To nie od aparatu zależy jakość zdjęć - cz. III

7/18/2014

Przez wiele lat byłam użytkowniczką tanich (bo to chyba ważne jest) aparatów kompaktowych, kilka z nich nawet osobiście zamordowałam. Pierwszy raz lustrzankę w ręku miałam dopiero jak ją sobie kupiłam - wybierając nowy aparat zwracałam uwagę więc na to na co zwracałabym uwagę kupując kompakt - a w większości przypadków to błąd. 

Live view niezbędny

Oczywistym jest że używając kompaktów byłam bardzo silnie przyzwyczajona do oglądania zdjęcia na ekranie przed jego wykonaniem - byłam bardzo oburzona, kiedy dowiedziałam się że starsze, używane lustrzanki, od których rozglądanie się rozpoczęłam nie miały funkcji podglądu obrazu na żywo. Zakupiona przeze mnie lustrzanka taką opcję ma - a ja jej zupełnie nie używam. Natychmiastowo przyzwyczaiłam się do używania wizjera, który jest lepszy i nie robią różnicy na przykład odbicia słońca a obraz jest zawsze wyraźny. Robiąc zdjęcia porównawcze cyfrówką dla Was do poprzedniego posta z tego cyklu przyłożyłam ją do oka i zastanawiałam się czemu nic nie widzę ;)

Sprawdzenie lampy błyskowej czy Młody nie mruży oczu

Jak wiecie, jedną z wad mojego kompaktu były zmrużone oczy Młodego na zdjęciach (tak, to wina aparatu), więc przymierzając się do zakupu lustrzanki pomyślałam że fajnie byłoby ją najpierw wypróbować czy ten efekt nie występuje. Tutaj uświadomił mnie narzeczony - mając lepszy aparat nie muszę używać lampy, żeby zrobić zdjęcie Młodemu - zwyczajnie wystarczy ustawić krótszy czas i już. Do tej pory robiłam zdjęcia Młodemu z lampą, ponieważ kompakt miał bardzo długie czasy, których nie dało się skrócić i zdjęcia mojego wiecznie biegającego dziecka były rozmazane.

Ciężar i rozmiar

Czytając w internecie artykuły typu "kompakt czy lustrzanka" duża uwagę zwraca się na wielkość i ciężar lustrzanek. Ostatecznie doszłam do wniosku że nie spędzam długich godzin z aparatem w ręku, ciężar więc nie ma takiego znaczenia dla mnie. Jedyną wadą jest wielkość całego zestawu - torba z aparatem zajmuje całą moją torbę do wózka - nie biorę go więc ze sobą zawsze na spacer. Z drugiej strony, w torbie zawsze leży stary kompakt, którym ostatecznie mogę cyknąć zdjęcia, kiedy odczuje taką potrzebę.

Potrzeby rzeczywiste a kreowane

Przed wrzuceniem gdziekolwiek zdjęcia, przechodzi ono zmniejszenie, żeby było lżejsze, nie potrzebuje więc mega jakości zdjęcia. Nie drukuje w dużych formatach, nie fotografuje profesjonalnie i wcale nie zamierzam. Mój aparat nie będzie używany w ekstremalnych warunkach, nie będę cykać nim setek zdjęć dziennie. Nie pójdę się pociąć, bo zdjęcie nie będzie idealnie perfekcyjnie ostre przy pięciokrotnym zbliżeniu.

Akcesoria

Posiadając lustrzankę mam znacznie większe możliwości rozbudowy zestawu niż posiadając kompakt. Wielką różnicą dla mnie jest już wyzwalacz migawki na kabelku (niestety wybrany przeze mnie model nie ma bezprzewodowego pilota). Często robię sobie sama zdjęcia i dla mnie jest to gigantyczne udogodnienie. Poza tym, aparat mogę podłączyć do laptopa i w ten sposób robić zdjęcia - co jest może odrobinę kłopotliwe, ale z drugiej strony daje pewność dobrych zdjęć.

Możliwości

Kompakt ogranicza bardzo - przynajmniej taki jak miałam w wersji najtańszej. W praktyce nie mogłam ustawić na nim nic - ewentualnie długi czas naświetlania czy to czy lampa ma błysnąć czy nie. W lustrzance mogę ustawić ręcznie praktycznie wszystkie parametry. Kiedy autofokus wariuje, mogę go zwyczajnie wyłączyć i ustawić ostrość ręcznie. Mogę celowo zrobić prześwietlone zdjęcie. Tło może być rozmazane lub nie.  W torbie czeka stary obiektyw Helios, wystarczy go wyczyścić i mogę się bawić.

Nie planuję zanudzać Was już dalej moim zrzędzeniem o nowym aparacie, więc to ostatni post z tej serii. Mam nadzieję, że jeśli ktoś stoi przed takim wyborem, przed jakim stałam ja kilka miesięcy temu to udało mi się wyjaśnić kilka wątpliwości. 

Mogą również Cię zainteresować:

1 komentarze

  1. lustrzanka to daje naprawdę duże pole do popisu i zawsze można ją dodatkowo udoskonalać obiektywami lub lampami:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń