Kobieto, kochaj swoje piersi! - Wizyta w salonie braffitingu

kwietnia 25, 2014

Tym wpisem chciałam rozpocząć nową serię wpisów na moim blogu - poświęconą dbaniu o swoje piersi. Wpisy będą pojawiać się raczej nieregularnie i podejrzewam, że nie każdemu się spodobają, ale już od dawna chciałam o tym napisać, ośmieliła mnie dopiero pierwsza wizyta w salonie braffitingu. Uwaga! Post zawiera całkiem sporą ilość piersi, więc osoby, które są wrażliwe na takie widoki i nie chcą ich oglądać proszone są o nie rozwijanie posta! Nie chcę później czytać, że ktoś sobie takich widoków nie życzy, bo czytacie dalszą część posta na własne ryzyko.



Od zawsze nosiłam niedopasowane staniki, w sklepach z bielizną nie było nawet zbliżonych do moich rozmiarów, ratował mnie jedynie bazarek, na którym zaopatrywałam się w staniki w rozmiarze 90D, które jak łatwo się domyślić zupełnie na mnie nie pasowały.

Całkiem niedawno dorosłam do tego, żeby w końcu kupić stanik, który pasuje. Poszperałam w internecie i okazało się, że najbliższy taki salon znajduje się 50 km od mojego miasta, w Toruniu. Trochę czasu zajęło zorganizowanie transportu, ale udało się w i Prima Aprilis zawitałam do Bra Boutique na ulicy Piekary 43, stronę internetową znajdziecie tutaj - www.braboutique.pl. Wpis oczywiście nie jest w żaden sposób sponsorowany, jestem po prostu tak bardzo zadowolona że salon z przyjemnością i czystym sumieniem mogę Wam tutaj polecić. Miła pani pracująca w sklepie szybko profesjonalnie mnie zmierzyła i wróciła z masą staników do przymierzenia. Przymierzalnie były dwie, dobrze zasłonięte, z dwoma wysokimi lustrami i były bardzo wygodne i komfortowe. Obsługująca nas pani była szalenie cierpliwa i wyrozumiała. Oczywiście, biorąc pod uwagę mój rozmiar, nie spodziewałam się, że będę miała wielki wybór biustonoszy w różnych wzorach i kolorach, ale w sklepie znalazło się około 10 pasujących na mnie, z czego wybrałam sobie dwa, które pokaże Wam za chwilkę.

Oczywiście w sklepie znajdziemy również średnie i małe rozmiary, myślę że każda z nas by coś tam znalazła, nie tylko te obfitobiuściaste. 
Pierwsze założenie dobrego stanika było jak zbawienie - nic nie uwiera, piersi wyglądają od razu zupełnie inaczej, jest mi wygodnie i cudownie. Poza stanikami, łakomie patrzyłam na sukienki firmy BiuBiu, czyli ubrania, które są projektowane z uwzględnieniem tego, że kobiety posiadają piersi- a zapewniam Was (a może same o tym wiecie), że znaleźć cokolwiek sensownego w co wejdzie się w piersiach i nie wisi na brzuchu jak worek graniczy z cudem. Sukienki zostawię sobię jednak na kolejną wizytę, mam nadzieję że będę kilka kilogramów szczuplejsza, bo nie chcę żeby okazało się że za kilka miesięcy sukienka przestaje na mnie pasować.
Nie będę już przedłużać, chwalę się zakupami:
Dalia, Atena Semi-soft 75I

KrisLine, Brillant Kawa Soft 75H

Obydwa są bardzo wygodne, dopasowane. Czuję się w nich zupełnie inaczej, szczuplejsza, wyższa i bardziej pewna siebie, a co najważniejsze- wyprostowana. Nie muszę już się garbić, bo ciężar piersi wiszący na ramiączkach ciągnie mnie w dół. Wizualnie straciłam przynajmniej 2 kg.

A Wy dziewczyny, nosicie dopasowane staniki? Byłyście kiedyś w salonie braffitingu?

Mogą również Cię zainteresować:

20 komentarze

  1. Wygladasz cudownie! rzeczywiscie staniki sa swietnie dopasowane, ale masz tez ten wielki plus - masz biust! :) Ja mam raptem cos pomiedzy 70A a 70B (zalezy od dnia miesiaca) i chyba nie ma dla mnie ratunku, ale pogodzilam sie juz z losem ;) PS. a z czego Ty chcesz jeszcze chudnac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zupełnie obiektywnie to z BMI nadal nadwaga mi wychodzi ;)

      Usuń
    2. może masz jeszcze nadwagę, ale na pewno nie można o Tobie powiedzieć, że jesteś gruba. :) Jak to się mówi "Nie każda osoba z nadwagą jest gruba, ale każda gruba osoba ma nadwagę" :)

      Usuń
  2. Weszłam, przeczytałam, zdjęcia obejrzałam i powiem wow! Jestem pod wrażeniem jak idealnie dobrany biustonosz przy sporym biuście zmienia sylwetkę. Kochana, nie straciłaś optycznie 2kg, ale z 5:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że kolejna kobieta została dobrze ostanikowana :) Ja akurat najczęściej kupuję bieliznę brytyjskich marek, choć ostatni mój nabytek jest z Lupoline.
    Moja ulubiona sukienka jest z BiuBiu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja już na Twoim miejscu nie chciałabym zrzucać ani 10 g:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super sprawa z tymi stanikami! :) Jakbyś jeszcze mogła zdradzić ich ceny, to byłabym bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny efekt. Szczupło wyglądasz, w życiu nie pomyślałabym, że tyle ważysz, może waga Cię oszukuje:-)

    O właśnie ja też chętnie dowiem się jaka jest cena. Ciekawe czy znajdę taki sklep w Olsztynie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beżowy kosztował około 110 zł, niebieski 160 zł :)

      Usuń
    2. No cena nie mała ale widać że warto:-)

      Usuń
    3. Cena taka, że bolało jak płaciłam. Ale warto, zdecydowanie warto. Za to teraz mogę tańszych poszukać na allegro i w sh, skoro mam już pojęcie mniej więcej jaki mam rozmiar i jak powinien leżeć na mnie stanik.

      Usuń
  7. Ja jako teoretyk ;)
    Podobno doskonale sprawdzają się jeszcze takie poduszeczki/pokladki pod ramiaczka. Duzo mniej paski wrzynaja się w ramiona przy sporych masach biustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest dobrze dobrany stanik to paski się nie wrzynają, bo to obwód przejmuje cały ciężar biustu i żadne poduszeczki nie są potrzebne ;)

      Usuń
  8. Wizyta jak widać bardzo udana :) świetnie dopasowane i świetnie wyglądasz i jak dziewczyny piszą nie masz co zrzucać, serio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, to nie miały być zdjęcia po to, żebyście mi słodziły jak to szczupło wyglądam ;)

      Usuń
  9. Piękny masz biust. Rzeczywiście dobór stanika w zwykłych sklepach przy większych miseczkach jest problemem, dobrze że są takie salony.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobór odpowiedniego biustonosza to oczywiście bardzo ważna kwestia, ale musimy pamiętać jeszcze o regularnych badaniach (zarówno samodzielnych, jak i u lekarza specjalisty) pod kątem raka piersi. Niby oczywiste, ale wciąż nie wszystkie kobiety to praktykują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny wpis z tej serii będzie właśnie o profilaktyce raka piersi i z pewnością nie zapomnę o tym temacie. Szczególnie, że nie chodzi o same nowotwory złośliwe, w sporej części przypadków u młodych kobiet występują łagodne zmiany. Miałam już z tym do czynienia i w wieku 18nastu lat przechodziłam zabieg wycinania takiego guza :)

      Usuń
  11. Wow! :) Byłyśmy w podobnym czasie w tym samym miejscu! Zaczęłam czytać i pomyślałam "o, napiszę w komentarzu że ja też w końcu niedawno byłam w salonie brafitterki" ale żeby w tym samym miejscu? ;)

    Szczęka mi spadła do podłogi w trakcie i zaraz po wyjściu. Niby stanik, w końcu dopasowany, ale zmiana całościowo jest taka, że serio... Czuć to nawet w trakcie chodzenia. Ciągle jestem pod wrażeniem i ciągle się cieszę. A różnica w rozmiarze, który nosiłam przez ostatnie kilka lat, od zawsze (typowe polskie 75B) a moim faktycznym jest tak duża, że nie napisze ile bo jedyna słuszna reakcja to "i jak mogłaś tego nie zauważyć?!" :)

    Czytam też Twój post o bieganiu. Wcześniej byłam zadowolona ze swojego sportowego stanika z H&M. Teraz może się schować przy tych dobrze dobranych. Co prawda i tak biegam w sportowym bo nie chcę niszczyć tych "normalnych" ale jeśli chodzi o podtrzymanie biustu... Nie ma porównania po prostu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń