o właściwie dowolnych właściwościach.


Podstawowy sposób wykonania topionego mydełka wymaga posiadania:

Mydełka, najlepiej posiadającego możliwie prosty skład. 
Garnka i miseczki do kąpieli wodnej
Dodatków jakie chcemy aby znalazły się w naszym mydełku
Foremek, najlepiej i najwygodniej silikonowych

Sposób wykonania:

Mydło trzemy na tarce i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, może być z dodatkiem odrobiny wody. Dodajemy składniki, które mają się znaleźć w naszym mydełku, kiedy całość ładnie się połączy i rozpuści (może to trwać nawet dwie godziny) przekładamy do czystych foremek. Mydełko na początku jest miękkie, dobrze jest więc odczekać kilka dni przed wyjęciem z foremek i kilka kolejnych poza foremkami, aby mogło się utwardzić.

Mydełka topione wykonywałam już dwa razy, za każdym razem dodając zupełnie inne dodatki. 

Mydełko "pszczele" nagietkowe.


Do stworzenia tego mydełka wykorzystałam starte na tarce mydełko naturalne z Biedronki, razem z nim rozpuściłam wosk pszczeli w ilości około 1/3 mydła naturalnego i w podobnej ilości nagietek zalany wrzątkiem.  Kiedy było już prawie gotowe dodałam solidną łyżkę miodu.

Stopienie się całości zajęło około dwóch godzin, niestety zrobiłam coś źle i rozdzieliło się na  2 warstwy - górną pianę z dużą ilością nagietka i środkowe płynne przejrzyste mydło.
 Starając się ich nie mieszać przełożyłam mydło do wyparzonych i suchych foremek silikonowych.

Po kilku dniach wyjęłam mydełka i dałam im kilka kolejnych dni "odpocząć".

Pierwsze testy wypadły obiecująco, mydełko jest dość miękkie i słabo się pieni, ale tam gdzie zawiera dużą ilość nagietka ma silne właściwości peelingujące, ale nie powoduje wysuszania się skóry, tak jak działało u mnie samo mydełko naturalne. W połączeniu z wodą zmienia się w aksamitną emulsje, która dobrze oczyszcza skórę, a używanie go jest bardzo przyjemne.

Mydełko lawendowe z masłem shea.

Mydło starłam na tarce i rozpuściłam w kąpieli wodnej, dosypałam suchej lawendy i dolałam trochę wody. W osobnej kąpieli wodnej ostrożnie rozpuściłam masło shea i dodałam do roztopionego mydełka. Całość przełożyłam do foremki i po kilku dniach wyjęłam. Na dnie foremek posypałam suchą lawendą, ale jak widać na zdjęciu - to był niekoniecznie dobry pomysł.

 Dodatki stanowią tutaj około 30% mydła i jest ono dość twarde i ładnie się pieni. Nie dodawałam żadnych olejków eterycznych, lawenda ma wystarczająco mocny zapach ;)


W ten sposób możemy tworzyć mydełka z dowolnymi składnikami, w planach mam stworzenie również peelingującego kawowego. Proporcje w większości można ustalać na oko, warto jest zadbać, aby nasza produkcja mydełek była higieniczna - używać jedynie czystych narzędzi i koniecznie trzeba zadbać o bezpieczeństwo - mydełka nie roztapiamy bezpośrednio w garnku, uważamy żeby się nie poparzyć.

Próbowałyście kiedyś stworzyć własne mydełko? A może dopiero planujecie?

Mogą również Cię zainteresować:

11 komentarze

  1. Z Twoimi umiejętnościami manualnymi spokojnie mogłabyś sama zmydlać sobie oleje. To wcale nie takie trudne, trzeba tylko przestrzegać zasad bezpieczeństwa. Ja robię myślę już od prawie dwóch lat i polecam! Może zrobię u siebie wpis taki z przykładowym przepisem... Ale muszę to jeszcze przemyśleć... Czemu to napisać...a, wiem: Bo "mydło naturalne" bywa naturalne tylko z nazwy, a tak naprawdę zawiera kilka chemicznych dodatków...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mam plan szczerze mówiąc ;) Na razie zastanawiam się gdzie kupić potrzebne składniki, tak aby wyszła jak najlepiej cenowo, polecisz coś?
      Trochę boję się wrzucać to dokładnych przepisów rzeczy, którymi potencjalnie można sobie krzywdę zrobić :(

      Usuń
    2. Wodorotlenek sodu kupowałam na allegro, najpierw 1kg, potem 6, żeby na dluzej wystarczyło. Oleje najczęściej kupuje stacjonarnie, te spożywcze (polecam uwadze oliwę z oliwek i olej ryżowy). Rycynowy w aptece - poprawia pienienie. Kokosowy KTC na allegro wychodzi taniej, chociaż ostatnio użyłam takiego z eko sklepu (horrendalnie drogi, ale miał być do smażenia musli) i też wyszło fajne mydełko. A dodatki to juz wedle uznania np lanolina taniej wychodzi przez allegro, masło shea kupowałam w zsk, ale przesyłka droga i lepiej przy okazji kupić niż specjalnie.
      Ale w sumie tak na 1 raz jak potrzebujesz nagle ilości to można się zapatrzyć w mydlarni, nawet jak wyjdzie drożej to tam są dostępne maskę objętości i nic się nie zmarnuje:)

      Usuń
  2. Ale pieknie wygladaja! Zdolna jestes:-) ciekawa jestem jeszcze innych wersji mydelek, ktore zrobisz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie chciałam zrobić sobie kawowe peelingujące albo z wiórkami kokosowymi. Muszę w końcu jakoś zużyć zalegający olej kokosowy. Na razie jednak stanęło tylko na planach, bo nie mam ładnych foremek :) Niby można w najzwyklejszych kubeczkach, ale chciałabym coś ładniejszego.
    Takie mydełka z ulubioną kompozycją zapachową są świetnym pomysłem na prezent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiórki kokosowe zatykają odpływ... :(

      Usuń
  4. Tego jeszcze nie widzialam :) moze byc fajna zabawa przy rbieniu odpowiadajacych nam zapachowo mydelek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne mydełka, wyglądają cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam takie same foremki, piekę w nich muffinki :)
    Pięknie wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jej podziwiam zrobienie takich mydełek.
    Bardzo fajnie wyglądają.
    To ja Natalia Nastalek z fb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj sama, robi się je bardzo łatwo :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.