Polecany post

O`right, Goji Berry Volumizing Shampoo

Dostałam ten szampon z okazji spotkania Secrets of Beauty, w którym miałam przyjemność uczestniczyć na początku października. Strasznie długo zajęło mi wyrobienie sobie opinii o tym szamponie, od samego początku mnie rozczarował, w końcu okazało się, że po prostu muszę używać go w inny sposób.

Producent obiecuje:

Szampon przeznaczony do pielęgnacji włosów cienkich i delikatnych.  Kompozycja organicznych środków myjących i bogatych w przeciwutleniacze  jagód goji  łagodne oczyszcza skórę głowy, reguluje wydzielanie sebum oraz wzmacnia cebulki i strukturę włosów, stanowiąc ich optymalną pielegnację. Niezwykły, elastyczny kompleks nadaje objętość włosom oraz powoduje, że „odbijają się” od skóry głowy.  Regularne stosowanie sprawia, że włosy stają się puszyste, mocne i nabierają zdrowego połysku, bez ryzyka ich nadmiernego obciążenia.



Skład:

Aqua, Sodium Lauroyl Methyl Isethionate, Cocamidoropyl Betaine, Caprylyl/Capryl Wheat Bran/Straw Glucosides,  Sodium Lauroamphoacetate, Sodium Lauroamphoacetate, Glyceryl Oleate, Cethyl Alcohol, Behentrimonium Methosulfate,  c10-40 Isoalkylamidopropylethyldimonium Ethosulfate, Fragrance, Panax Ginseng Root Extract, Arginine, Acetyl Tyrosine, Arctium Majus root extract, Hydrolyzed Soy Protein, Polyquaternium-11, Calcium Pantothenate, Zinc Gluconate , Niacinamide, Ornithine HCl,  Glucosamine HCl, Biotin, Lycium Barbarum Fruit Extract, Polyquaternium-67, Polyquaternium-7, Climazole, Methylisothializone, Iodopropyl Butylcarbamate

Opakowanie i cena:

Szampon dostajemy w bardzo estetycznej, ekologicznej butelce z naklejkami, które się nie ścierają, nie odpadają i opakowanie jest ładniutkie aż do samego końca. Warto wspomnieć, że opakowanie w całości jest ekologiczne, biodegradowalne i bezpieczne dla środowiska. Korek jest bambusowy, nadruki na naklejkach wykonane sojowym tuszem i ciężko jest mieć pod tym względem coś do zarzucenia. 

Firma O`right dostała za to jakieś nagrody, na dnie butelek ich kosmetyków, znajduje się nasionko drzewka, po zużyciu produktu przepłukujemy butelkę i wkładamy ją w ziemię i to wystarczy, aby wyrosło nam drzewko. Niestety, w opakowaniach 400 ml, jakie dostałyśmy na spotkaniu nie ma żadnego nasionka, nie ma sensu wkładać go więc do ziemi. Szkoda, bo to chyba jeden z najmocniejszych punktów tego produktu.

Butelka zawierająca 400 ml kosztuje 100 zł, uważam że cena jest mocno przesadzona, nawet biorąc pod uwagę fakt wydajności szamponu - w tej cenie musiałby dosłownie działać cuda, żebym się na niego zdecydowała.


Zapach i konsystencja:

Szampon jest dość rzadki i wodnisty, jednak niech nie zmylą nas pozory. Pieni się bardzo mocno, tworząc gęstą, aksamitną pianę, dzięki czemu jest szalenie wydajny. Zapach jest specyficzny, na początku mi się nie podobał, teraz się przyzwyczaiłam.

Działanie:

Moje standardowe mycie włosów wygląda tak, że nakładam szampon, błyskawicznie wmasowuję go i od razu spłukuje. Używam mocnych szamponów i taka taktyka jak do tej pory sprawdzała się najlepiej. Potencjalnie drażniący i wysuszający mocny detergent ma kontakt z moją skórą głowy nie dłuższy niż 30 sekund. Za pierwszy razem, kiedy używałam szamponu O`right nałożyłam go na mokre włosy, dłuższą niż zwykle chwile pomasowałam, a następnie spłukałam. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy okazało się, że włosy są zwyczajnie niedomyte. Każde kolejne podejście do tego szamponu kończyło się podobnie, czyli ponownym myciem włosów. Doszłam w końcu do tego, że szampon zostawiam na dłuższą chwilę i dopiero wtedy po spłukaniu włosy są czyste. Kiedy używałam go jednak codziennie, moja skóra głowy zaczęła się przesuszać, widać nawet najbardziej ekologiczny szampon szkodzi, jeśli jest przetrzymywany na włosach dłużej. 
W chwili obecnej używam go tylko i wyłącznie do lekkiego odświeżenia włosów, kiedy w sumie są tylko lekko nieświeże i nie nakładałam na nie nic "ciężkiego". W takiej sytuacji włosy stają się czyste, lekko sypkie i nie wymagające odżywki po myciu. Faktycznie, widać dość duże odbicie od nasady, wyraźnie zwiększoną objętość, na co dzień moje włosy zmagają się z jej brakiem i permanentnym przyklapem.
Czyjestem zadowolona? Z pewnością na moją opinię wpływa to, że szampon dostałam. Gdybym kupiła go w normalnej cenie to z pewnością bluźniłabym na czym świat stoi - w cenie w jakiej jest oferowany według mnie jest zbyt "słaby". Jeśli ktoś jednak zwraca bardzo dużą uwagę na aspekt ekologiczny kosmetyków, których używa i nie patrzy na nie głównie pod względem cenowym, podejrzewam że może być zadowolony.

Komentarze

  1. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym produkcie ;3

    http://luxwell.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam go, ale mam serię bambusową i służy mi dobrze :) Muszę go spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Great blog♥

    How about follow each other?
    I follow your blog. Waiting for you♥
    My Blog: http://juliemcqueen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie kupiłam po badaniu u trychologa. Cena 114 zł plus kermGreen Tea vight. Jeszcze nie myłam, ale jak piszesz, że ,,lekko niedomyte,, to pewnie tego kremu nie będę po nim używać. Bo kremu się nie spłukuje. Kupiłam go, bo trycholog nałożyła mi go na włosy (świeżo umyte Pharmaceris z liści czerwonych winogron) i włosy wyglądaję fajnie,

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.