Polecany post

Yves Rocher, Tusz pogrubiający do rzęs Sexy Pulp

Nigdy raczej nie zwracałam za dużej uwagi w Yves Rocher na kosmetyki kolorowe, interesowały mnie raczej głównie szampony i produkty do pielęgnacji włosów. Kiedy założyłam kartę stałego klienta, otrzymałam kupon, dzięki któremu mogłam dostać przy kolejnych zakupach tusz pogrubiający do rzęs Sexy Pulp w wybranym przeze mnie kolorze. Wyjątkowo postanowiłam skusić się na brązowy i wcale tego nie żałuje. Nie spotkałam jeszcze nigdy wcześniej tuszu, który zapewniałby tak ładny i naturalny efekt.



Producent obiecuje

Efekt dla urody:
Ekstremalnie pogrubione rzęsy. Uwodzicielskie spojrzenie.
Zalety produktu:
Gruba, gęsta szczoteczka aby równomiernie pogrubić każdą rzęsę.
Trwałość 12 godzin.
Składnik aktywny:
Wosk carnauba: ma właściwości otulające każdą rzęsę.Wosk carnauba jest naturalnym woskiem roślinnym pozyskiwanym z liści kopernicji, palmy rosnącej w Brazylii.
Składniki pochodzenia roślinnego: wosk carnauba, guma z akacji, woda z bławatka, wosk ryżowy.
Stosowanie:
Nakładaj tusz od nasady rzęs aż po same końce, wykonując przy tym delikatny ruch „zygzag”, aby dokładnie pokryć i rozdzielić rzęsy.
Dla uzyskania jeszcze mocniejszego efektu powtórz czynność.
Aby zachować dobrą jakość produktu, pamiętaj o zakręcaniu flakonu.
Rodzaj opakowania i wielkość
9 ml

Cena i dostępność

Tusz można kupić w sklepie internetowym Yves Rocher oraz w sklepach stacjonarnych. Teoretycznie cena regularna to 57 zł, w chwili obecnej trwa promocja i kupić możemy go za jedyne 39,90 zł.

Szczoteczka


Tradycyjna, bardzo gruba. Zbiera odrobinę za dużo tuszu, przed użyciem zaczęłam więc dokładnie ją wycierać, zwłaszcza na końcu. Szczoteczka jest bardzo puchata, ale dobrze rozdziela rzęsy i raczej ich nie skleja.

Kolor


Po raz pierwszy nie zdecydowałam się na tradycyjny czarny tusz i postanowiłam wypróbować brązowy. Do wyboru jest również niebieski, ale nie mam pojęcia jak on mógłby się prezentować na rzęsach. Wybrany przeze mnie kolor jest jak widać na zdjęciach bardzo ciemny, nie jest ani jasny ani rudy i wydaje mi się że będzie pasować idealnie każdej blondynce.

Działanie

 Bez żadnego tuszu. Moje rzęsy mimo tego, że dość długie to są jednocześnie prawie przezroczyste na końcach. Proszę o niezwracanie uwagi na "niedoskonałości skóry", zdjęcia są nietknięte jakimkolwiek programem graficznym.
 Pierwsza warstwa - lekkie pogrubienie i bardzo widoczne wydłużenie, a jednocześnie najmniejszy efekt sklejania - tak najczęściej używam tego tuszu, jedna warstwa daje nam bardzo naturalny efekt.
Przy drugiej warstwie bardziej widoczne jest sklejenie rzęs i ich pogrubienie, ale ten efekt mi się nie podoba, wolę nakładać tylko jedną warstwę.

Ciężko jest mi mówić o spektakularnym efekcie - ale nie z takim założeniem wybrałam ten tusz. Szukałam dobrego, trwałego, niekoniecznie wodoodpornego tuszu do makijażu na co dzień, zależało mi na wygodzie i dobrym efekcie bez większych starań. Tusz Sexy Pulp w 100% spełnił moje oczekiwania!
Producent w żaden sposób nie deklaruje wodoodporności tuszu, ale mimo tego nie udało mi się uzyskać efektu pandy. Łzawienie oczu, lekki deszczyk nie jest straszny temu tuszowi. Oczywiście, nie liczę na to że przetrwa spotkanie z dużą ilością wody, ale na co dzień raczej nie musimy obawiać się rozmazania.
Bardzo sporadycznie ma lekkie skłonności do kruszenia się i osypywania, ale są one na tyle niewielkie, że zupełnie dla mnie akceptowalne.
W bardzo widoczny sposób pogrubia i wydłuża rzęsy, nie tworzy jednak przerysowanego efektu sztucznych rzęs. Jest idealny do codziennego lekkiego makijażu i nie wygląda dziwnie nawet nałożony sam. 
Zmywa się bardzo dobrze, używam płynu micelarnego z Biedronki i demakijaż nie sprawia najmniejszych problemów, a nawet niedokładnie zmyty nie powoduje podrażnień i problemów z soczewkami.
Jedyną wadą jakiej jestem w stanie się dopatrzeć jest cena - dużo za duża w cenie regularnej! 


I na koniec malutka prośba dla Was - udało mi się skończyć nowy szablon i bardzo chciałabym poznać Waszą opinię, dlatego proszę o wypełnienie ankiety znajdującej się na górze bloga, po prawej stronie, o tutaj:

Dziękuje za wszystkie odpowiedzi!

Komentarze

  1. Ooo to ten tusz który dostałam przy zakładaniu karty ! Kurdę ja lubię wywijać rzęsy ale widzę że ten mi jakoś specjalnie ich nie wywinie i nie wiem czy będę z niego zadowolona ;[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do codziennego makijażu nie potrzebuję wywinięcia, więc nawet nie zwróciłam na to uwagi. Może zalotka?

      Usuń
  2. mam go w wersji niebieskiej i czarnej i nie żałuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak sie prezentuje niebieska wersja?

      Usuń
  3. efekt bardzo delikatny,który bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt bardzo delikatny :) wygląda całkiem nieźle

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt jest okej, ale nie daje tego co zapewnia, a szkoda :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda całkiem ok, tak naturalnie i delikatnie w pierwszej warstwie w drugiej w sumie też chodź widać jak już napisałaś to sklejenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tusz otrzymałam przy zakupach w yves rocher w prezencie,sama po niego bym nie siegneła, lubię szczoteczki silikonowe,smukłe i dokładne. Ten jest dokładnym przeciwieństwem .
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.