Polecany post

Woski zapachowe Craft`n`Beauty

W zeszłym roku przez blogosferę przetoczyła się fala zachwytów nad woskami Yankee Candle, nie będę udawać, że mnie ten szał nie dotyczył. Absolutnie zakochałam się w tych małych, pachnących babeczkach, które sprawiają że całe mieszkanie rozkosznie pachnie. Nigdy nie interesowałam się przesadnie innymi niż YC woskami zapachowymi. Na ostatnim spotkaniu Secrets of Beauty, otrzymałam paczuszkę z trzema woskami Craft`n`Beauty i muszę Wam przyznać że bardzo mnie ucieszyły. W środku znalazłam:

Wosk zapachowy Craft`n`Beauty Gruszka

Po odpaleniu wosk wydziela delikatny zapach mocno dojrzałej, słodkiej gruszki. Niestety rozczarowałam się - spodziewałam się mega mocnego zapachu, a otrzymałam delikatną mgiełkę utrzymującą się w okolicach kominka. Plus za to, że zapach jest naturalny, nie czuć w nim obrzydliwej, mdłej, syntetycznej gruszki, szkoda tylko że taki słaby.

Wosk zapachowy Craft`n`Beauty Lemoniada malinowa

Spotkałam się z wieloma kosmetykami i gadżetami o zapachu malin, większość z nich pachnie taką lekką mdłą, syntetyczną maliną, trochę takiego zapachu spodziewałam się i tutaj. Po odklejeniu folii czekało mnie jednak zaskoczenie - wosk ma bardzo lekki i nienachalny zapach słodkich, rozgrzanych słońcem malin. 


Wosk zapachowy Craft`n`Beauty Syrenie pocałunki

Ten wosk wygląda jak czekoladka z bombonierki w kształcie róży i skusił mnie jako pierwszy. Odpaliłam go właściwie zaraz po dotarciu do domu ze spotkania, w mieszkaniu momentalnie rozszedł się zapach świeżości i morza idealnego - nie takiego zimnego i ponurego Bałtyku, ale morza z wyobrażeń, zamieszkałego przez masę niesamowitych morskich stworzeń i młode chichoczące syrenki.


Udało mi się zauważyć kilka wielkich zalet tych wosków:
Po pierwsze, woski są zapakowane w woreczki, które można wielokrotnie otwierać i zamykać. Nie muszę szukać im innych opakowań, nic się nie rozsypuje i nie wygląda nieestetycznie.
Po drugie - woski mają jakby lekko krystaliczną strukturę, dzięki czemu z łatwością się dzielą na kawałki bez rozsypywania w proszek.


Z woskami YC zawsze wkurzało mnie to, że musiałam kombinować z podważaniem ich nożem, żeby wyjąć zużyty wosk. W wypadku wosków Craft`n`Beauty wystarczy że lekko nacisnę z jednej strony i wosk wyskakuje sam.
Oczywiście tych wosków jest nieco mniejszy wybór, ale z drugiej strony mają rozkoszne nazwy: "Nagi tyłek", "Małpie bąki", "Spocony elf". No i są tanie - sztuka kosztuje 5,15 zł!
No i najważniejsze - zapachy! Niektóre, tak jak syrenie pocałunki są bardzo intensywne i utrzymują się długo. Nie czuć w nich jakiejkolwiek sztuczności i sprawiają że mam ochotę poznać inne specyfiki Craf`n`Beauty, poza woskami można kupić również takie cuda jak pianka do mycia ciała czy mydło z luffą.

Miałyście już do czynienia z tymi woskami? Jakie mogłybyście mi polecić?

Komentarze

  1. Ja mam właśnie gruszkę ale nie do końca zapach mi odpowiada strasznie dla mnie jest taki mdły i słodki :(

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju czaje się na nie, bo ogólnie dla mnie te produkty są mega;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super już wiem jaki będzie mój kolejny zakup :)

    Zapraszam do mnie nowy wygląd i recenzje. Zapraszam również na rozdanie z Nivea do wygrania zestaw pure effect ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zakochana we wszystkich świeczkach i woskach :) Aj...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękujemy za szczera opinię. Nad gruszką popracujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam zapach jest bardzo przyjemny, po prostu jak dla mnie intensywność zdecydowania za słaba, ale poza tym jestem bardzo zadowolona i dziękuje za możliwość przetestowania - sama bym się pewnie nie zdecydowała na kupno, a teraz wiem że warto!

      Usuń
  6. Witam,
    a ja nie wiedziałam, że takie coś istnieje; ile to się człowiek nowego dowie dzięki blogom :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie słyszałam o nich wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.