, ,

Niedziela dla włosów (8) Marion, zabieg laminowania

września 28, 2014

Ten cykl jest dla mnie bardzo motywujący, dzięki niemu co tydzień staram się nakładać na włosy coś więcej, robię domowe maseczki i testuje rzeczy, których zwykle wcale mi się nie chciało, serdecznie polecam się Wam więc do takiej akcji przyłączyć ;) Niestety w związku z tym, że wybieram się do szkoły policealnej, teraz nie będę miała czasu w weekendy, ale cykl pozostanie, najwyżej będę robić SPA dla włosów na przykład w piątek.

Jak wyglądała moja pielęgnacja włosów na bogato w tym tygodniu? Na długość włosów nałożyłam macerat nagietkowy ze szczyptą cynamonu, na skórze wylądowała domowa maska drożdżowa z waniliowym kallosem i dodatkiem miodu. Całość spędziła pół godzinki pod folią i ciepłym ręcznikiem.

Do umycia włosów użyłam szamponu Isana z mocznikiem, z którym się bardzo ostatnio polubiłam, ma przepiękny zapach i cudownie się pieni, jest miłą odmianą po szamponach Yves Rocher na punkcie których ostatnio oszalałam.

Po umyciu i odciśnięciu nadmiaru wody w ręcznik nałożyłam drugą z saszetek zabiegu laminowania firmy Marion. Domowe laminowanie włosów żelatyną przynosiło świetne efekty w postaci dociążenia i wygładzenia włosów, a jak sprawdzi się gotowy odpowiednik takiego zabiegu?


Na początek, spójrzmy co siedzi w składzie:
Aqua (woda), Cetyl Alcohol (emolient), Gelatin (żelatyna), Cetearyl Alcohol (emolient), Ceteareth-20 (emulgator) , Glycerin (nawilżacz), Isopropyl Myristate (emolient), Cetrimonium Chloride  (kondycjoner), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Hydrolazed Wheat Protein/Pvp Crosspolymer (proteiny pszenicy), Trimethylsilyamodimethicone (silikon), C11-15 Pareth-5 (emulgator), C11-15 Pareth-9 (emulgator), Cyclopentasiloxane (silikon), Amodimethicone (silikon), Dimethiconol (silikon), Hydrolazed Keratin (keratyna), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk), Parfum (kompozycja zapachowa), Pentylene Glycol (humektant), Glycerin (nawilżacz), Fructose (fruktoza-nawilżacz), Urea (mocznik - nawilżacz), Maltose (maltoza - nawilżacz), Sodium PCA (antystatyk), Trehalose (nawilżacz), Allantoin (nawilżacz), Sodium Chloride (sól), Sodium Lactate (nawilżacz), Sodium Hyaluronate (kondycjoner), Glucose (glukoza, nawilżacz), Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant), Methylparaben (konserwant), Propylparaben (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant), Citric Acid (regulator pH), Triethanolamine (regulator pH), Sodium Hydroxide (regulator pH), Hexyl Cinnamal (zapach jaśminu), Buthylphenyl Methylpropional (zapach), Linalool (zapach konwalii).
Skład jest szokująco długi, produkt zawiera masę nawilżaczy, emolientów i silikonów. Żelatyna znajduje się już na trzecim miejscu, możecie się co nieco zorientować po mojej pobieżnej analizie co kryje się w środku saszetek.

Zabieg laminowania marki Marion kupiłam w drogerii Natura, dwie saszetki po 10 ml i czepek foliowy kosztowały ok 2 zł, wiem że z dostępnością raczej nie ma większych  problemów. Czego się spodziewałam? Efektu podobnego do domowego laminowania, ale gotowy zabieg marki Marion zawiera bardzo dużo nawilżaczy i efekt jest zupełnie inny.
Producent zaleca również wysuszenie lub wyprostowanie włosów, prostownicy oczywiście nie posiadam, ale suszarki użyłam. Efekty?


Włosy stały się lekkie i zdecydowanie niedociążone, na dodatek zamiast rozprostowania się, postanowiły wyjątkowo się powywijać,całość sprawiała bardzo "krzywe wrażenie". Na zdjęciach starałam się wyprostować włosy, musiałam moczyć je i takie lekko wilgotne czesać, inaczej tworzyły się dwie warstwy włosów, jedna w wywinięta w lewą stronę, druga w prawą. Częściowo to jest wina ich długości, bo w chwili obecnej mocno ocierają mi się o ramiona i tak to często wygląda. 
Na dodatek włosy nabrały niemiłej struktury, którą znam jako efekt przedawkowania silikonów w kosmetykach. 

Co wybiorę następnym razem? Z pewnością domowe laminowanie włosów żelatyną sprawdza się bez porównania lepiej na moich włosach niż gotowy zabieg, zapewnia o wiele lepsze dociążenie, wygładzenie. Do domowej maski żelatynowej staram się w miarę możliwości  dokładać odżywki z mniejszą ilością silikonów, wychodzę z założenia że co za dużo to niezdrowo.

Używałyście kiedyś gotowego zabiegu laminowania firmy Marion lub same robiłyście mieszankę? A może żelatyna źle działa na Wasze włosy?

Mogą również Cię zainteresować:

17 komentarze

  1. U mnie ten zabieg fajnie się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy również bardzo lubią ten zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam zamiar sprobowac tego zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam kilkukrotnie ake zawsze domiwym spisobem i w sumie efekt był niezły ale nie powalający :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie na każdych włosach się sprawdzi, u mnie domowe działa cuda. Może w następną niedziele sobie takie zafunduje?

      Usuń
  5. Ja zakupiłam na allegro ostatnio całą butlę z tym specyfikiem za 8zł. Jestem ciekawa jak u mnie się sprawdzi i czekam niecierpliwie na kuriera ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bałaś się zaryzykować? Chociaż w sumie dużo nie kosztuje ;)

      Usuń
  6. ja jeszcze nie próbowałam laminowania;)


    ___________
    zapraszam na rozdanie
    http://mariamagdalena23.blogspot.com/2014/09/rozdanie.html#more

    OdpowiedzUsuń
  7. moje włosy kochają ten zabieg, może twoje już są tak zdrowe że nie potrzebują protein ;)
    Uwielbiam ten twój naturalny kolor włosów i zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie laminowanie się nie sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosowałam ten zabieg już kilka razy, za każdym razem wychodziło super :) ale żeby nie przesadzić, zawsze do gotowego laminowania dodaję trochę odżywki bądź oleju.

    OdpowiedzUsuń
  10. efekt jest super, ale szkoda, że laminowanie nie daje długotrwałego efektu na włosach:( dlatego też nie zachęca mnie to do wypróbowania tego zabiegu na moich włosiętach:(

    p.s. odnotowuję się z zadaniem Szkoły Makijażu:) http://primesbeauty.blogspot.com/2014/09/brazujaco-rozswietlajace-paseczki.html

    OdpowiedzUsuń
  11. hej, mam pytanie szampon Isana z mocznikiem jest z SLS czy jest łagodny? Jestem jeszcze ciemna w tych sprawach, dopiero zaczynam i ciezko to tak ogarnąć ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon z mocznikiem ma SLS jako główny detergent, ale sam w sobie jest dość łagodny. Jeśli zaczynasz to zastanów się dobrze i obserwuj włosy czy takie łagodne szampony na pewno Ci służą - nie u każdego się sprawdzają.

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź :) na razie używam alterry i chyba moje włosy nie narzekają, ale zastanawiam się czy nie poszukać czegoś lżejszego i tak śledzę sobie powoli niedziele dla włosów od anwen :)

      Usuń
    3. Dobra rada na początek - kieruj się tym co polubią Twoje włosy, niekoniecznie będzie to samo co służy wszystkim. Nie bój się eksperymentować, ale nie upieraj się przy produktach, które Ci nie służą, a wszyscy dookoła je chwalą. :) No i powodzenia!

      Usuń
    4. dziękuję :*

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń