,

Miesiąc z życia włosów: Grudzień

stycznia 02, 2015

Do końca tego miesiąca planowałam pożegnać się z farbowańcami, wyszło jednak tak, że wolałam pogodzić się z utratą jakości włosów niż z utratą ich długości. Po wyrównaniu koloru z dużym udziałem rozjaśniacza włosy stały się sztywne, szorstkie. W chwili obecnej mam bardzo dużo problemu z utrzymaniem odpowiedniego poziomu nawilżenia włosów, ratuje mnie serum z Joico i kuracje miodowe.

Postanowiłam zacząć walczyć z nadmiernym przetłuszczaniem moich włosów i jak na razie efekty są zupełnie odwrotne od oczekiwanych. Jak dalej tak pójdzie to wybiorę się do lekarza, mimo tego że na razie się wstrzymuje. Na zdjęciu włosy około 10 godzin  po umyciu. 

Z lewej włosy są na początku tego miesiąca, w środku po podcięciu wykonanym w połowie miesiąca, a na ostatnim zdjęciu na koniec. W grudniu urosły aż 2 cm! Ponownie pojawił się las króciutkich baby-hair :)

Szampony

W grudniu raczej nie używałam zbyt wielu różnych szamponów. Sporadycznie myłam włosy łagodnym szamponem dla dzieci Babydream, zużyłam część rosyjskiego szamponu w saszetce. Największą nadzieją tego miesiąca był rosyjski dziegciowy szampon dermatologiczny, który dziegciu nie zawiera ;) Skusiłam się również na szampon Kallos Latte, za kilka dni poznacie moją pełną opinię.

Maski i odżywki

Przez większość miesiąca używałam w zasadzie tuningowanych masek, najczęściej był to czekoladowy Kallos zmieszany z ziołami lub olejami. Dotarł do mnie również Kallos Bananowy, który pachnie syropem o takim smaku, ale nie ma żadnego spektakularnego działania. Po kilka razy użyłam Planeta Organica Balsam cedrowy i Baikal Herbals, Odżywka do włosów przetłuszczających się, zużyłam pół rosyjskiej saszetki ekspresowej i wykończyłam Pantene Nature Fusion  Strength&Shine.

Inne

Używałam również masy innych wspomagaczy wzrostu, przez pierwsze kilka dni miesiąca używałam Daktarinu, później płukanek z hibiskusa, szałwii, lawendy i innych ziół. Do olejowania testowałam olej konopny z Ecospa.pl i Kujawski. Do zabezpieczania końcówek wykorzystywałam resztki cudownego serum Joico - nie mam pojęcia co zrobię kiedy się skończy. 

Grudniowe niedziele dla włosów:

Niedziela dla włosów (21) Marion, Gorąca kuracja
Niedziela dla włosów (20) Ciach, ciach
Niedziela dla włosów (19) Kallos, Hair Botox
Niedziela dla włosów (18) Ostatnie farbowanie

 A jak Wasze włosy miały się w grudniu?

Mogą również Cię zainteresować:

17 komentarze

  1. Eh, moje włosy wyglądają tak samo po kilku/nastu godzinach od mycia, a z przodu to najlepiej jakbym myła je co 5 godzin ;-) też powinnam się wybrać do lekarza, bo kilka innych dolegliwości wskazuje zdecydowanie na hormony, ale jakoś mi nie po drodze i wolałabym inaczej to naprawić..

    a jest cokolwiek co Ci pomogło kiedyś na ten problem, czy nic zupełnie? może coś mnie by uratowało eh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, absolutnie nic na razie nie pomogło, chociaż przyznam że na razie się nie starałam. Bardziej skupiałam się na przyśpieszeniu wzrostu włosów, redukcje przetłuszczania się zostawiając na później. Wcześniej na początku włosomaniactwa przetestowałam wpływ łagodnych szamponów na włosy i przetłuszczanie pogorszyło się.
      Ja właśnie jestem po pierwszej wizycie u endo, mam podejrzenie Hashimoto, chociaż to raczej powinno mieć odwrotny wpływ.

      Usuń
    2. Mi paradoksalnie olejowanie przed myciem opóźniało przetłuszczanie się włosów. Używam oleju kokosowego plus dodatek rycynowego. Ostatnio znów szybciej przetłuszczają mi się włosy (przez noszenie czapki) i chyba wrócę do olejowania. Może peeling cukrowy też by coś pomógł? Wydaje mi się też, że to przetłuszczanie włosów może wynikać z tego, że skóra się "broni" - kiedy nie jest nawilżona zaczyna produkować więcej sebum. Zawsze myślałam, że mam tłustą cerę i używałam dużo kosmetyków wyruszających, do cery trądzikowej, ale po zmianie pielęgnacji na bardziej nawilżającą, problem minął. Nie wiem jak ma się to do skóry głowy, ale może być podobnie... Możliwe, że zioła jeszcze bardziej prowokują skórę głowy do przetłuszczania się, bo nie jest ona odpowiednio nawożona...?

      Usuń
    3. Olejowania skalpu chce spróbować, tylko dzisiaj byłam w aptece i znowu rycynowego zapominałam kupić, a do tego jeszcze muszę inny olej kupić bo na razie zostało mi odrobinę kokosowego i kujawski, wszystkie inne zużyłam. Nie noszę czapki, chyba bym zwariowała.
      Peeling cukrowy pomaga odrobinę, więc poszłam na razie w tą stronę - wykonuje go częściej i myślę nad wykonaniem jakiegoś innego, najlepiej enzymatycznego, widziałam takie specjalistyczne, ale są koszmarnie drogie. Na razie kopie w internecie w poszukiwaniu informacji, wiecie coś może o kwasach na skórę głowy?

      Co do cery - ja nie chciałam stosować preparatów do typowo tłustej cery, używałam nawilżających i delikatnych, ze względu na wieczne zaczerwienienia, ale od kilku miesięcy używam typowych dla cery tłustej i to był strzał w 10. Myślę że w takim razie podobnie powinnam zacząć traktować skórę głowy ;)

      Usuń
    4. Bardzo możliwe:)

      Ciekawe czy kwasy i enzymy nie zmieniają koloru włosów...

      Usuń
    5. Tego się obawiam. I tego że kwasy/enzymy mogą "zjeść" włosa. Przyznam się, że wczoraj pacnęłam na skalp 10% AHA, takie stężenie chyba krzywdy nie zrobi.

      Usuń
    6. Tego samego typu dylematy bym miała, Wien jednak nie zdecyduję się na kwasy, ale chętnie o nich poczytam:)

      Usuń
  2. Gratuluję babyhair, mnie też urosły, ale sama już nie wiem, czy one rosną, czy stoją w miejscu...
    A próbowałaś na przetłuszczanie glinek? Kupiłam jedną w grudniu, bodajże Planet Organica, ale jeszcze nie stosowałam. Taki duży słoik, jest to właściwie maska z glinką. Muszę sprawdzić w domu, co to za firma, bo nie pamiętam :) Podobno niezła.
    PS. Jestem ciekawa recenzji szamponu Kallos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli testuje zieloną, mam z Ecospa, efekt był taki że najpierw przesuszyła i splątała włosy u nasady, po kilku godzinach i tak były tłuste.

      Usuń
  3. Współczuję takiego problemu z przetłuszczaniem. Ja swoje myję 3 razy w tygodniu i to w zupełności wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę! Byłabym zachwycona, gdyby moje przetrwały 24 godziny w świeżym stanie ;)

      Usuń
  4. U mnie natomiast poprawa z przetłuszczaniem, włosy wytrzymują do 3 dni, jestem w pozytywnym szoku. Jesteś sprytna, jakoś sobie poradzisz. Włosy prezentują się pięknie, jeszcze piękniej z farbowanymi końcami :) Ja planuję zakup Kallosa Color, podobno fajnie nawilża:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam taki sam problem z przetluszczaniem, a odkad przestalam farbowac wlosy, jest jeszcze gorzej... Kiedy umyje je rano, wieczorem sa tluste u nasady, w drugi dzien muuusze sie ratowac suchym szamponem lub talkiem, a w trzeci juz nic ich nie ratuje tylko dwukrotne mycie :/ Probowalam plukanek, octu, soku z cytryny, olejkow, zelu aloesowego, drogeryjnych i aptecznych szamponow, nic nie pomoglo :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś też miałam problemy z przetłuszczaniem, ale odkąd jestem pod kontrolą lekarza, zarówno skóra głowy jak i cera się uspokoiły. Niestety cierpię na niedoczynność tarczycy i inne problemy hormonalne - jak się okazało, to było przyczyną problemów. Nawet nie chcę myśleć, co by było, gdybym musiała odstawić leki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wyżej. Po objawach podejrzewałam u siebie niedoczynność (grubo ponad rok temu), zrobiłam badania na tarczycę, TSH, USG tarczycy, ale lekarz rodzinny mi powiedział że wymyślam i przecież wszystkie badania mieszczą mi się w normie. Na USG wyszły guzki i powiększone węzły przy tarczycy, więc stwierdził że skoro się tak upieram to na wszelki wypadek skieruje mnie do endo. Na wizytę czekałam ponad rok ;) jak już się doczekałam to lekarz się za głowę złapał - mam wyniki w normie, ale dla 60latki ;) Nie robiłam świeżych badań przed wizytą (bo przecież rodzinny powiedział że wymyślam) więc teraz na dopiero następną wizytę muszę czekać, która ma być we wrześniu. Średnio mnie teraz stać, żeby iść prywatnie :(

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń