Niebezpieczne tatuaże

lipca 10, 2014

Całkiem niedawno rozpoczęły się wakacje, czas letnich wyjazdów. Część osób wybiera się nad morze, a tam czeka na nas (a tak naprawdę to głównie na nasze dzieci) masa atrakcji. Niewiele osób niestety zdaję sobie sprawę z tego że część z nich może okazać się śmiertelna.

Nadmorskie deptaki roją się od osób, które za drobną opłatą wykonają nam, lub naszym dzieciom tatuaż z henny którego trwałość wynosi około dwóch tygodni i jest bardzo popularną pamiątką. Wielu rodziców pozwala dzieciom zrobić sobie taki tatuaż i nie widzą w tym absolutnie nic złego. Ja właściwie też nie... do czasu kiedy nie zareagowałam alergicznie na czarną farbę do włosów.
Alergia na PPD, czyli w skrócie czarny barwnik wykorzystywany głównie w farbach do włosów robi się niestety coraz powszechniejsza, z roku na rok rośnie liczba osób, które reagują bardzo źle na produkty w których ten barwnik się znajduje. Znajdujące się na farbach do włosów ostrzeżenia o wykonaniu próby alergicznej jeśli nie farbowało się wcześniej włosów zmieniły się na przypomnienie o potrzebie każdorazowego wykonania próby, ponieważ alergia może ujawnić się w dowolnym momencie naszego życia. Oczywiście większość osób totalnie ignoruje konieczność wykonania próby alergicznej i ja do nich również należałam, całe szczęście że moja reakcja była dość łagodna i minęła sama.
Właściwie cała ta sytuacja była tylko i wyłącznie moją winą - nie mogę mieć do nikogo pretensji, bo przecież to ja świadomie zignorowałam ostrzeżenia producenta, uważając że mi z pewnością nie przytrafi się alergia na PPD.
Zupełnie inaczej wygląda sprawa w przypadku nadmorskich tatuaży z henny - tam nikt nie ostrzega, nikt nie informuje czy pasta, którą nam, lub naszym małym delikatnym dzieciom nakładają może zawierać PPD, na które coraz większa część osób jest uczulona i w najlepszym wypadku dostaniemy (lub nasze dzieci) paskudnej wysypki, w najgorszym...
Jakie mogą być efekty? klikklikklik.


Robiłyście sobie kiedyś taki tatuaż? Pozwoliłybyście zrobić go swoim dzieciom? Zastanawiałyście się co jest w tej czarnej paście?
Wybaczcie, ten post opublikował się nie wtedy kiedy chciałam, więc wrzucam jeszcze raz.

Mogą również Cię zainteresować:

13 komentarze

  1. O matko, zdjęcia straszne. Jakoś nie myślałam wcześniej o takim tatuażu, ale podejrzewam, że tak małemu dziecku, jak moje, nie zrobiłabym na pewno. Sama nigdy takiego również nie miałam.
    Ale bardzo ciekawy i wartościowy wpis, warto, żeby więcej osób się o tym dowiedziało. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wahaj się udostępniać go dalej ;) Dobrze by było gdyby wzrosła świadomość takich zagrożeń.

      Usuń
  2. Dziękuję za bardzo przydatny post. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak byłam młodsza, to wiele razy chciałam sobie taki tatuaż zrobić, ale jakoś nigdy się nie zdecydowałam. teraz już z tego wyrosłam, a te zdjęcia dodatkowo skutecznie odstraszają od takich eksperymentów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj, nie fajna sprawa, nie wiedziałam o takim czymś ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chyba nikt nie wie, dlatego czuję obowiązek uświadamiania ludzi ;)

      Usuń
  5. U mnie w wieku 8 lat po tatuażu z henny pojawiły się krostki, strasznie swędziało, więc zmyłam to czym prędzej (rok wcześniej miałam robiony taki tatuaż i nic się nie działo). W późniejszych latach dostawałam uczulenia po farbie, a nawet szamponetkach. Nie miałam takich "efektów", jak w podlinkowanych zdjęciach, ale np na głowie to było: poparzona, opuchnięta skóra głowy, za uszami (do tego stopnia, że skóra była pomarszczona, jak u ofiar pożaru..), okropny swąd, nie pomagał żaden alertec, ani nic z tych rzeczy.. nie potrafilam ruszać głową, odchylić jej w tył, bo była cała popuchnięta... Do teraz nie wiem, co to dokładnie za składnik mnie uczula. Myślisz ze z alergią na PPD mogę sobie tylko pomarzyc o prawdziwym tatuażu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie próbowałam dowiedzieć się cokolwiek jak sprawa wygląda z prawdziwymi tatuażami i wychodzi na to że dokładny skład tych tuszów jest niejasny. Mi też się marzy, ale postanowiłam nie ryzykować i muszę zapomnieć o prawdziwym ;)

      Usuń
  6. świetny post :) daje do myślenia dzięki

    OdpowiedzUsuń
  7. Robiłam sobie nad morzem, robiłam z kupionej henny i nigdy nic mi nie było. Co więcej raczej nie należę do alergików :) Wydaje mi się jednak, że zrobiłyśmy z koleżankami próbę czy ta henna nam nie szkodzi, także nie było źle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próba jest bardzo ważna, można się czasem bardzo zdziwić ;)

      Usuń
  8. Jesteśmy w tej samej sytuacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka lat temu zrobiłam sobie nad morzem niewinny jak mi sie wtedy wydawało tatuaż z henny. I wszystko było dobrze aż do czasu gdy postanowiłam pofarbować włosy. Nigdy ich nie farbowałam i chciałam coś zmienić w swoim wyglądzie. Na opakowaniu farby pisało ziołowa łagodna farba do włosów. Co za niespodzianka mnie czekała gdy po kilku godzinach twarz spuchła mi jak balon do tego stopnia że nic nie widziałam, na skórze głowy pojawiło się owrzodzenie i sączące się rany. Trafiłam do szpitala. Na szczęście udało sie zniwelować efekty jakie farba pozostawiła mi na głowie ale z ta alergią zostanę do końca życia. Teraz muszę uważać na wiele produktów, czytać składy. Nie mogę do końca życia farbować włosów, robić henny. Ponadto muszę ostrożnie podchodzić do np.butów skórzanych bo też są farbowane tym barwnikiem i uważać na leki znieczualające bo reagują krzyżowo z tym związkiem. Dlatego wszystkim zawsze uświadamiam jak ważne jest robienie próby uczuleniowej zawsze przed farbowaniem, mimo iż już farbowało się włosy 1000 razy. I bardzo proszę dziewczyny nie pozwólcie rodzicom małych dzieci by pozwalali swoim pociechom na tatuaże z henny. To 10 min zabawy a szkoda na całe życie, szczególnie dla dziewczynki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń