Moje pierwsze perfumy

kwietnia 23, 2014

Niedawno w końcu dorosłam do posiadania perfum - wcześniej nie zwracałam na to uwagi, ale od kilku miesięcy mam nieodpartą ochotę na otaczanie się ładnymi zapachami. Najpierw pragnienie to zaspokajałam woskami Yankee Candle, od których się dosłownie uzależniłam - są dostępne w masie różnych zapachów i biorąc pod uwagę wydajność - całkiem niedrogie. 
Potem jednak woski przestały wystarczać i naszła mnie ochota na pierwsze w życiu perfumy. Zaczęłam rozglądać się i wąchać, chodziłam po drogeriach i psikałam się, niuchałam i doszłam do kilku wniosków. Pierwszy to taki, że bardziej podobają mi się męskie perfumy niż damskie, zwykle są o wiele przyjemniejsze i bardziej nietypowe. Drugi to niestety taki, że wszystkie które mi się podobały, kosztowały zwykle sporo powyżej 70 zł - a ja mam bardzo mały budżet i wolałam mieć kilka tańszych zapachów do używania na różne okazje i nie oszukujmy się - nie za bardzo mam "gdzie" używać perfum. Nie uśmiechałoby mi się wypsikiwanie perfum za 150 zł na zakupy do Biedronki. Nie jest tak, że tańsze pachnidła nie podobały mi się ze względu na cenę- po prostu wszystkie, które wąchałam pachniały tak samo i ten zapach mi bardzo nie odpowiadał.

Po długich bojach i korzystnym układzie promocji w Yves Rocher i Rossmanie, udało mi się zakupić trzy pachnidła i mimo, że mam ochotę na więcej, te na razie muszą mi wystarczyć. Jestem z nich bardzo zadowolona, wszystkie są dość trwałe, najtrwalsze oczywiście So Elixir Purple.

Yves Rocher, So Elixir Purple Woda perfumowana 

Cena regularna - 175 zł, kupiłam za ok. 35 zł



Zapach głęboki i magnetyczny, wyraża siłę uwodzenia. W sercu zapachu kryje się kwiat z niczym nieporównywalny- mleczny, miodowy, kobiecy, urzekający…
Tuberoza uwalnia swój aromat, niczym strzały i nie pozwala się od niego uwolnić. Towarzyszyć mu może tylko męska nuta wetiwerii. Połączona z esencją Bergamoty,
tworzy akord wibrujący, kwiatowo-drzewny, lekko dymny, jakby owocowy, a przede wszystkim niezwykły.
Ostatnie skrzypce grają w duecie waniliowa żywica benzoesowa i zmysłowa, głęboka Patchoula.
Wyjątkowe spotkanie 2 składników:
● Infuzja z tuberozy: zapach kwiatu Tuberozy jest niezwykle bogaty i odurzający.
Jego akordy, jednocześnie owocowe, miodowe, jaśminowe i pomarańczowe tworzą magnetyczną i porywającą nutę.
● Wetiwer: zapach ciepły i ziemisty sprawia, że kompozycja zapachowa jest wibrująca.

Yves Rocher, Un Matin au Jardin Kwiaty Cytrusów woda toaletowa

Cena regularna - 83 zł, kupiłam za ok. 35 zł



Subtelny zapach cytrusowych kwiatów o poranku zamknięty w wodzie toaletowej na długo pozostawi na Tobie wspomnienie wiosennej świeżości.
Składniki pochodzenia roślinnego: absolut neroli, olejki eteryczne z pomarańczy, mandarynki i tymianku

Elizabeth Arden, Green Tea Intense Woda perfumowana

Cena regularna (Rossman) - 70 zł, kupiłam za 41 zł



Green Tea Intense marki Elizabeth Arden to aromatyczno - zielone perfumy dla kobiet. Green Tea Intense został wydany w 2006 roku. Nutami głowy są kminek, rabarbar, cytryna, pomarańcza i bergamotka; nutami serca są mięta, zielona herbata, jaśmin, goździk (przyprawa), koper włoski i nasiona selera; nutami bazy są mech dębowy, piżmo i ambra.

Mogą również Cię zainteresować:

15 komentarze

  1. widzialam twojego drugiego bloga o diecie. sorry, ale uwazam ze jesz bardzo monotonnie. kurczak w trzech potrawach w ciagu dnia? a gdzie warzywa i owoce? czlowiek powinien ich zjadac 5 porcji dziennie... Gdzie roznorodnosc? Kurczak i talerz jajek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę o komentowanie pod wpisem którego komentarz dotyczy, a nie na zupełnie innym blogu.

      Usuń
    2. tam nie ma opcji komentowania przez anonimy, a nie mam konta na Google. Sorry. usun te konentarze, to tylko dla twojej informacji. nie chce byc wredna, tylko rzucilo mi sit to w oczy wiec komentuje. Przepraszam

      Usuń
    3. A czasami bywa tak, że w lodówce warzyw brak, za to jest masa innego poświątecznego jedzenia, które też trzeba zjeść. A ja nie jestem zwolenniczką wyrzucania jedzenia, więc czasami nie jem w 100% idealnie. Po to mi tamten blog, żebym uczciwie mogła spojrzeć na to, jak wygląda moje żywienie się, nie jest od pokazywania idealnej diety.

      Usuń
    4. to rozumiem. ok, sorry. nie obrazaj sie, bardzo cie lubie czytac.

      Usuń
    5. Dziękuje, miło mi bardzo :)
      Na drugim blogu już jest włączona opcja komentowania dla anonimów, nawet nie wiedziałam że mam ją włączoną.

      Usuń
    6. dzieki, pozdrawiam :)

      Usuń
  2. A ja bardzo lubię zapachy - od zawsze i od zawsze jestem bardzo wybredna. Właściwie moje zapędy uaktywniły się już w liceum - były to zapachy bardzo delikatne, świeże (większość ludzi pewnie pomyśli, że jak licealistka to jakieś tanie, słodkie sikacze - co w moim przypadku jest bardzo mylne), Liceum dawno mam za sobą i kilka ulubionych zapachów. Nie wszystkimi moge się psikać z racji tego, ze dostaję migreny ...ale dwa z moich ulubionych to właśnie wody toaletowe od Elizabeth Arden. W moim przypadku to jest również zielona herbata, ale z camelią - zupełnie inny zapach niż ta klasyczna i moim zdaniem o wiele ładniejszy :), oraz sunflowers, który jest zapachem mocnym ale szczególnie go lubię końcem lata :) i mam wtedy na niego straszną "fazę" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tylko zapach zielonej herbatki - nie mój gust ;) Reszty nie znam ;D
    Kocham się w CK ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie dzis odebrałam swoją przesyłkę od YR gdzie była ta woda toaletowa i jeszcze ta o zapachu bzu;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze mam w domu jeden lub dwa ulubione perfumki. Odkad zaczelam uzywac perfum, nie potrafie sie bez nich obejsc. Z Twoich zapachow nie znam zadnego niestety...

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba ten pierwszy zapach od YR przypadłby mi do gustu. Ja uwielbiam zapachy Rihanny. Obecnie mam wersję czarną. A ta nowa, biała okropnie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam w domu chyba z 10 zapachów, zawsze mi szkoda wykańczać szybko perfum ;-) Jakiś dziwny nawyk :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie, że wśród "pierwszych perfum" nie widzę "odpowiedników" i podróbek. To się chwali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze byłam przeciwna "odpowiednikom" ;)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń