,

Niedziela dla włosów (15) Spirulina

11/16/2014

Zastanawiałam się ostatnio, czego mogłabym użyć na włosy przy okazji kolejnych niedziel dla włosów, a co aktualnie mam w domu. W chwili obecnej skończyła mi się większość kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji włosów i staram się wykorzystać to co mi pozostało i jednocześnie nie kupować następnych. Czekam na nadchodzący Dzień Darmowej Dostawy i z tej okazji planuję zrobić zapasy na około pół roku. Tymczasem, udało mi się wygrzebać w pojemniku z półproduktami słoiczek ze spiruliną, którego termin ważności zbliżał się do nieuchronnego końca i postanowiłam sprawdzić jego działanie na moje włosy.

Spirulina była mi znana jako popularne i bardzo zdrowe algi morskie o wielu różnych zaletach. Muszę przyznać że nigdy się głębiej nimi nie interesowałam, uznałam że spirulina jest po prostu nazwą gatunku glonów morskich, jednak dzisiaj troszkę zagłębiłam się w temat, żeby móc Wam napisać więcej. Ciężko jest mi opisać Wam moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się że ta wychwalana spirulina nie jest niczym innym jak gatunkiem sinic, czyli cyjanobakterii znanych z wywoływania niebezpiecznych zakwitów w akwariach i zbiornikach wodnych. Skłoniło mnie to do zastanowienia się, na ile spirulina jest znana faktycznie ze swoich cudownych właściwości, a na ile jest po prostu "modna". Ruszyłam więc na poszukiwanie informacji i trafiłam na bardzo fajnego bloga, do którego czytania się właśnie przymierzam, znalazłam tam artykuł na temat ciemniejszych stron spiruliny. Ale zapędziłam się tutaj, dzisiaj tylko chciałabym pokazać Wam działanie spiruliny na moje włosy.


Całą zabawę zaczęłam od porządnego umycia włosów szamponem Farmona Skrzyp Polny, do którego dodałam kilka kropli olejku eterycznego z mięty pieprzowej. Następnie wymieszałam odżywkę Pantene z łyżeczką spiruliny i kilkoma kroplami gliceryny, przygotowaną paciajkę nałożyłam na włosy i potrzymałam 15 minut pod folią. Jeśli będziecie chciały spróbować spiruliny w jakiejkolwiek formie to polecam Wam wcześniejsze wykonanie próby alergicznej - słyszałam o kilku przypadkach wystąpienia różnych niepożądanych reakcji. 



Efekt? 
Włosy błyszczące jak rzadko kiedy, wygładzone, dociążone. Oczywiście, jak zawsze w takim wypadku, nie mogę pochwalić się zachwycającą objętością, ale taka jest po prostu natura moich włosów, mam do wyboru blask albo objętość i nigdy te dwie rzeczy jednocześnie. 

Próbowałyście już spiruliny?

Mogą również Cię zainteresować:

21 komentarze

  1. Ciekawe polaczenia :-) wloski sa zadowolone.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny połysk i blask twoich włosów, pierwsze słysze o tej metodzie chętnie wypróbuję ; )

    http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. masz świetne włosy, ja mam na głowie niestety tylko siano :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli dopasujesz odpowiednią pielęgnację będzie lepiej, moje raczej nie mają wielkiego potencjału i podejrzewam że lepiej niż teraz wyglądać nie będą ;)

      Usuń
  4. na moich włosach spirulina się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne włosy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też czasami dorzucam spirulinę do masek, ale raczej przed myciem na jakąś godzinkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście wygładzone i śliczny naturalny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomniałaś mi o spirulinie! Czeka mnie przeprowadzka, więc denkuję wszystkie zapasy, żeby mniej nosić. Spirulina na moje włosy i twarz też działa super. Tylko muszę dodawać dużo nawilżaczy (aloes i glutka), żeby nie przesuszyć. A tak na marginesie, to moja jest ciemnozielona i daje efekt Shreka. Świetna zabawa dla dzieciaków:/
    Czy mi się wydaje, czy twoje naturalne wchodzą w rudości?

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie próbowałam spiruliny, ale widać że Tobie służy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam takie pytanie, czy poleciłabyś coś na wypadanie włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, standardowo, u każdego działa co innego. Najważniejsze to na początek zastanowić się nad przyczynami wypadania włosów, bo właściwie wszystkie działania jakie się podejmuje zależą od przyczyn ;)

      Usuń
    2. no to będzie problem, bo jem jak zawsze, a wypadają coraz bardziej, dbam o nie tym, co zawsze itp..

      Usuń
    3. A jak wygląda stan skóry głowy? Wszystko w porządku, czy pojawiły się jakieś problemy? Jak cera twarzy? Kiedy to się zaczęło i ile już trwa?

      Usuń
    4. a z rok to już będę jak tak coraz bardziej wypadają, skóra głowy jak zawsze, a cera, wiadomo, taka jak każdej nastolatki, czyli trochę niedoskonałości, ale niewiele ;)

      Usuń
    5. A próbowałaś liczyć liczbę włosów, które wypadły? W sensie, żeby sprawdzić czy faktycznie jest tak, że wypada ich więcej (ponad normę) czy tylko tak Ci się wydaje.

      "skóra głowy" jak zawsze to znaczy są jakieś problemy? Żebym Ci coś doradziła to musisz więcej napisać, zwłaszcza że na odległość to ciężko jest diagnozować problemy, dlatego musisz mi pomóc.

      Może kosmetyki, których używasz Ci nie służą? Szampon niedomywa/wysusza, odżywka obciąża/nie dociera do skóry głowy, a może podrażnia? Jest masa czynników, która może wpływać na zwiększone wypadanie włosów.

      Popatrzyłam na Twoje zdjęcia, nie jest źle, masz te włosy gęste, nad czołem widzę stado babyhair ;)

      Usuń
    6. wydaje mi się, że kosmetyki mi służą, od długiego czasu używam tych samych, ze skórą głowy raczej nie mam problemów i nigdy nie miałam. muszę spróbować liczenia włosów, dam znać jak coś zaobserwuję :)kupiłam dziś "eliksir ziołowy do włosów, wzmacniający, przeciw wypadaniu" zobaczę, czy coś pomoże :)

      dziękuję za pomoc :)

      Usuń
  11. co do włosów możemy sobie przybić piątkę :D choć wydaje mi się, że i tak masz grubsze niż ja! jeżeli chodzi o objętość i uniesienie u nasady to mam dwa sposoby. ostatnio wygrałam na wizażu serie dove Oxygen&moinsture i powiem ci, że niby mam mieszane uczucia bo właśnie objętość jest mega ale nawilżenie tragiczne mimo, że wiekszośś testujących jest zachwycona nawilżeniem! ale własnie chyba mamy takie same włosy skoro nie umiemy uzyskaść objętości wraz z błyskiem :D postanowiłam dodać kolagen z elastyną z esent do odżywki ok 20 kropli bo mi się wylało sporo i zostawiłam na dwie minutki powiem ci nawilżenie i połysk cudowny ale lekko straciły na objętości widocznie trzeba mniej kolagenu z elastyną dodać :) z całej serii do bani jest suflet :D ale ten sprey unoszący u nasady jest super! wypróbuj :) druga rzecz to pianka z toni&guy ale ciężko ją gdziekolwiek teraz dostać :/

    OdpowiedzUsuń
  12. aaaa na wypadanie bardzo pomogły mi ampułki z vichy a na nowe baby hair ampułki z placenty mil mil tanie i naprawdę skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń