Niedziela z Yankee Candle - Midnight Oasis

4/13/2014

Bardzo podobają mi się męskie, intensywne zapachy, nawet te lekko duszące i ciężkie. Wosk Midnight Oasis jest opisywany na stronie sklepu Goodies.pl tak: Zapach tropikalnych owoców cytrusowych rozpływający się w ciepłym aromacie drzewa sandałowego, niesiony podmuchem nocnej bryzy – łagodnie pieści złociste piaski cichej plaży. Rozgrzany wosk Yankee Candle Midnight Oasis wypełnia dom delikatną wonią tajemnicy, budząc wspomnienia romantycznych spacerów nad brzegiem morza. Midnight Oasis przypomina czasem powszechnie uwielbianą kompozycję Midsummer's Night, choć w znacznie subtelniejszym wydaniu. Ten intrygujący zapach wypełnia nawet najbardziej niedostępne zakamarki domu, przypominając o sobie na długo po wygaszeniu podgrzewacza i zastygnięciu wosku.
Czytając ten opis wyobrażałam sobie zapach zupełnie inaczej, miałam nadzieję, że będzie podobny do Midsummers Night, który bardzo mi się spodobał. Niestety, bardzo się rozczarowałam.

Kiedy po raz pierwszy zapaliłam ten wosk, narzeczony wszedł do mieszkania i dopytywał się co tak śmierdzi - nie musiałam się długo zastanawiać - to główny bohater tego posta. Zapaliłam go właściwie raz i więcej nie planuje. Ciężko jest mi opisać co właściwie nie pasuje mi w tym zapachu - jest  ciężki i duszny, ale jednocześnie strasznie mdły. Kojarzy mi się z niesprecyzowanymi bliżej obrzydliwymi rzeczami, jakby przepełnionym miejskim autobusem z menelem śmierdzącym na pół autobusu, starszymi paniami wypachnionymi pachnidłami typu "być może" i panami, którzy przesadzili z wodą kolońską.

Zapach na szczęście nie utrzymuje się zbyt długo w pomieszczeniu, w przeciwnym razie musiałabym wietrzyć mieszkanie. Jestem pewna, że wosk spodoba się niektórym, ja należe jednak do grupy osób, która serdecznie znienawidziła ten zapach. Jeśli jesteście ciekawe jak pachnie, można go zakupić na przykład tutaj. 
A za tydzień, ostatnia już część cyklu Niedziela z Yanke Candle, na koniec zostawiłam sobie bardzo polecany zapach Clean Cotton, mam nadzieję, że się nie zawiodę. 

Mogą również Cię zainteresować:

1 komentarze

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń