,

Podsumowanie miesiąca: Luty

3/05/2014

W tym miesiącu poszło mi wyjątkowo słabo, straciłam nawet motywacje do prowadzenia mojej tabelki, którą tu możecie od roku oglądać. Postanowiłam więc zrealizować pomysł, który tłukł się w mojej głowie już od dłuższego czasu, nie śmiejcie się proszę. Osiągnę szczyt ekshibicjonizmu i będę fotografować każdy posiłek, który zjem - mam nadzieje, że to pomoże mi bardziej kontrolować swoją dietę i będzie dodatkową presją,  żeby nie dawać się pokusom. Zapraszam Was więc na 100dnidietywzdjeciach.blogspot.com
A jak na razie, muszę przystąpić do żenującego podsumowania lutego.

Włosy:


Urosły o standardowy 1 cm, mimo stosowania przyśpieszaczy. Lutowe lenistwo niestety nie dotyczyło jedynie mojej diety- nie chciało mi się nawet olejować włosów, czy stosować innych zabiegów, które mogłyby poprawić ich kondycje. Oczywiście więcej o pielęgnacji włosów w lutym możecie poczytać w poprzedniej notce, czyli Miesiąc z życia włosów.

Rowerek:

Ze względu na to, że ten miesiąc był krótszy i na sam koniec miesiąca się rozchorowałam- nie byłam pewna czy uda mi się przejechać moje założone 500 km, ale na szczęście wyrobiłam się z tym i to jest jedyna rzecz w tym miesiącu, z której mogę być zadowolona. 

Dieta:

Przez cały miesiąc walczyłam z popołudniowymi napadami wilczego głodu, które zdecydowanie zbyt często okazywały się być silniejsze ode mnie. Nie mam się tutaj czym niestety chwalić.

Schudłam:

Nic nie schudłam niestety.

Mogą również Cię zainteresować:

7 komentarze

  1. To dlatego, że luty był krótki. Podziwiam za 500 km ! Popatrz na to z innej strony, od początku odchudzania straciłaś 15.5 kg! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, 500 km to spory dystans! Jesli Cię to pocieszy to ja też w lutym odpuściłam dietę i dbanie o włosy...Ale najważniejsze to się nie poddawać, trzymam za Ciebie kciuki. ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie rewelacyjne jest to, że udaje ci się na razie spokojnie tę wagę utrzymać. Porównując to, co było na starcie, jestem pełna podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zamartwiaj się tym co było,tylko bierz się do roboty! Bardzo ładnie prezentują się Twoje włosy,więc jak widać nie ucierpiały na chwilowej przerwie od olejów,a waga? choć dobrze,że utrzymałaś taką jaka była w styczniu. Trzymam kciuki za dalszą walkę o zdrowie i dobre samopoczucie :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana spokojnie, zapomnij o tym miesiącu i bierz się teraz do roboty ! :) ja sama planuje troszeczkę zrzucić - aczkolwiek bez tabeli , bo moim celem jest utrata tylko 2 kg :)
    Na Twoją nową stronę fotkową już zaglądam - sama planowałam coś takiego zrobić , bo od poniedziałku zaczęłam malutką dietę i powiem Ci szczerze, że nie wytrzymałam jeszcze żadnego dnia !!
    Ale teraz mamy już nowy miesiąc, słoneczko za oknem, więc motywacji będzie więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny dystans przejechałaś na rowerku :) Życzę Ci powodzenia podczas odchudzania. Trzymam za Ciebie kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń