Polecany post

Niedziela z Yankee Candle - Black Cherry

Cykl notek opisujących moje ukochane zapachy do domu powraca! W minionym tygodniu skorzystałam z promocji w sklepie Goodies.pl dotyczącej darmowej dostawy i zamówiłam aż 9 nowych zapachów! Niestety, od początku lutego zmieniły się ceny we wszystkich sklepach z YC, więc woski podrożały i nie kosztują już 6 zł, a 7 zł. Jestem w stanie wybaczyć tą podwyżkę - pierwszy z przetestowanych zapachów jest cudowny! 


Black Cherry, bo ten zapach poszedł na pierwszy ogień to soczysta czereśnia, bardzo intensywnie słodka. W tym zapachu jest coś zupełnie nieuchwytnego, nie jestem w stanie opisać co. Czasami pachnie latem, a czasami zaleci tanim winem (co w moim wypadku przywołuje niesamowite wspomnienia sprzed kilku lat ;) ). Producent opisuje go tak: Początek lata to zapowiedź słońca i obietnica wielkiego, wakacyjnego odpoczynku. To także moment, którego smak i zapach określić można najdosadniej tylko jednym słowem – czereśniowy! Świeca Black Cherry to pomysł na to, jak zatrzymać pierwsze, ciepłe dni na dłużej. Słodki zapach dojrzewającej w słońcu, bardzo soczystej, ciemnych czereśni – właśnie zerwanych z wysokiego drzewa – to z niczym niezmącony aromat kojarzący się ze słońcem. Czereśnie zamknięte w głębokim, czerwonym wosku zachwycają w swojej nieskomplikowanej formie – esencją bardzo soczystą, naturalną, dającą złudzenie wiecznie trwającego lata.
Wosk błyskawicznie uwalnia zapach, który jest bardzo intensywny i wyraźny, czasami było tak, że zapalałam go i po 5 minutach gasiłam, a zapach unosił się w pomieszczeniu jeszcze przez 2 godziny. Zauważyłam, że wosk w czasie palenia lekko dymi, zdarzyło mi się to właściwie po raz pierwszy, ale na szczęście nie wydaje przy tym żadnego nieprzyjemnego zapachu a sam dym jest prawie niewidoczny, musiałam się mocno przyjrzeć, żeby go zobaczyć. Wosk możecie kupić tutaj, jest on zapachem miesiąca w chwili obecnej, dzięki czemu można go kupić do końca lutego w obniżonej cenie.

Komentarze

  1. mnie też czeka 9 nowych zapachów.
    Ten akurat pachniał mi wiśniową gumą do żucia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jeszcze powstrzymuję się od zakupu tych wosków ! :D Najpierw chcę wykończyć wszystkie olejki jakie mam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie cierpię tego zapachu. Podobał mi się w sklepie, ale jak go odpaliłam to od razu zrobiło mi się słabo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam sampler tego zapachu chłopakowi, jeszcze nie był testowany, ale w sklepie skusił mnie słodkim zapachem - oby nie był zbyt słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam ostatnio ochotę na coś mega świeżego, wiosennego. Muszę poszukać czegoś takiego na stoiskach YC.

    OdpowiedzUsuń
  6. kurczę już i tak to 6 zł to była wysoka cena, a teraz to nie wiem czy kupię jakieś w większej ilości :P

    OdpowiedzUsuń
  7. dużo słyszałam o tych zapachach, ba nawet czułam u koleżani , musze się skupić.pozdrawiam puszeczkowa, puszeczkadoherbaty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.