Dwa lata bez farbowania włosów - ciemne i jasne strony powrotu do naturalnego koloru

9/17/2014

Bardzo żałuję, że nie pamiętam dokładnej daty mojego ostatniego farbowania włosów, pamiętam jedynie, że to było w okolicach połowy września. Nakładając czarną farbę nawet nie przemknęła mi myśl o wykonaniu próbu alergicznej, tak jak zaleca producent farby, nie pamiętałam również o tym że w ciąży zaczęłam reagować źle na wiele produktów. 
A powiedzcie szczerze - czy Wy zawsze wykonujecie próbę alergiczną przed każdym farbowaniem włosów? Niestety to zagrożenie mam wrażenie że jest zupełnie ignorowane i nikt nie zwraca uwagi na ostrzeżenia producentów.

Najgorsze było właściwie to że w początkowej fazie uczulenia nie miałam dobrego dostępu do internetu i z pewnym względów nie mogłam iść do lekarza. Na początku nie wiedziałam więc co mi w ogóle jest i jak mogę to leczyć, sytuacji z pewnością nie polepszało to że jedyny kosmetyk, którego używałam do włosów to był szampon.


Patrząc na zdjęcia z mojej włosowej historii widzę że na początku włosy wcale nie wyglądały tak źle - z świeżą farbą były lśniące i błyszczące, na zdjęciach wyglądają o wiele lepiej niż w rzeczywistości. Zdjęcia nie pokazują jak lekkie, kruche i popalone były moje włosy.


Ciemne strony powrotu do naturalnego koloru włosów


1. Nieustanne tłumaczenie wszystkim, dlaczego się zdecydowałam na taki krok.

Wiem, że mogłabym używać henny, ale nie chcę już czarnych włosów, chce blondu. Nie mogłam ich rozjaśnić, ponieważ po tym manewrze wymagałyby wyrównania koloru, a ja już nigdy w życiu nie zaryzykuje wystąpienia uczulenia na farbę. Na dodatek rozjaśnianie zupełnie by je spaliło - wiem, przerabiałam to już. Fryzjer też jedyne co był w stanie doradzić to albo drastyczne cięcie albo po prostu poczekać.

2. Moje włosy rosną bardzo wolno.

Najczęściej osiągam około 1 cm na miesiąc i niestety mam bardzo dużą odporność na przyśpieszacze porostu. Spis rzeczy, których próbowałam: KozieradkaAmlaKapoor KachliSesaSerum na porost włosów z Apteki AgafiiHair Loss CreamSerum ProSalon MedAgafii ziołowy tonik do włosówJantar, Saponic, Radical, suplementacja różnymi preparatami, skrzypokrzywa, picie drożdży i pewnie jeszcze kilka innych sposobów. W chwili obecnej testuje domową maskę drożdżową i w akcie desperacji kontrowersyjny Daktarin.


3. Krytyka

Bardzo często spotykałam się ze zdaniem "czemu po prostu ich nie obetniesz". Jest kilka powodów, dla których będę wystrzegać się krótkich włosów. Wiem że będę się w takim bardzo źle czuć, na dodatek moja skóra głowy źle reaguje na środki do stylizacji - a bez takich zapewne by się nie obyło. Moje włosy są cienkie i lekkie, zupełnie się nie układają - krótkie włosy byłyby bardzo uciążliwe w moim przypadku.  


4. Pierwsze 15 cm odrostu. 

Nie będę ukrywać - przy takiej różnicy kolorów wygląda się zwyczajnie źle. Pierwsze kilka centymetrów wyglądałam jakbym łysiała (po farbowaniu straciłam 1/3 i tak rzadkich włosów), na dodatek naturalny odrost błyskawicznie się przetłuszczał. W okolicach 10 cm odrostu okazało się że łagodne szampony bez SLS nie dają rady, naturalki potrzebują solidnego oczyszczania. Później robiło się coraz lepiej...

Plusy powrotu do naturalnego koloru


1.  Wspaniałe ćwiczenie cierpliwości i samooceny

Żeby wytrzymać z takim odrostem trzeba przestać przejmować się zdaniem innych, inaczej zniszczy nas myślenie o tym co inni sobie pomyślą. Na szczęście jestem w idealnym momencie życia na chodzenie w takich włosach - nie pracuję, nie uczę się. 
Oczywiście, gdybym mogła to chciałabym, żeby moje włosy wyrosły do pasa w pół roku, niestety to niemożliwe, jedyne co mogę zrobić to czekać. A czas i tak upłynie. 

2. Moje włosy są gęste

Większość moich włosów jest nietknięta jakąkolwiek farbą, rozjaśniaczem (nie licząc casting sunkiss), prostownicą. Jedyne co może sporadycznie je niszczyć to suszarka - ale nie będę z niej rezygnować bo włosy są dla mnie, a nie ja dla nich, a przecież i tak używam jej kilka razy w miesiącu a nie codziennie. Moje włosy z natury były słabe, cienkie i bardzo rzadkie - brak farbowania i delikatne traktowanie sprawiło że moje włosy znacznie się zagęściły - spójrzcie na te szalone baby-hair!



3. Włosy zdrowe jak nigdy wcześniej

Jeszcze nigdy nie miałam tak gładkich włosów, pogrubionych i jednocześnie elastycznych. Podczas czesania się nie latają wokół mnie części pokruszonych włosów, jestem w stanie rozczesać je bez najmniejszego pociągnięcia. Mimo tego że nie wyglądają idealnie, nie tworzą gładkiej tafli jak z reklam, w dotyku są zupełnie inne niż dwa lata temu, znacznie zdrowsze. Są tak wygładzone że nie mogę robić wysokich kitek - gumki same się zsuwają. Patrząc na to jakie włosy miałam wcześniej - już wygrałam z genetyką, nie oczekuje od nich wiele więcej.


4. Kiedyś będą dłuższe

Nie łudzę się że uda mi się wyhodować gęste i super błyszczące włosy do pasa - prawdopodobnie nie uda mi się. Włosy mają określoną długość życia, zakładając przeciętnie 5 lat (chociaż nie wiem jak to będzie u mnie), co znaczy że u mnie mogą osiągnąć maksymalną długość na przykład 60 cm. W sumie będę szczęśliwa jeśli sięgną do zapięcia stanika - jeszcze nigdy takie nie były. Co mogę zrobić? Jedynie czekać. 

dwa lata bez farby do włosów
Dwa lata bez farby do włosów. 

Mogą również Cię zainteresować:

54 komentarze

  1. Szczerze Cię podziwiam. Ja próbowałam kilka razy przestać, ale nie wytrzymałam. Dwukrotnie rozjaśniałam , raz robiłam dekoloryzację. Aż dziw , że moje włosy nader dobrze to znosiły. Obecnie używam henny lub tzw. odżywek koloryzujących z henną, ale na całkowity detox od koloryzacji bym się nie pokusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że byłoby Ci o wiele łatwiej gdybyś miała w perspektywie niewiadomą reakcje na farbę do włosów ;) Przed użyciem tych odżywek koloryzujących o ile dobrze pamiętam też powinnaś wykonywać próbę alergiczną, one chyba również zawierają PPD.

      Usuń
    2. Piękne masz włosy podziwiam Cię ze 2 lata wytrzymalas. Ja nie farbuje dopiero od 2 miesięcy ale dzięki twojej wytrwałości widzę ze jednak warto nie farbowac włosów po co niszczyć naturalne piękno. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Gratuluję tak wielkiej wytrwałości i samozaparcia. Niewiele osób uzbroiłoby się w taką cierpliwość i znosząc niepochlebną opinię innych :). Gratuluje osiągnięcia wymarzonego celu :). Myślę, że stałaś się odporniejsza i wiele rzeczy już Cię nie "złamie" ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje włosy teraz faktycznie wyglądają pięknie! Takie mocne i zdrowe, a do tego naturalne! Brawo, gratuluję cierpliwości!

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ślicznie wyglądasz w jasnych włosach! i wyglądają super w porównaniu do farbowanych na czerń, zazdroszczę 2lat:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam, zazdroszczę i też tak chcę. Już raz prawie mi się udało zacząć zapuszczać swoje naturalne włosy, ale "przegrałam". Mam nadzieję że teraz mi się uda, oby tylko genetyka mnie nie pokonała, mam nadzieję że nie będę miała jeszcze siwych włosów. Ale patrząc na moją mamę jestem dobrej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podziwiam i gratuluję wytrwałości :)) Też myślę o powrocie do naturalnego koloru tylko, że ja bym miała ciemny odrost i jasny dół :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by chyba lepiej wyglądało niż tak jak u mnie.

      Usuń
    2. U mnie też by to wyglądało odwrotnie niż u Ciebie i to mnie przeraża właśnie :/ nie znoszę ciemnych odrostów, a blond włosy uwielbiam ! ;)
      Ale Tobie gratuluję wytrwałości i samozaparcia ! Jesteś moim autorytetem od dzisiaj ;* Dzięki Tobie utwierdzam się w przekonaniu, że dla włosów ważniejsze, żeby były naturalne, ale zdrowe niż farbowane, ale zniszczone :)
      Chyba jednak muszę wyrzucić farby , które mam w domu, żeby nie kusiły :P

      Usuń
  7. Podziwiam! Ja w tym roku rozjaśniłam włosy i teraz żadna farba się nie trzyma. Przede mną jeszcze długa droga do pięknych włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  8. myślę,że włoski o lepiej się czują bez dodatku farby ;) i już na prawdę wiele osiągnęłam,w przeciągu jakby nie patrzeć dość krótkiego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne masz te swoje naturalne włoski i zdecydowanie ładniej ci w naturalnym kolorze. Zycie wytrwałości :)
    Zobaczysz czas zleci i będziesz miała naturalki, a każdy ci ich będzie zazdrościł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby fajnie bo jak na razie to ja zazdroszczę wszystkim pięknych długich włosów ;)

      Usuń
  10. Ooo rany! Jak bym miała taki cudowny naturalny kolor włosów, to byłabym w stanie nawet mocno podciąć moje kłaczki i dłuuugo czekać, aż odzyskam całe naturalki ;) zazdroszczę!
    A zmieniły się bardzo, ale było warto - metamorfoza ogromna :)
    ja mam naturalnie taki ciemny, mysi blond... baaardzo go nie lubię, więc farbuję się na rudo od dobrych kilku lat. I choć czasem myślałam nad powrotem do naturalek, to jednak najlepiej się czuję w rudym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudy - marzenie ;)
      Też myślałam że mój blond będzie taki typowo mysi, szary i smutny, ale jest piękny, zwłaszcza w połączeniu z rumiankowymi płukankami i innym tego typu sposobami.

      Usuń
  11. Podziwiam! Ja próbowałam, ale nie wytrzymałam. Przetłuszczanie się odrostu mnie dobijało :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już mam 11 cm odrostu :D ale ja mam pofarbowane na bardzo podobny kolor, jedynie w słońcu farbowane są rude. Ja mam mysie, ale Twój kolor jest przepiękny i ślicznie podkreśla Ci tęczówkę ;) zazdraszczam! ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekne wlosy ale chyba przybylo Ci pare kg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech te życzliwe komentarze... Ja tam nie widzę, żeby przybylo Ci czegoś oprócz włosów :) Ja też zapuszczam swoje naturalne, tylko mam odwrotną sytuację - naturalne ciemny brąz i końcowki mam brązowo -rude. I wszyscy chwalą jakie mam fajne ombre :D Niestety moje naturalne włosy nie odrastają tak piękne i zdrowe jak Twoje, więc trochę się podłamałam :( Też się szybko przetłuszczają i też nie układają się zbyt pięknie :(

      Usuń
    2. Źle się wyraziłam - to "Też się szybko przetłuszczają i też nie układają się zbyt pięknie" odnosi się do innych komentarzy, a nie do Twoich włosów ;)

      Usuń
    3. Ale niestety to prawda, nie mogę się zebrać ostatnio, na dodatek rzuciłam palenie i kilka kg przybyło, nie będę Wam ściemniać że jest inaczej.

      Jak rosną naturalne to z definicji są piękne i zdrowe ;) Przetłuszczanie to jest chyba wspólny problem naturalnych włosów.

      Usuń
  14. Fajnie, ze Ci sie udaje zapuszczanie naturalek :) Tak trzymaj!:*

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej ;d tu koleżanka z grupy wizażowej ze wsparcia (sandrika):)

    Masz piękne włosy, niesamowity blond, mówiłam to już setki razy ale będę powtarzać do skutku że naprawde bardzo dobra decyzja! Nie wiem jak to się stało, że wcześniej nie weszłam na Twojego bloga, gratuluje wytrwałości kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluje Ci wytrwalosci i efektow!!! Ja nie farbuje od 14 mcy i mam 16cm odrostu, damy radeee :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. niedawno też własnie skończyłam przygode z zapuszczaniem odrostu - moje spostrzeżenia są identyczne jak twoje! było cięzko, wyglądało się przez ten okres delikatnie mówiąc - niekorzystnie, ale jakość naturalnych włosów wynagradza trudy :) a twój teraz kolor jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kibicuję ci w powrcie do naturalnych włosów od dłuższego czasu. jesteś dla mnie motywacją, bo sama tez przestalam farbować włosy. Tylko, ze u mnie kolory były odwrotne. Moje ciemne i robiłam pasemka żeby ukryć prześwity. Tydzień temu nie wytrzymałam i przyciemniłam, ale tylko same końce. Nie moge sie juz doczekać aż u Ciebie i u mnie zostaną same naturalne! Dzielna babka jesteś!!
    P.S. wg mnie w długości do ramion jest Ci bardzo ładnie. Włosy sie pięknie układają i błyszczą.

    OdpowiedzUsuń
  19. Według mnie wyglądasz super, taka rozpromieniona, twarz jest od razu bardziej wypoczęta. Wielki plus i gratulacje że wytrwałaś :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Przecudowny naturalny kolor! Niestety tez mam uczulenie na farbę, a zawzięcie farbowałam włosy przez kilka lat (comiesięczne poparzenia skóry głowy i za uszami, niesamowita opuchlizna głowy i karku, swąd), ale dzięki tej alergii zapuściłam również swoje naturalne :) Mam przyrost około 2,5cm/msc, już mam całą długość swojego naturalnego kolorku (chwalę się!). Pozdrawiam i życzę dalszej wytrwałości w pielęgnacji! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwal się, chwal! Zazdroszczę przyrostu, gdyby mi w takim tempie rosły to bym miała już naturalki prawie do zapięcia stanika ;)

      Usuń
    2. Swoją drogą, nie obawiałaś się że reakcji uczuleniowa może stać się ostrzejsza i w końcu coś może Ci się poważnego stać? Ja się tego głównie obawiam...

      Usuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odbieram złośliwie, bardziej jako nieumiejętność czytania ze zrozumieniem. Pierwsze akapity tego posta są opisem dlaczego już nie farbuje włosów i ten powód przewija się jeszcze pare razy w tekście.

      Usuń
    2. Faktycznie, źle zrozumiałam, przepraszam

      Usuń
    3. Gdybym miała wybór to przed zapuszczaniem naturalnych włosów wyrównałabym kolor farbowanych do koloru zbliżonego do tego, którego się spodziewam. Niestety nie miałam takiej możliwości i to chyba w najgorszym możliwym momencie ;)

      Usuń
    4. Teraz rozumiem, trzymam kciuki by włoski rosły jak szalone ;))

      Usuń
  22. Piękny powrót do naturalności.
    Gratuluję cierpliwości. ;3
    Ja próbowałam ale nic z tego.
    www.alsastylla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. wow jaka różnica w ich kondycji!!!! mega szok! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A mnie się strasznie podoba to Twoje "naturalne" odwrócone ombre ;) wygląda jakby był to zamierzony efekt zabiegu u dobrego fryzjera! :)

    Pozdrawiam i czytam mimo, ze malo kiedy daje znac ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wyglądasz o wiele młodziej w swoim naturalnym kolorze.
    A po 2 Twoje odrosty mają naprawdę cudowny odcień! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluje wytrwałości. U mnie niebawem minie rok bez indygo :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaki śliczny naturalny blond :O Zazdroszczę ja mam zwykły przeciętny mysi blond :<

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejku jaka świetna przemiana, serio!!! :) Ślicznie Ci w tych miedziakach też mam swoje naturalne w podobnym kolorze :) Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluję Ci, dopiero teraz miałam okazję przeczytać Twoją historię związaną z odrastaniem włosów. Podziwiam Cię, bo musiało być to naprawdę trudne! Ale efekt chyba wszystko wynagradza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, i dodam, że w jasnych naturalnych wyglądasz o 100% lepiej! Natura wiedziała, co dla Ciebie dobre :P

      Usuń
  30. Zapraszam na nową stronę dotyczącą powrotu do naturalnego koloru włosów ;) https://www.facebook.com/pages/Jak-wytrwa%C4%87-w-zapuszczaniu-naturalnego-koloru-w%C5%82os%C3%B3w/1656962601213716

    OdpowiedzUsuń
  31. w czarnych wygladalas no nie oszukujmy sie źle. tandetnie i jakos tak nijako. a naturalnych!?? matko jedyna! cudownie ten kolor pasuje do Ciebie! cos pieknego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie wtedy było mi wszystko jedno ;)

      Usuń
  32. Serdecznie gratuluję samozaparcia. Twoje włosy wyglądają cudownie :)
    Ja właśnie zeszłam z czerni okropną dekoloryzacją i rozjaśnianiem i zastanawiam się nad dążeniem do naturalek. Odrost w sumie "zlewa" się z cały czas wypłukującym kolorem i takim cudem mam 3cm odrost naturalek, który wyrównał się na długości ok.8cm (prawie nie widać różnicy, naprawdę), więc może to znak :)
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
    Gosia K.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.