,

Podsumowanie miesiąca: Marzec

4/04/2014

W końcu coś ruszyło, bo od kilku miesięcy leniłam się nieco z moją metamorfozą. A szkoda, bo gdybym się przez zimę porządnie przyłożyła, to byłabym kilka kilogramów szczuplejsza i bez wstydu mogłabym wbić się w wiosenne sukienki. Nie mam kogo winić, jedyną winną jestem tutaj ja.

Włosy

Nie wypadały, nie zaobserowałam żadnego pogorszenia się kondycji skóry głowy. Nie udało mi się niestety w tym miesiącu przyśpieszyć porostu i urosły o jedynie 1 cm, w chwili obecnej łączna długość mojego blond odrostu wynosi jedynie 19,5 cm i przede mną nadal długa droga, zanim będę mogła ściąć farbowańce. Więcej o pielęgnacji w marcu możecie poczytać w moim poprzednim poście, Miesiąc z życia włosów.

Ćwiczenia

W tym miesiącu niestety bardzo długo rozkładała mnie choroba i cudem ledwo udało mi się przejechać założone 500 km. W marcu udało mi się również 4 razy biegać, a przynajmniej próbować. Biorąc pod uwagę to, że po bieganiu nie mam już sił zupełnie, postanowiłam że w dni kiedy biegam, nie będę już jeździć na rowerku stacjonarnym i powinno wyjść ok 250 km i 15 prób biegania. A jesteście ciekawi dlaczego tylko prób? Jeśli chcecie o tym poczytać więcej to dajcie mi znać w komentarzach.

Dieta:

Bywało różnie, bardzo dokładnie możecie się przekonać o tym pod adresem 100dnidietywzdjeciach.blogspot.com, gdzie przez prawie cały miesiąc wrzucałam dokładne jadłospisy. Mimo kilku potknięć, ogólnie jestem raczej zadowolona z diety w tym miesiącu.

Schudłam:

Aż 2,6 kg, z czego niesamowicie się cieszę, bo dawno już nie spadło mi aż tyle w ciągu miesiąca i mam nadzieję, że uda mi się tą tendencję utrzymać. Ostatniego dnia miesiąca moja waga pokazała 68,9 kg.  Tutaj macie tabelkę:

Mogą również Cię zainteresować:

7 komentarze

  1. Gratuluję osiągnięć kochana ! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne osiągnięcia. Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje, ja mam kłopot z schudnięciem nóg, wszędzie mam mniej po 2 cm, a nogi stoją w miejscu :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcieć to móc :) Życzę dalszych takich efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję Ci efektów! Są imponujące! Też chciałabym zrzucić parę kilo, ale jakoś nie mogę się zmotywować do tego :( Z chęcią przeczytam, dlaczego były u Ciebie tylko próby biegania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się zabieram za pisanie. Zmotywować się jest bardzo ciężko, mi pomaga ten blog. Gdyby nie on to pewnie dieta poszłaby dawno w kąt

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń