Polecany post

Kwasowe złuszczanie stóp za 3 zł?

 Od ponad roku panuje szał na skarpetki złuszczające, które zapewnić nam mają stopy gładkie jak niemowlęce, a akurat zaczyna się jesień, czyli idealny czas żeby zacząć dbać o nie z myślą o przyszłym lecie. Pewnie wiele z Was ponownie sięgnie po skarpetki złuszczające, można je kupić u nas w cenie od 14 zł do nawet 100, lub tak jak ja zamówić na ebayu. 
W sumie chciałam się skusić na skarpetki, kiedy te były w Biedronce, na szczęście wpadłam na tego posta. Oczywiście, jak to ja - nie zastanawiałam się zbyt długo tylko poleciałam do apteki i kupiłam Maść na odciski. 
Jak wiecie, skarpetki nie dały u mnie rady, ogólnie mam wielki problem ze stopami, na szczęście jestem na dobrej drodze do pozbycia się tego problemu- duży postęp uzyskałam dzięki pilnikowi elektrycznemu z Biedronki, dzisiaj jednak chciałam podzielić się z Wami sposobem jakim jest użycie maści na odciski w roli skarpetek złuszczających.

Oczywiście na początek ostrzeżenie - to nie jest raczej produkt do zdrowych i gładkich stópek, podejrzewam że takim mógłby zrobić krzywdę - ten sposób jest przeznaczony raczej dla osób, które mają duże problemy z nadmiernym rogowaceniem stóp. 
Maść na odciski zawiera 400 mg kwasu salicylowego i 100 mg kwasu mlekowego na każdy 1 g maści, poza tym znajdziemy tam wazelinę i lanolinę. 


Ulotka

Działanie: Lek zawiera substancje czynne kwas salicylowy i kwas mlekowy o działaniu złuszczającym. Wskazania do stosowania: Usuwanie odcisków, nagniotków oraz zgrubień skóry stóp. Przeciwwskazania: Nie stosować leku: w nadwrażliwości na kwas salicylowy lub mlekowy, lub na którąkolwiek z substancji pomocniczych leku; u dzieci w wieku do 2 lat, u pacjentów chorych na cukrzycę lub osób z zaburzeniami krążenia; jeśli skóra w otoczeniu odcisku jest uszkodzona lub zmieniona zapalnie. Środki ostrożności: Nalezy przerwać leczenie, jeśli wystąpią objawy podrażnienia skóry lub uczulenie. Maść nanosić wyłącznie na zrogowaciały naskórek. Nie stosować na niezmienioną zdrową skórę, ani na skórę uszkodzoną, gdyż kwas salicylowy wchłania się przez skórę i mogą wystąpić ogólnoustrojowe działania niepożądane. Chronić oczy i błony śluzowe. W razie kontaktu leku z oczami lub błonami śluzowymi, miejsca te należy przemyć wodą. Ważne informacje o niektórych składnikach leku: Ze względu na zawartość lanoliny lek może powodować miejscowe reakcje skórne (np. kontaktowe zapalenie skóry). Dawkowanie i sposób stosowania: Nakładać maść raz lub dwa razy na dobę na zrogowacaiłę miejsca na skórze stóp, uważając aby nie dotknąć zdrowej skóry. Po wystąpieniu bolesności nalezy wymoczyć stopy w gorącej wodzie i usunąć rozmiękczony zrogowaciały naskórek. Zabieg powtarzać kilkakrotnie. Dzieci: Nie stosować u dzieki w wieku do 2 lat. Ostrożnie stosować u dzieci w wieku powyżej 2 lat. Stosowanie z innymi lekami: Brak danych Ciąża i karmienie piersią: Przed zastosowaniem każdego leku należy poradzić się lekarza. Brak danych na temat stosowania leku u kobiet w ciąży i w okresie karmienia piersią. Nie należy stosować leku u kobiet w ciąży. 
Działania niepożądane: Jak każdy lek, lek tn może powodować działania niepożądane, chociaż nie u każdego one wystąpią. Mogą wystąpić odczyny alergiczne i stan zapalny skóry. Po zastosowaniu leku na zdrową skórę lub błony śluzowe mogą wystąpić objawy podrażnienia skóry w postaci rumienia, złuszczenia i nadżerek oraz stan zapalny. W przypadku wystąpienia objawów niepożądanych, również niewymienionych, należy poinformować o nich lekarza.


Jak używam maści na odciski do złuszczania stóp?

Maść nakładam po wymoczeniu stóp i staram się jej nie ścierać przez przynajmniej godzinkę, chociaż staram się żeby to było trochę więcej. Przy nakładaniu bardzo uważam, żeby nie smarować zdrowej skóry - potraktujcie ostrzeżenia z ulotki poważnie. Zabieg ten powtarzam przez 4-5 dni, w tym czasie już stopy zaczynają się łuszczyć.
W ulotce jest napisane o wystąpieniu bolesności, jednak nic nigdy mnie nie bolało po zastosowaniu tej maści, po prostu kiedy zaczynam zauważać odchodzące płaty skóry to robię dłuższe niż zwykle moczenie stóp i usuwam złuszczony zrogowaciały naskórek. Chcecie zobaczyć jak to wyglądało? Dla odważnych tutaj jest zdjęcie złuszczającej się stopy.

Zabieg  przynosi bardzo widoczne efekty, skóra jest mięciutka i po wygładzeniu pilnikiem super-gładka. Z każdym kolejnym zabiegiem efekt ten jest coraz lepszy i bardziej długotrwały. 
Stosowanie maści na odciski zamiast skarpetek złuszczających ma wiele zalet. Po pierwsze - maść kosztuje około 3 zł i jest dostępna w każdej aptece. Po drugie - złuszczanie zaczyna się o wiele wcześniej niż w przypadku skarpet i obejmuje tylko wybrane partie. Kiedy zastosowałam skarpetki bardzo wkurzało mnie to, że skóra łuszczyła się również na górze stóp i założenie na przykład balerinek było niemożliwe - a po użyciu maści skóra schodzi tylko z posmarowanych partii.  Po trzecie - cała operacja zajmuje znacznie krócej, od momentu pierwszego posmarowania do czasu zakończeniu łuszczenia mija zwykle zaledwie tydzień.

Co myślicie o używaniu takiej maści zamiast skarpetek złuszczających? A może wolicie gotowe rozwiązania?

Komentarze

  1. Używałam tej maści na odciski. Świetnie działa! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna alternatywa z tą maścią :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej ;) Przeglądam sobie blogi i zatrzymuję się jak coś mnie zaciekawi ;)
    Aktualnie jestem w ciąży i raczej niekorzystnie stosowac taką maść.. ale później z chęcią wypróbuję , bo ze stopami zawsze miałam nie mały problem ;))
    Pozdrawiam
    oczekiwaniee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciąży są kategorycznie kwasy zabronione ;)

      Usuń
  4. Świetne rozwiązanie, mnie skarpetki też nie zachwyciły. Jak tylko będę przechodzić obok apteki - kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny pomysł,ale pewnie miałabym cykora ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skarpetki kupiłam niedawno i czekają aż pogoda się zepsuje i będę pewna, że nie założę już żadnych balerinek w najbliższym czasie, więc najpierw je wypróbuję a potem skuszę się na tą maść bo 3 zł za takie cudo to nie pieniądze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Użyłam parę razy tej maści, ale bez skutku :( Próbuję dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to była dokładnie ta? Bo używałam wcześniej innej firmy i miała odrobinę inny skład i nie działała (a niby powinna)

      Usuń
  8. Fajnie, ze mój post cię zainspirował :) Jak widać - opłaca się być sknerą :D

    OdpowiedzUsuń
  9. No to w poniedziałek czeka mnie wizyta w aptece :D Dzięki za podsunięcie pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej maści, dobrze, że mi przypomniałaś. Muszę koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, jeśli ta maść u mnie zadziała, to będę Cię całować po nogach;). Moje stopy są tragiczne, już biegnę do apteki po tą maść i dam znać czy będą jakieś rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ostrożnie, nie zrób sobie krzywdy. Powodzenia i mam nadzieję, że się sprawdzi u Ciebie?

      Usuń
    2. No dobra, jestem już po zabiegu. Na początku zaznaczę, że moje stopy nie wyglądają tak jak u większości osób, tzn zrogowaciały naskórek to prawdziwa skorupa, twarda jak kamień. Nigdy u nikogo nie widziałam aż tak zgrubiałych stóp. Gdzieś w necie przeczytałam, żeby zgrubienia maścią smarować na całą noc. Z resztą na ulotce również jest info, że można tą maścią usuwać zgrubiała skórę. Więc ja poleciałąm hardkorem i smarowałam na noc, zabezpieczając posmarowane miejsca przezroczystą folią spożywczą i nakładając na to skarpetki. Aplikowałam maść na całe podstopie z pominięciem samej środkowej części, gdzie skóra jest najbardziej miękka. Bałam się przy tym przeokrutnie, że pozostawianie na całą noc zrobi mi jakąś krzywdę, ale tak się nie stało. Trwało to 4 lub 5 dni. Skóra zaczęła się złuszczać najpierw w miejscach, gdzie była najcieńsza. W drugi dzień łuszczenia wymoczyłam stopy około 3 godziny w ciepłej wodzie i pomogłam się jej łuszczyć, odciągając zrogowaciałą skórę. Oddzielała się pięknie odsłaniając delikatną, wręcz dziewiczą skórę pod warstwą rogową. Ta warstwa, która się łuszczyła miała 3 do 4 mm grubości!!! Nie wszystko jednak dało się usunąć. W miejscach gdzie bylo najgorzej, czyli na piętach niestety do końca się nie obłuszczyło i teraz wiem, że mogłam nałożyć maść jeszcze jeden dzień dłużej, ale po prostu sie juz bałam. Dzisiaj jest pierwszy dzień po pozbyciu się "skór" . Rano stopy bardzo bolały, piekły. Ale moim zdaniem to normalne przy miom poziomie zrogowacenia. To tak, jakby ktoś całe życie chodził w ciężkich, zaparzających butach i nagle je ściągnął, skóra, pomimo, że czuje ulgę, to jest nadwrażliwa. Pomimo, że skóry w całości się nie pozbyłam, i tak jestem szczęśliwa. Kiedy moje stopy już dojdą do siebie po tym zabiego, z ajakieś dwa tygodnie przesmaruję jeszcze raz te miejsca, które się nie złuszczyły. Rozpisałam się jak wściekła, ale po prostu jestem bardzo szczęśliwa. Kiedy dotykam teraz mioch stóp, pomimo, że jeszcze trochę bolą nie mogę się nadziwić. Aż się popłakałam ze szczęscia.

      Usuń
    3. Cieszę się bardzo, że Ci pomogła ta maść, wiem jaka to ulga kiedy w końcu coś zaczyna faktycznie działać. Może przegięłaś troszeczkę z tym trzymaniem jej przez noc? Moje po takim złuszczaniu też stają się trochę nadwrażliwe, ale efekt jest kurcze tego wart!
      Pewnie Cie teraz kusi żeby od razu powtórzyć zabieg, ale lepiej tego nie rób, poczekaj aż będziesz miała co złuszczać. Teraz porządnie kremuj, natłuszczaj i dbaj, jak się dobrze smaruje to później jest tylko lepiej :)

      Usuń
    4. Też się obawiałam, że przegnę, ale teraz, kiedy jest już po złuszczaniu, wszystko jest ok i wiem, że w moim przypadku nakładanie maści na godzinę mogoby nie pomóc. Tak, jak napisałam, skóra, która się złuszczyła miała 4 mm grubości, więc to prawidzwa skorupa i przez godzinę dziennie maść mogłaby się po prostu nie "przebić". Jestem Ci szalenia i nieopisanie wdzięczna za opublikowanie info o tym złuszczaniu. /Ja bardzo dbam o stopy, ale jak do tej pory nie przynosiło to wymarzonego efektu. Nawet zaraz po pedikurze wstyd je było pokazać. Bardzo żałuję, że nie cała skóra się złuszczyła, ale tam, gdzie maść podziałała mam skórę jak niemowlaczek. Zamawiam karton maści na odciski;).
      Dziękuję.

      Usuń
    5. Może w takim razie spróbuję Twojego sposobu ;)
      Ja też dbam o stopy, a bez złuszczania tą maścią wyglądały jak zapuszczane przez pół roku :(

      Usuń
  12. Co jaki czas powtarzasz taki zabieg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się co miesiąc, ale u mnie akurat jest co złuszczać.

      Usuń
    2. U mnie niestety też, dlatego wolałam zapytać. :)
      Bardzo Ci dziękuję za błyskawiczną odpowiedź!

      Usuń
  13. bardzo interesująca alternatywa dla skarpetek złuszczających i tańsza i z pewnością wypróbuję chociaż troszkę sie boje ze będzie później piekło czy bolało

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo obszerny artykuł o nagniotkach (jak powstają, jak je leczyć w domu i nie tylko) znajdziecie tutaj http://odciski.com.pl/nagniotki-czym-sa-jak-powstaja-i-jak-je-leczyc/. Polecam! Ja się z niego dużo dowiedziałam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo przydatny artykuł o tym, że odciski to nie tylko odciski http://odciski.com.pl/leczniczy-pedicure-pogromca-odciskow/. Polecam przeczytac.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy mogę używać tej maści jak karmię?

    OdpowiedzUsuń
  17. No proszę złuszczanie za 3 złote. A ja pamiętam jeszcze jak te skarpety złuszczające po 50 złotych za parę były do kupienia O.o Przebitka niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam pierwsze jak się pojawiły za 100 zł ;) Teraz za kilka złotych można kupić i tyle właśnie są warte ;)

      Usuń
  18. O proszę, czyli można w tani sposób zadbać o stopy;) Czasy się zmieniają he he - to do Pań z wpisów wyżej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.