Niedziela z Yankee Candle - Pink Hibiscus

4/06/2014

Zanim biorę za się opisywanie wam tutaj jakiegokolwiek zapachu Yankee Candle, najpierw przeglądam inne opinie, na innych blogach, głównie po to, żeby przekonać się czy czuję określony zapach tak samo. Podobnie było z tym woskiem, Pink Hibiscus, który zakupiłam na stronie Goodies.pl i opis na niej znajdujący się brzmi tak: Bardzo dekoracyjny, oszałamiający świeżym, nieco egzotycznym zapachem hibiskus jest ceniony – między innymi za swoje lecznicze właściwości – na całym świecie. Problem w tym, że jego pąki kwitną tylko jeden dzień. Na szczęście specjaliści od zapachowych wrażeń mają sposób na to, aby zjawiskowy aromat hibiskusa zatrzymać na dłużej. W różowym wosku Pink Hibiscus znajdziemy najczystszą, kwiatową esencję – pobraną z samego wnętrza pięknych kwiatów. Dzięki Yankee Candle będziemy mogli cieszyć się tym wyjątkowym aromatem do woli i z łatwością zamienimy wnętrze własnego domu w egzotyczny ogród otoczony kwitnącymi hibiskusami.

Wszystko super, tylko ja za nic w świecie nie czuję tutaj hibiskusa - nie do końca jestem pewna jak pachnie, będę strzelać, że podobnie do hibiskusowej herbaty. W tym wosku czuję za to wielki krzak dzikich róż, nagrzanych letnim słońcem i roztaczających wokół siebie lekko ciężki, odrobinę duszny aromat. Ten zapach bardzo przypadł mi do gustu, szczególnie, że jest bardzo intensywny i długo utrzymuję się w pomieszczeniu. Po odpaleniu rano, wieczorem czułam jeszcze delikatny, lekko uchwytny aromat dzikich róż. 
Wosk teoretycznie wydziela zapach przez kilka godzin palenia, ale podoba mi się on tak bardzo, że co chwilę dosypuje kilka granulek, żeby był jeszcze bardziej intensywny. Od pierwszego zapalenia zajmuje wysoką pozycję na liście moich woskowych ulubieńców.
Wosk możecie zakupić tutaj.

Mogą również Cię zainteresować:

2 komentarze

  1. pewnie prędzej czy później go kupię, bo jest w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię zapach róż, więc chętnie bym go u siebie widziała...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń