Sprawa dwóch roztrzaskanych Kallosów i sklep Goldenlook

Dobry sklep poznaje się po kilku rzeczach. W mojej hierarchii na pierwszym miejscu są ceny, nie ukrywam że staram się znaleźć jak najtańsze opcje. Myślę, że większość osób traktuje niskie ceny jako główne kryterium wyboru, dalej z pewnością będzie bezproblemowość i szybkość wysyłki. W większości przypadków za świetny sklep uznajemy ten, w którym kupiłyśmy tanio nasz produkt, a on dotarł do nas błyskawicznie i bez żadnych problemów. 
Co jeśli jednak zdarzą się problemy? No cóż, według mnie dopiero wtedy sklep internetowy przechodzi prawdziwy test. W takim momencie najlepiej wychodzi prawdziwe podejście do klienta.
Wiele z Was dopytywało co dalej z moimi roztrzaskanymi Kallosami, które zamówiłam ze sklepu Goldenlook.pl z okazji Dnia Darmowej Dostawy, postanowiłam więc, że opiszę Wam co się działo dalej.
Pierwsze Kallosy dotarły do mnie w takim stanie jak na powyższym zdjęciu.  Nie ma co ukrywać, zupełnie nie nadawały się do używania. Było zamieszanie z kurierem, który zmył się natychmiast po wręczeniu paczki, a powinien spisać protokół szkody, taka informacja widniała na kartonie, w którym maski do mnie dotarły. 
Musiałam dzwonić do firmy kurierskiej DPD i cofnąć kuriera, żebym otrzymała protokół szkody i mogła złożyć reklamacje. Do sklepu Goldenlook napisałam 6 grudnia, obiecali zająć się sprawą. 

Problem polegał na tym, że protokół nie był spisany od razu, rozumiem też że nie będą każdej osobie wysyłać natychmiast następnej paczki. W moim przypadku zawiniła firma kurierska i wyobrażam sobie, że od strony sklepu taka reklamacja jest chyba dość skomplikowana. 


19 grudnia dostałam e-mail, że sklep Goldenlook nie dostał jeszcze odpowiedzi od firmy kurierskiej, ale wyślą mi te maski, żebym nie czekała zbyt długo. W tej sytuacji sklep mógłby się wykręcać, przedłużać realizacje reklamacji, lub w końcu jej nie uznać. Z pewnością na mnie nie zarobili, biorąc pod uwagę DDD i dodatkową przesyłkę, ale mimo tego zadbali o moje zadowolenie, a zapewniam Was że znam wiele sklepów, które będzie stawać na głowie, żeby nie musieć ponosić dodatkowych kosztów.
Dzisiaj rano obudził mnie kurier i od samego rana poprawił mi humor ;)


Paczka dotarła zapakowana w tyle warstw taśmy, kartonu i gazet że dokopanie się do masek zajęło mi dobre 5 minut z nożyczkami  w ręku. Na dodatek sklep zrobił takie dopiski na kartonie jak na zdjęciu powyżej, co mnie totalnie "kupiło". 
Maski były bardzo solidnie zapakowane, w wiele warstw taśmy i folii, tak aby nic im się nie stało.

Pod postem o DDD wiele z Was pisało o tym, że nie zamawia ze sklepów internetowych, ponieważ obawia się tego że przesyłka nie dotrze w całości. No cóż - jak widać w niektórych sklepach reklamacja nie stanowi najmniejszego problemu, więc nawet jeśli Waszym paczkom przytrafiłaby się taka tragedia jak moim - można reklamować. A sklep Goldenlook podchodzi do tych reklamacji bardzo fajnie, musiałam trochę poczekać, ale ostatecznie jestem bardzo zadowolona, a napisy na opakowaniu poprawiły mi humor od samego (paskudnego i deszczowego) rana.
Być może szybkie uznanie reklamacji i bezproblemowe jej załatwienie powinno być czymś normalnym, niestety tak nie jest, więc kiedy stykam się z takim pozytywnym podejściem to chcę się z Wami tym podzielić - bo warto jest chwalić takie zachowania, być może inne sklepy nauczą się że zadowolenie klienta jest na pierwszym miejscu, ja wiem już w jakim miejscu będę dokonywać dalszych zakupów kosmetyków do włosów.


A Wy miałyście sytuacje w której musiałyście reklamować paczkę? Też macie mega pozytywne odczucia, czy raczej pozostał niesmak?

Komentarze

  1. bardzo fajne zachowanie ze strony sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopisek o ziemniakach jest świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sklep się naprawdę świetnie zachował. A kurierzy... no cóż, szkoda, ze większość sklepów korzysta z tych najgorszych (siódemka, gls, dpd - z nimi miewałam największe problemy, ostatnio dostałam przesyłkę za pomoca DHL i to już był zupełnie inny poziom obsługi, kiedyś miałam do czynienia sporo z TNT i oni to w ogole high level).

    Mam nadzieję, ze od kuriera wyciągną odszkodowanie. No i mają tez małą nauczkę na przyszłośc aby lepiej zabezpieczać przesyłki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... DPD jest tanie, nawet bardzo tanie. Pewnie dlatego tak wiele firm korzysta z ich usług.

      Usuń
  4. A ja wyczuwałam aferę na skalę światową... :P
    Ja nigdy nie miałam problemu z kurierami, być może dlatego, że region biedny i każdy stara się, aby pracy nie stracić. Paczka zawsze w dobrym stanie, czasami lekko przygnieciona, ale nigdy nic się nie uszkodziło. Korzystałam z usług siódemki, fedexu, upsu, a ostatnio był GLS. GLS zajął się moją paczką z Irlandi i gdyby nie mój kolega, który współpracuje z GLS to bym siedziała cały czas na telefonie bo od piątku do poniedziałku moja przesyłka leżała w niemczech i czekałam aż ruszy śledząc całe dnie na stronie paczkę. No, ale dotarła, lekko zgnieciona, ale nic nie uległo uszkodzeniu.
    Ja natomiast mogę Ci tylko współczuć kurierów, widać sobie lecą w kulki, a życzę Ci, żeby moi kurierzy wpadali do Ciebie, bo na prawdę każdy z nich jest po prostu ideałem kuriera, nieważne jakiej firmy.
    Sklep postarał się bardzo, a napis o ziemniakach jest genialny, w sumie na każdych paczkach powinni tak pisać, to kurierzy może by się bardziej starali i doceniali pracę jaką mają.

    Wesołych świąt moja droga! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa teoria z biednym regionem, ale moje miasto jest "wymierające", wszyscy z niego uciekają, bo nie ma pracy. Bezrobocie na poziomie 20%, a jedyne oferty pracy jakie się przewijają to akwizytorstwo, chwilówki i te za grosze na umowę zlecenie. Żyję w mieście, gdzie zamykają się nawet lumpeksy. A kurierzy i tak mają w dupie swoją pracę.

      Wzajemnie wesołych świąt :)

      Usuń
  5. Bardzo profesjonalne podejście sklepu. To się chwali. :) Opis na paczce idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealny, ciekawa jestem czy kurier go przeczytał ;)

      Usuń
  6. I tym postem w pewnym względzie sklep mnie także kupił :) Na pewno przejrzę co mają w ofercie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mają całkiem ciekawą ofertę, oczywiście głównie na fryzjerskie nastawioną, ale są właśnie między innymi Kallosy również.

      Usuń
  7. Sklep zachował się bardzo w porządku. Z firmami kurierskimi miałam różne przeboje... Włącznie z zaksięgowaniem niedostatecznej przesyłki, bo panowie myśleli, że nikt statusu przesyłki nie sprawdza... Teraz staram się głównie do paczkomatów zamawiać- często robię zakupy, a one mnie jeszcze nigdy (odpukać...) nie zawiodły. I odebrać można w każdej chwili, kiedy mamy czas. A kurierzy spodziewają się, że cały czas siedzimy w domu oczekując przesyłki i nie raczą nawet zadzwonić, żeby się zapowiedzieć... (nie wszyscy- ale często miałam z tym do czynienia i bardzo mnie to denerwuje).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna przesyłka z paczkomatu (z mazidelka.pl) również była rozwalona, rosyjski szampon w saszetce się rozlał, więc odpuściłam sobie reklamacje.

      Usuń
  8. świetnie zapakowane :) chciałabym widzieć twoją minę przy rozpakowywaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zaspana była, przesyłka mnie obudziła, więc rozpakowywałam półprzytomna.

      Usuń
  9. Ładnie się zachowali, a to rzeczywiście rzadko się zdarza. Napis na kartonie wymiata ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uff, dobrze, że się tak zachowali. Mnie jakoś się to nigdy nie przydarzyło. Dziwne, że Kallosy się roztrzaskały, przecież to dość duże pudła! Ktoś musiał nimi nieźle rzucać...

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne napisy na paczce, sklep zachował się super z chęcią do nich zajrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać,że firma bardzo dba o swoją reputację,bo bardzo fajnie się zachowali :)
    Obyś już więcej nie miała takich sytuacji. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam jak mi kurier stroił fochy, kiedy dotarł nowy laptop i poprosiłam żeby został póki nie otworzę paczki i nie sprawdzę czy nic się nie uszkodziło w transporcie.Ale mnie wtedy wkurzył...:/ Pewnie te rozstrzaskane Kallosy to właśnie wina transportu, przecież oni rzucają tymi paczkami jak workami ziemniaków (jak to sklep trafnie określił na nowej paczce). Wielkie brawa, że załatwili to w taki miły sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie się sklep zachował :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sklep zachował się mega super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałaś szczęście, że trafiłaś na porządny sklep. Ja na szczęście nie miałam takiej przygody.

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż przykro patrzeć na takie zniszczone opakowania :( Ja też miewam różne "przygody" z kurierami,
    czasem wolę wybrać opcję odbioru własnego paczki na poczcie. Dobrze, że obsługa sklepu zachowała się na wysokim poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  18. To już wiem dlaczego moja maska była zawinięta w folię milion razy, choć zamawiałam z innego sklepu, a odbiór przez inpost w paczkomacie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.