Niedziela dla włosów (2)

8/17/2014

Cieszę się, że pierwszy post z tego cyklu spotkał się z ciepłym przyjęciem i dużym zainteresowaniem, mimo tego że było kilka niepochlebnych komentarzy. Tym razem chciałam coś wyjaśnić - NIC NIE PORADZĘ- na to że moje włosy są brzydkie, krótkie i kolorowe. To znaczy mogłabym je obciąć, ale wtedy byłyby jeszcze krótsze i latałyby wszędzie dookoła. Wyrównania koloru żaden fryzjer się nie chce podjąć. Brzydkie? Powinnyście je zobaczyć przed rozpoczęciem jakiejkolwiek pielęgnacji. Niestety nie każdemu włosy rosną 5 cm miesięcznie i tworzą piękną, gęstą, lśniąca tafle. 
Mój blog nie jest po to, by pokazać jaka jestem piękna, wszystko wychodzi mi super i jest idealnie. Chce Wam pokazać, że nawet mając bardzo złe predyspozycje genetyczne i paskudne nawyki można zmienić się na lepsze. Nie będę udawać że jestem idealna, nie będę pokazywać jakie cudowne życie mam, a Wy mi możecie tylko zazdrościć. Nie będę kreować rzeczywistości. 
Kończę narzekać, chciałabym powiedzieć że negatywne komentarze mnie nie dotykają - ale wcale tak nie jest. Pora więc na drugą już Niedzielę dla włosów

1. Przed myciem

Czyli właściwie jeszcze w sobotę wieczorem - na skórę głowy nałożyłam odrobinę wody brzozowej - zauważyłam że zmniejsza przetłuszczanie się włosów, które ostatnio jest ekspresowe. Na 5 cm od końca włosów nałożyłam domowy macerat z nagietka - ostatnio próbuje sprać czymś tą czarną farbę, więc farbowańce są dość zmaltretowane. 

2. Mycie

Użyłam Yves Rocher, szamponu oczyszczającego do włosów przetłuszczających się. Lubicie zapach pokrzyw? Jeśli tak to ten szampon Was zachwyci. Narzeczony krzyczy że śmierdzę zielskiem, a ja się wniuchuje w przepiękny zapach ziół i cieszę oczyszczeniem. 

3. Po myciu

Kallos Lab 35 Signature Hair Mask - silikonowiec, przypominający odrobinę takie typowe fryzjerskie kosmetyki. Wiem, że jesteście ciekawe tej maski, więc za kilka dni możecie się spodziewać jej recenzji.

4. Zakwaszanie

Postanowiłam wrócić do zakwaszania włosów po myciu, więc ostatnim etapem mycia włosów była płukanka z chłodnej wody i odrobiny octu jabłkowego.

Po wyschnięciu włosy zaplotłam w warkocza francuskiego i tak spędziły resztę dnia. Szkoda, bo po takim potraktowaniu były całkiem nieźle odbite od nasady jak na ich możliwości. 

Mogą również Cię zainteresować:

22 komentarze

  1. Zdjęcia z punktu 2 - mamo ale ślicznie wyglądasz w jasnych włoskach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne włoski :-) I masz bardzo sympatyczną twarz! ;-)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz śliczne, zdrowe włoski a długośc to kwestia czasu - podrosną w swoim czasie ;). Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Już Ci niewiele tych farbowanych zostało. Za moment będziesz miała jasne na całej długości, widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja uważam, że Twoje włosy wyglądają naprawdę dobrze:) jeśli zależy Ci na szybszym przyroście włosów to polecam wcierki Jantar lub Aloevit:)

    zgłaszam także swój dzienny makijaż do akcji Szkoła Makijażu:)
    http://primesbeauty.blogspot.com/2014/08/elf-beauty-book-natural-look-akcja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farmona, Jantar
      Receptury Babuszki Agafii ziołowy tonik do włosów - przeciw wypadaniu
      Pro Salon Med, Serum przeciw wypadaniu włosów
      Himalaya Herbals, Hair Loss Cream - Krem przeciwko wypadaniu włosów
      Serum na porost włosów z Apteki Agafii
      Ban Labs, Olej Sesa Egzotyczny
      Hesh, Kapoor Kachli
      Dabur, Amla Gold
      Kozieradka
      To tylko niektóre środki na porost włosów, które wypróbowałam. Gdybym nie przyśpieszała to pewnie naturalki byłyby sporo krótsze. Z genetyką niestety nie wygram, a pod względem włosów i paznokci jestem przegrana już na starcie ;)

      Usuń
  6. Może spróbuj drożdży? To dość tani sposób na przyrost i ograniczenie przetłuszczania. Fakt smak pozostawia wiele do życzenia ale efekty są zadowalające. Polecam bo mam wrażenie, że jesteś moją włosową siostrą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do drożdży robiłam dwa podejścia i każde kończyło się źle, niestety mój żołądek nie toleruje drożdży i później boli mnie brzuch przez pół dnia, efekty też marne. Najlepsze było serum na porost włosów z Aptekii Agafii, po którym osiągnęłam rekordowe 2 cm przyrostu w miesiącu, muszę je koniecznie kupić ponownie ;)

      Usuń
    2. Aha i od razu mówię - CP, Skrzypokrzywa też się u mnie nie sprawdza.

      Usuń
  7. jak dla mnie włosy masz bardzo ok :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny masz naturalny kolor!
    co daje zakwaszanie włosów???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwaśna płukanka, podobnie jak chłodna domyka łuski włosów, dzięki czemu są bardziej błyszczące.

      Usuń
  9. To może spróbuj drożdże stosować zewnętrznie tj. w postaci maski-ja próbowałam i nie dość, że przyśpieszyły porost to i zmniejszyły przetłuszczanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie zewnętrznie jeszcze nie próbowałam i to może być jakiś pomysł.

      Usuń
  10. Ładny masz kolor włosów: ) i strasznie ciekawi mnie ta maska z kallosa: )))

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiem co inni mają do Twoich włosów :/ przecież są ładne ! i kolor również mi się podoba :) nie przejmuj się takimi opiniami,ludzie nie wiedzą co piszą!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przejmuj się negatywnymi opiniami, ile razy słyszałam ''tyle dajesz na te włosy a one dalej takie liche'', grunt to mieć świadomość że coś robimy dla nich a nie niszczymy :) Pozdrawiam i trzymaj się :-)

    http://distinctive-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Typowa Słowianka, co umoczyła końce włosów w smole:D [zazdrości urody]
    Nie wiem, o co tym marudom chodzi, bo włosy masz fajne. Jak całkiem odrosną, to będziesz wyglądała brrr... słodko. Teraz intrygująco. Pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, to jeden z najmilszych komentarzy jakie kiedykolwiek czytałam u siebie na blogu :) W sumie ten etap nie jest zły, najgorzej wyglądały chyba jak miały około 10 cm.

      Usuń
  14. Szłaś ddziś z narzeczonym i z wózkiem na bulwarach przy Wiśle tak ok 11.30 ? Jeśli tak to cię widziałam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, dzisiaj od rana w domu siedziałam.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń