Polecany post

Podsumowanie miesiąca: Styczeń 2014

W minionym miesiącu miałam niewiele powodów do dumy. Jak wiecie, w grudniu trochę sobie odpuściłam i nie dietowałam ani nie ćwiczyłam tak jak powinnam. Nowy rok powitałam więc z wagą 74,2 kg i właściwie cały styczeń zrzucałam tą nadwyżkę, którą sama, na własne życzenie sobie zafundowałam. Wróciłam jednak, pełna zapału do diety i w chwili, kiedy to pisze, po nadwyżce nie ma już ani śladu.


Włosy

O mojej styczniowej pielęgnacji włosów możecie poczytać sobie tutaj: Miesiąc z życia włosów: Styczeń, a ja powiem tylko, że zasłużyły na podcięcie, ponieważ urosły aż 1,5 cm, czyli 0,5 cm więcej niż zwykle i w chwili obecnej moja długość odrostu wynosi 17,5 cm.

Rowerek

Udało mi się przejechać łącznie 500 km, dokładnie tak jak zaplanowałam i jeździłam na rowerku stacjonarnym aż 27 razy.

Dieta

Odpuściłam sobie w styczniu jedynie 3 razy i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Ostatni dzień był zupełnie nieplanowany, naszła mnie taka ochota na pizze, że byłam pewna, że się popłaczę jeśli jej nie zjem, więc zamówiłam sobie przepyszną pizzę z Telepizzy i nawet nie chcę myśleć o tym, ile miała kalorii.

Schudłam:

A właściwie zrzucałam świąteczną nadwyżkę. Ale na koniec grudnia się nie ważyłam, ani nie mierzyłam, więc poprzednie pomiary są jeszcze listopadowe.
Pozostaje mi mieć nadzieje, że następnym miesiąc będzie znacznie lepszy i uda mi się zobaczyć w końcu 6 z z przodu ;)

Komentarze

  1. Gratuluję! :)
    Co do włosów to kij w długość, ale wyglądają na taaakie zdrowe w porównaniu z grudniem :)
    Oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częściowo to kwestia zdjęcia, ich stan w ciągu miesiąca poprawił się niewiele :)

      Usuń
  2. zdecydowanie są bardziej zdrowsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Włoski wyglądają dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście włosy wyglądają bardzo dobrze. I mamy praktyczne taki sam odrost;D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.