Polecany post

Afera podróbkowa

Kilka dni temu wybuchła afera związana z nieuczciwą perfumerią rozprowadzającą podróbki znanych zapachów, która nawiązała współpracę z blogerkami urodowymi. Oczywiście podróbki sprzedawane przez tą niby perfumerię są dość ewidentne, patrząc na ceny, buteleczki i pojemności. Blogerki zgodziły się na pełną zachwytów recenzje, za pena z perfumami, a afera wybuchła na wizażu. 
To zdarzenie wpasowało się idealnie w moją obecną sytuacje- jestem w trakcie poszukiwania perfum idealnych dla siebie, ale jednym z najważniejszych kryteriów jest to, że nie planuje wydać na nie zbyt dużo - w końcu okazje do ich używania nie są tego warte. Od dłuższego czasu czytam i chodzę i wącham. Problem polega na tym, że nie podobają mi się praktycznie żadne perfumy z tych najtańszych - we wszystkich wyczuwam ten sam, irytujący zapach. Podobają mi się za to wszystkie droższe zapachy, ale wiem, że nie chce tyle za nie zapłacić. I tutaj większość osób zaczęłaby myśleć o podróbkach.
Nie wierzę, że podróbka pachnie tak samo, jak oryginał. Ostatnio miałam okazje powąchać trochę tanich podróbek i wszystkie pachną zupełnie nie tak jak powinny, a właściwie lepszym określeniem będzie - śmierdzą.
źródło zdjęcia
Mimo, że jeszcze nie dawno nie miałam oporów przed nałożeniem na oko na przykład cieni od chińczyka, dzisiaj bałabym się popsikać się podrabianymi perfumami- w końcu tak naprawdę nie wiesz co możesz znaleźć w środku, podrabiacze perfum raczej nie przejmują się normami i atestami, które powstały, żeby chronić nasze zdrowie i w takich perfumach może być dosłownie wszystko. 
Po trzecie- nie interesuje mnie marka perfum, nie mam parcia na to, żeby zaszpanować (komu niby?) że mam na półce Diory, Chanele i inne takie. Po prostu szukam perfum, które będą mi się podobać i będą trwałe, więc raczej skieruję się w stronę Avonu czy Yves Rocher - zapachy tych firm również są piękne a przy okazji niedrogie. 
Dochodzimy tutaj również do kwestii blogerskiej wiarygodności. Ja sama robiąc jakiekolwiek zakupy bardzo często kieruje się opiniami na blogach i oczekuje od nich uczciwych i wiarygodnych recenzji, oczywiście sama staram się takie pisać dla was. Sama mam jedną wpadkę związaną z współpracami, dostałam do testowania i zrecenzowania stos próbek kosmetyków, które z założenia wymagają dłuższego stosowania, żeby zobaczyć efekty i zupełnie nie wiedziałam jak z tego wybrnąć.
Z drugiej strony, jedna z dziewczyn, które skusiły się na sprzedanie swojej wiarygodności za 16 zł, bo tyle kosztuje fiolka perfum, napisała, że każda blogerka za 200 zł napisałaby wszystko co by jej kazali - otóż chciałam zaznaczyć, że to nieprawda. Nie sądzę, żeby moja wiarygodność (mam nadzieje, że mam jakąś) i 1,5 roku prowadzenia bloga była warta aż tak mało.

Komentarze

  1. Masz rację wiarygodność jest najważniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Tobą, sama używam perfum w granicy do 100 zł i jestem zadowolona.
    Jednak chciałabym jeden flakon perfum wysokopółkowych. Dlaczego? Ze względu trwałości, nieraz jak psiknęłam się takimi perfumami to trzymał mi zapach cały dzień, albo i dłużej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, ale chcesz kupić perfumy wysokopółkowe, a nie ich podróbkę.

      Usuń
  3. można też kupować odlewki wysokopółkowców, dzięki temu można mieć np po 5 - 10ml kilku oryginalnych zapachów. Ja z tego korzystam i jest super opcja. http://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=121

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie sie przymierzam do zakupu odlewek ;)

      Usuń
  4. ja się dziś o tej aferze dowiedziałam:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tanie i dobre perfumy to niestety chyba oksymoron. Mężczyźni są w takiej samej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. masakra dziwne uczucie we mnie jest bo ja współpracowałam z tą firmą :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja odkąd pierwszy raz w życiu miałam oryginalne perfumy wiedziałam, że nie wrócę do tanich zapachów, a podróbek będę unikać jak ognia <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie wiedziałam o tej aferze, dopiero niedawno się dowiedziałam, jak afera trwała już jakiś czas. Dla mnie wszystkie perfumy są odrzucajace, mam dwie z avonu i w sumie nie wiem co z tym zrobić, być może kiedyś będę chciała jeszcze z ich korzystać, ale na dzień dzisiejszych mnie wszystkie zapachy odpychają, są jakieś takie zbyt ciężkie niestety,

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam jakiś wpis właśnie o tych zapachach. Pani cały czas używała nazwy właściwej ekskluzywnej marce i nawet nie zająknęła sie , że są to podróbki. W komentarzach zwrócono jej na to uwagę, ale uznała, że co z tego? Że przecież wie. Super, naprawdę pełna profeska. cosmetickick.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a niezłe i znacznie tańsze zapachy można kupic na stronie rossnet. Ja kupiłam swoje ukochane (zapach na rynku już od wielu wielu lat, żadna nowość) dosłownie za 40% normalnej wartości.

      Usuń
  10. Ta afera mnie zbulwersowała. Co do zapachów, to mi też niestety zwykle podobają się te droższe :( Ale mam perfumki od YR i też jestem całkiem z nich zadowolona :) I są w przystępnej cenie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.