Niedziela dla włosów (9) ZSK, L-cysteina

10/05/2014

Kolejna niedziela - czyli dzień w którym pokazuje Wam moje włosowe SPA. Dzisiaj wypadło na płukankę z L-cysteiny, której nie robiłam wieki, a która działała bardzo przyjemnie na moje włosy, pozostawiała je miękkie, sypkie i niestety -  śmierdzące. 

Oczywiście ostatnio punktem obowiązkowym stała się domowa maseczka drożdżowa - nie wiem czy będzie miała wpływ na porost i kondycję świeżo wyrastających włosków, jednak nie przekonam się dopóki nie spróbuję. Nie chciałam w tym tygodniu za dużo kombinować, więc jedyne co zrobiłam później to użyłam szamponu ziołowego z Farmony - Skrzyp polny, do włosów zniszczonych i wymagających. Później na chwilkę oczywiście Kallos waniliowy i punkt główny pielęgnacji włosów tego dnia, czyli płukanka z L-cysteiny.
W sumie nie mam pojęcia dlaczego nie używałam jej, w szafce leżał zapomniany słoiczek z porcją pozostałą na jedno użycie, znalazłam go przy robieniu porządków. Miałam wątpliwości ze względu na startą datę ważności, ale postanowiłam zaryzykować  (nie bierzcie ze mnie przykładu).  
Moje włosy po takim potraktowaniu przez cały kolejny dzień roztaczały bardzo charakterystyczny zapach, który w zupełnie szalony i perwersyjny sposób mi się podobał, podobnie jak zapach na przykład paliwa. Poza efektem zapachowym, włosy stawały się przez kilka kolejnych dni bardziej ogarnięte i zdecydowanie lepiej się układały- zapewne przy kolejnym zamówieniu na ZSK wrzucę do koszyka kolejne opakowanie. 
Mam dla Was powyżej zdjęcia wykonane w tym samym czasie, stanęłam po prostu w różnych miejscach, tak żeby inaczej padało światło, mam nadzieję że da  Wam to trochę lepsze wyobrażenie o kolorze moich włosów. 

Mogą również Cię zainteresować:

6 komentarze

  1. L-cysteiny nigdy nie próbowałam ale nie wiem czy kiedyś się to zmieni. Jakoś mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. znowu odżywka z Kallos...muszę w końcu ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup, kup :) U większości osób się chyba sprawdzają, pięknie pachną, kosztują grosze i są idealne do domowego tuningowania :)

      Usuń
  3. Wow, świteny efekt! Ale ci włosy rosną! Chyba trochę przyspieszyły?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń