Polecany post

Evree, Magic Rose Oil Pure beauty oil

Kilka tygodni temu odezwała się do mnie pani reprezentująca firmę Evree i zaproponowała podesłanie ich nowości, wtedy jeszcze nie wiedziałam co to właściwie ma być, a że z ich preparatów do stóp byłam zadowolona BARDZO, co możecie zresztą przeczytać w mojej recenzji to zgodziłam się bez wahania.

Miałam mieszane uczucia, kiedy paczka przyszła i zobaczyłam, że w środku znajduje się olejek różany, ale postanowiłam dać mu szansę i bardzo się z tego powodu cieszę.

Producent obiecuje:

Odkryj różany eliksir piękna!
Już od starożytności olejek różany był uznawany za źródło piękn i młodości. Potrzeba tysięcy płatków i wielu owoców, aby wytworzyć zaledwie kilka jego kropel.Królowa kwiató nie tylko cudownie pachnie, zawiera też witaminę C, A, witaminy z grupy B oraz kwasy owocowe. Dzięki temu drogocenny olejek nawilża i upiększa skórę, a także pobudza zmysły.

Zadbaj o siebie, bądź piękna. Jesteś przecież królową!

Dlaczego należy stosować olejek różany?
Posiada wyjątkowe właściwości łagodzenia podrażnień skóry, niweluje przebarwienia i pajączki, oraz uszczelnia naczynia krwionośne. Pobudza produkcję kolagenu, działa przeciwzmarszczkowo i przyśpiesza odnowę naskórka. Już od pierwszego zastosowania Twoja skóra będzie zrównoważona, wygładzona i bardziej jędrna.
Idealny również do cery tłustej. Reguluje produkcje sebum odpowiedzialnego za błyszczenie się skóry.
Może być takżę stosowany do skóry wymagającej i z problemami.
Nie zawiera olejów mineralnych, silikonów i parabenó.
Bardzo wydajna formuła, testowany dermatologicznie.

Wraz z wiekiem nasza skóra zaczyna tracić jędrność i elastyczność. MA to związek nie tylko z zachodzącymi w niej procesami biochemicznymi, ale również ze spadkiem napięcia mięśni twarzy. Z biegiem lat są one coraz słabsze i nie potrafią już tak jak wcześniej podtrzymywać leżących na nich tkanek skóry i podściółki tłuszczowej. Spowolnij ten naturalny proces regularnie wykonując masaż skóry twarzy i szyi.
Podczas masażu olejkiem Magic Rose poprawisz mikrokrążenie krwi, a jego składniki aktywne łatwiej przenikną w głąb skóry, co znacznie przyśpieszy proces naturalnej regeneracji.
Wzmacniaj mięśnie twarzy przez odpowiedni masaż.


Stosuj Magic Rose na wiele sposobów:
1. Używaj jako serum bezpośrednio na oczyszczoną skórę. Wmasuj 4-6 kropli do całkowitego wchłonięcia.
2. Wzbogacaj swój ulubiony krem dodając do niego kilka kropli olejku.
3. Zastosuj jako maseczkę. Nałóż 10-12 kropli i pozostaw na 10-15 minut, nadmiar usuń chusteczką.
4. Nakładaj jako bazę, dzięki temu Twój makijaż będzie bardziej trwały.
5. Zrób demakijaż dodając kilka kropli olejku na wilgotny płatek kosmetyczny.
6. Pobudzaj naturalne zdolności regeneracyjne skóry poprzez masaż olejkiem (około 5 minut)

Skład

Rosa Canina (Rosehip) fruit oil (olejek z owoców róży), Caprylic/Capric Triglyceride (emolient tłusty), Prunus Amygdalus (Sweet almond) oil (olej ze słokich migdałów), Vitis Vinifera (Grape) seed oil (olej z winogron), Helianthus Annuus (Sunflower) seed oil (olej słonecznikowy), Oryza Sativa (Rice) Bran oil (olej ryżowy), Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant), BHA (konserwant), Benzyl Salicylate (składnik kompozycji zapachowej), Citronellol (zapach róży), Eugenol (zapach goździków), Hydroxycitronellal (zapach konwalii),  Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde (zapach konwalii), Parfum (kompozycja zapachowa), Linalool (zapach konwalii)

Opakowanie i cena

Produkt otrzymujemy zapakowany w estetyczny kartonik z masą przydatnych informacji, a sam olejek znajduje się w szklanej butelce z wygodną pipetą. Buteleczka zawiera 30 ml olejku, kosztuje około 30 zł i jest dostępny raczej bez problemu w drogeriach.



Zapach i konsystencja

Olejek Magic Rose jest raczej lekki i niezbyt gęsty, dzięki temu dobrze się nakłada, konsystencja jest oczywiście oleista. Zapach bardzo intensywny, spodziewałam się sztucznej, mdłej róży, ale wcale taki nie jest. Po aplikacji utrzymuje się dość długo, co bardzo mnie cieszy, ponieważ jest bardzo przyjemny.

Działanie

Moja cera jest mieszana, chociaż ostatnio zaczyna niestety zmierzać w stronę tłustej, miałam trochę wątpliwości, ale postanowiłam zaszaleć. Okazało się że olejek w żaden sposób nie obciąża skóry, nie powoduje przyśpieszonego świecenia się cery. Namiętnie używam go pod minerały i nic innego tak dobrze się ze sprawdziło. Olejek Magic Rose jest bardzo wydajny, nie staram się specjalnie a i tak na razie zużyłam odrobinkę.

Nadaje się do olejowania włosów, chociaż na moich nie robi nic aż tak niezwykłego, sprawdza się dokładnie tak samo jak większość olejów.
Oczywiście nie wchłania się błyskawicznie, ale nie oczekuje tego, wiem że jeśli nałoże większą ilość to pozostanie tłusta, świecąca się wartwa, ale po nałożeniu 1-2 kropli cera jest nadal lekko matowa.
Bardzo podoba mi się to, że olejek jest zapakowany w solidną, szklaną buteleczkę z pipetą, dzięki temu nakładanie jest raczej bezproblemowe i nic dookoła nie jest nim upaćkane.
Co bardzo dla mnie ważne - olejek różany, którego nazwę zawdzięcza Magic Rose Oil znajduje się na pierwszym miejscu w składzie, a to znaczy że jest go procentowo najwięcej w kosmetyku. Jedyne do czego mogę się przyczepić (w sumie trochę na siłę, bo nie mam żadnych faktycznych zastrzeżeń) to spora ilość składników zapachowych, które mogą uczulać i podrażniać.
W ofercie znajdziemy również Gold Argan, który ma olej arganowy na pierwszym miejscu w składzie i bardzo chciałabym mieć okazję go powąchać, ponieważ argan niesamowicie mi śmierdzi, nawet jeśli znajduje się dalej w składzie. Trzecią propozycją jest Essential Oil Rekonstruktor, który również chętnie bym wypróbowała.

Znacie te olejki? Jakie jest Wasze zdanie o nich?

Komentarze

  1. Mam ten rekonstruktor i jestem w fazie testów, ale szybko się wchłania i dobrze nawilża skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, stosowałam kiedyś olej arganowy ale denerwowało mnie długotrwałe wchłanianie i wgl... Takie bajery to nie dla mnie chyba :D chociaz gdybym przetestowała :) kto wie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sądziłam że nie dla mnie ;) A miałaś czysty arganowy czy jakąś mieszankę?

      Usuń
    2. A powiem Ci, ze nawet nie wiem:D Olejek był z Paese, nawet robiłam recenzje :D

      Usuń
  3. Wygląda bardzo ładnie! :) Od jakiegoś czas mam na niego ochotę, teraz jeszcze bardziej... :p

    OdpowiedzUsuń
  4. A jak się nie cierpi zapachu róży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powinien wybrać inny niż różany olejek.

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.