, ,

Niedziela dla włosów (14) - Sprawdzamy jajka

11/09/2014

Jednym z pierwszych pomysłów na dzień rozbudowanej pielęgnacji była domowa maska z jajkiem, której nigdy wcześniej nie używałam. Szybciutko okazało się że jajko, w takim wydaniu, w jakim próbowałam je wprowadzić zupełnie nie sprawdzi się na moim włosach.
Uparta ze mnie bestia, lubię testować kosmetyki na różne sposoby, wychodzę z założenia że prędzej czy później, w ten czy inny sposób kosmetyk się sprawdzi. Inna kwestia, że niektóre kosmetyki sprawdzą się kiedy na przykład przetrzymam je dłużej, a w wypadku innych jedyną szansą jest zużycie np. do golenia.

Wracając do jajka - postanowiłam dać mu kolejną szansę, tym razem postanowiłam wypróbować przepis absolutnie najłatwiejszy, czyli żółtko zmieszane z olejem rycynowym. Mieszankę nałożyłam na włosy i potrzymałam 20 minut pod folią i ciepłym ręcznikiem.

Po upływie tego czasu włosy umyłam dwukrotnie, najpierw szamponem Skrzyp polny z Farmony z olejkiem eterycznym z mięty pieprzowej i szamponem O`right Goji Berry Volumizing Shampoo. Wyjątkowo, nie nakładałam jakiejkolwiek odżywki po umyciu włosów szamponem, podczas spłukiwania włosów cały czas myślałam o tym, że w życiu nie zmyję tego oleju rycynowego, wolałam więc nie ryzykować dodatkowego przeciążenia. 
Odrost na ponad pół głowy, prześwit na czubku (skąd ja się pytam?) i końcówki proszące się o podcięcie!

Włosy schły naturalnie, zajęło im to znacznie dłużej niż zazwyczaj, to tym bardziej potęgowało mój strach o niedomycie włosów. Okazało się jednak, że moje obawy były bezpodstawne - włosy zrobiły się bardzo przyjemne, sypkie, śliskie i ujarzmione. Udało mi się uniknąć efektu przesuszenia i puchu, który uzyskiwałam przy poprzednich próbach z jajkiem. Podejrzewam, że różnicę zrobił dodatek oleju rycynowego - wcześniej nie łączyłam jajka z olejem i myślę że na tym polegał mój błąd.
Zero obróbki graficznej - widać jak teraz wygląda mój kolor włosów.
Jak widać bycie upartym czasami popłaca - ja się przekonałam że jajko w towarzystwie odpowiednich składników może działać bardzo pozytywnie na moje włosy, mimo nieudanych pierwszych prób.

Jeśli dany kosmetyk czy sposób Wam nie podpasuje, to próbujecie wrócić do niego jeszcze i zastosować w innej kombinacji, czy odpuszczacie sobie zupełnie?

Mogą również Cię zainteresować:

17 komentarze

  1. Zdecydowanie "cos" probuje z nim zrobić, najczesciej mieszać z innymi produktami. Jajka nie używałam na włosy już wieki i stwierdzam, że przez ciebie pewnie w tym tygodniu wykorzystam je podobnie jak ty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś też użyłam samego żółtka i nie skończyło się to dobrze, mieszanka z olejem spisuje się o wiele lepiej. Warto dodać jeszcze kilka kropel gliceryny (koszt to około 2 zł w aptece).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam glicerynę i czasami dodaję, ale nie chciałam za bardzo kombinować :)

      Usuń
  3. Nigdy nie próbowałam maseczki z jajka :) Trochę się boję, że zapach zostanie na włosach ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajko dla mnie jest prawie bezzapachowe ;)

      Usuń
  4. Próbuję jakoś kombinować z takim nielubianym kosmetykiem albo po prostu zużywam do golenia:)
    Jajka jeszcze na włosy nie próbowałam. Tym razem moja niedziela minęła pod znakiem banana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z bananem słyszałam kilka nieciekawych historii, ale w sumie sama chciałabym wypróbować :)

      Usuń
  5. Lubie dodawac zoltko do maseczek, faktycznie olej rycynowy ciezko jest domyc ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o dziewczynach, które się nieźle załatwiły nakładając dużą ilość rycynowego. Podobno nawet kilkukrotne mycie nie pomagało.

      Usuń
  6. Zapewne takie mieszanki maja zbawienny wpływ na włosy, ale ze ja jestem leniwa to korzystam z gotowych specyfikow :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny efekt uzyskałaś. Ja raz miałam przygodę z białkiem jajka na włosach, ale nie była ona udana ;)

    Zapraszam do udziału w moim projekcie http://bambusowy-raj.blogspot.com/2014/11/christmas-songs-nail-art-challenge.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam raz przygodę z jajkiem.... nie poszła mi na zdrowie ;D do tej pory nie wiem dlaczego

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam tak samo jak Ty- samo jajko się nie sprawdza, ale z jakimś dodatkiem już tak ;) Coraz dłuższy ten Twój odrost, niedługo będziesz mogła pozbyć się resztek tego "ombre" :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz przepiękne brwi, takie eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja mam pytanie z innej beczki: czy brwi naturalnie masz takie ciemne? Czy przyciemniałas za czasów gdy farbowałaś się na czarno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu są podmalowane, ale naturalnie mam raczej średnie, nie są zupełnie ciemne.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń