Co ze mnie za blogerka?

7/17/2014

Dwa lata temu gdybyś powiedziała mi że dzisiaj będę prowadzić urodowego bloga, to bym wyśmiała bez litości. Z małych zapisków kilka razy w miesiącu powstały nagle, nie wiadomo kiedy prawie codzienne wpisy, blogowanie wciągnęło mnie bez litości i podchodzę do tego coraz bardziej poważnie. Fakt że ktokolwiek ma ochotę czytać moje wypociny napawa mnie dumą i dziką radością - a to sprawia że chce żeby ten blog był coraz lepszy. Każdy nowy czytelnik cieszy, każdy komentarz wywołuje szybsze bicie serca.

Ale co ze mnie za blogerka? Patrząc na najpopularniejsze blogi widzę piękną rzeczywistość ich autorek, tak piękną że aż wydaje się być nieprawdziwa. Kreowanie rzeczywistości to nie dla mnie, nie potrafiłabym Wam ściemniać, że na przykład śniadania spędzam w towarzystwie kwiatów, gazet i pięknych widoków, jem naleśniki a nie pancakes, nie posiadam tysiąca modnych gadżetów. Nie jestem modna.
Jestem normalną kobietą, dziewczyną, taką jak wiele z Was, nie wyróżniam się niczym niesamowitym. 
Powoli przestaje ogarniać pewne rzeczy, nie rozumiem idei hasztagów, mój telefon nie obsługuje najnowszych, modnych aplikacji. 
Nie piszę do firm o współpracę, nie mam również za sobą tysiąca współprac, a wiele propozycji odrzucam. Po jednej z pierwszych przekonałam się, że trzeba być wybrednym w tym temacie, żeby później nie musieć ośmieszać się na swoim blogu recenzjami próbek. Z tego również powodu nie zobaczycie tutaj recenzji kosmetyków, które są daleko poza zasięgiem finansowym przeciętnej dziewczyny - bo praktycznie wszystkie kosmetyki kupuję sama.
Nie potrafię się również skupić na jednym temacie - wiem że większą popularnością cieszą się blogi, które są skupione na jednym, bardzo wąskim temacie, na przykład o pielęgnacji włosów. Ja w związku ze zmianami jakie przechodzę mam Wam tyle do przekazania, raz o nowym nietypowym sposobie pielęgnacji włosów, raz o tym co sądzę o aparatach. Mam nadzieję, że wybaczycie mi to.
W związku z tym, że bloga powoli traktuje coraz poważniej, postanowiłam zakupić własną domenę, co miało być właściwym tematem tego posta. Od kilku dni znaleźć mnie możecie w internecie pod nowym, łatwiejszym do zapamiętania adresem:


Poza tym, nieudolnie próbuję korzystać z Twittera, który jak na razie służy mi do wrzucania informacji o nowych postach, moje konto jest tutaj:

Co jest dla mnie totalną czarną magią, czyli instagram, którego nie ogarniam na razie w ogóle i na dodatek muszę używać na komputerze:

A Wy jakimi blogerkami jesteście?

Mogą również Cię zainteresować:

9 komentarze

  1. ogólnie jestem jak na razie początkującą blogerką i pisanie postów sprawia mi na prawdę frajdę,a że ktoś jeszcze to czyta i komentuje to poezja :D

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze, że jesteś sobą:) bardzo mi się podoba Twój blog i styl pisania, także trzymam kciuki za dalszy rozwój:) lecę na Twój instagram, bo też dopiero tam raczkuję:D

    OdpowiedzUsuń
  3. instagram to jest czarna magia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze żeby być sobą!! :)
    Ja nie mogę się przekonać do instagramów i innych udogodnień, blog to blog i niech żyje po prostu tak jak mu i mnie dobrze ;) A do Ciebie zawsze chętnie się wraca, o czymś to świadczy!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam myślę, że najważniejsze to być sobą i nie wpisywać się na siłę w żaden szablon. To dopiero zgrzyt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak używasz instagrama na komputerze? Ja nie mogę dodawać zdjęć z telefonu ponieważ resetuje mi się telefon :C Instalowałam kilka rzeczy na komputerze ale nadal nie mogę dodawać zdjeć z komputera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam programu Blue Stacks, on udaje że jest smartphonem. Na mój telefon nawet nie moge ściagnąć insta.

      Usuń
  8. Najważniejsze,że prowadzisz bloga zgodnie ze swoim własnym sumieniem. Trzymam kciuki aby nigdy się nie znudziło blogowanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń