Polecany post

Miesiąc BEZ wcierek do włosów- efekty

Od bardzo dawna nie wyobrażam sobie już życia bez różnych wcierek do włosów. Namiętnie używam zarówno tych na przyśpieszenie porostu, jak i na wzmocnienie i zahamowanie wypadania. Wiele z nich oceniłam jako w zasadzie nie robiące nic, ale ostatnio coraz częściej zastanawiałam się jak będzie zachowywać się moja skóra głowy bez nich, w końcu zanim zaczęłam ich używać, nie zwracałam na to w ogóle uwagi.
W kwietniu postanowiłam więc odstawić wszystkie przyśpieszacze porostu i po raz pierwszy od bardzo dawna dałam im rosnąć samodzielnie. Byłam bardzo ciekawa jaki będzie mój przyrost po takim miesiącu wakacji i czy zwiększy się wypadanie włosów. W tym celu nie wprowadzałam również zbyt dużo nowych kosmetyków do pielęgnacji, pozostałam raczej przy już sprawdzonych kosmetykach. Jesteście ciekawe jak wpłynęło na moje włosy odstawienie wcierek?

Tempo wzrostu włosów

Przez cały czas kiedy używam wcierek średnim tempem przyrostu moich włosów jest 1 cm. Zdarzały się momenty, kiedy włosy rosły trochę szybciej, bywały również takie, kiedy rosły wolniej i zwykle to było powiązane z wzmożonym wypadaniem i podrażnieniem. Bez wcierek moje włosy urosły zaledwie niecałe 0,5 cm - chociaż to i tak jest dość naciągany wynik. Myślę, że mogę powiedzieć więc, że większość wcierek wpływa na przyśpieszenie porostu włosów

Ilość wypadających włosów

Poza pewnymi momentami, najczęściej wiosną i jesienią, zasadniczo nie mam już problemu z wypadającymi włosami - mogę spokojnie powiedzieć, że mieszczą się w normie. Podczas używania wcierek, włosy nie wypadają prawie w ogóle, na szczotce znajduje pojedyncze, podobnie podczas ich mycia. Kiedy przestałam używać wcierek, wypadających włosów zrobiło się zauważalnie więcej, jednak nie przekraczały normy.

Przetłuszczenie

Moje włosy przetłuszczają się błyskawicznie od nasady, muszę myć je rano, bo w przeciwnym wypadku są już lekko nieświeże. To jest na razie problem, którym się nie zajmuje - nie przeszkadza mi to na razie na tyle. Niektóre wcierki wyraźnie przyśpieszały przetłuszczanie, inne powodowały, ze moje włosy były świeże dłużej. Brak używania wcierek nie wpłynął na przetłuszczanie się moich włosów w żaden sposób.

Podrażnienie

Czasami oskarżałam niektóre wcierki o wywoływanie swędzenia i lekkich podrażnień i chyba muszę się z tego stwierdzenia wycofać - w kwietniu, kiedy odstawiłam wcierki i nie używałam żadnych nowych kosmetyków i tak wystąpiło podrażnienie. Skóra głowy czasami swędziała i była podrażniona, momentami pojawiał się również lekki łupież.  Zastanawiam się, czy wcierki przypadkiem nie łagodzą mojej skóry głowy. 

Podsumowanie

Sądzę, że prawdopodobnie wcierki do włosów działają na mnie lepiej niż sądziłam. Z pewnością odstawienie ich na obecnym etapie nie jest dobrym pomysłem i mogę bez obaw stosować je dalej. W maju planuje zdenkować wszystkie moje pozostałe wcierki i kiedy skończe je - zacznę rozglądać się za nowym.

A jak na Was działają wcierki do włosów? Widzicie efekty ich używania?

Komentarze

  1. świetne podsumowanie ;) muszę w końcu zacząć używać wcierki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam wcierek regularnie, ostatnio jednak zaczęłam testować Joannę Rzepę i o dziwo zauważyłam, że włosy sypią się garściami :o odstawiłam więc wszelkie wcierki i już od tygodnia żadnej nie używam. Nie potrwa to jednak długo, muszę tylko zaopatrzyć się w niezawodny Jantar. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam wcierek bardzo często i zauważam po nich lepszy porost. Najlepszy jak na razie był po kozieradce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Stosowałaś seboradin loton z czarną rzodkwią? u mnie dawał przyrost średnio 3,5 cm na miesiąc przy poroście 1,5 cm na miesiąc bez niczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ale słyszałam kilka pozytywnych opinii. Skoro tak polecasz, to będzie następne co przetestuje!

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.