,

Miesiąc z życia włosów: Styczeń 2014

2/01/2014

W tym miesiącu moja pielęgnacja jest jeszcze bardziej skromna, oraz co zaskakujące- skuteczniejsza! Pogoda nie jest dla nas łaskawa, takie mrozy nie sprzyjają zachowaniu dobrego stanu włosów. Serdecznie nienawidzę czapek, chodze w nausznikach, więc moje włosy są narażone na mróz, który źle na nie wpływa. Zauważyłam, że końce zaczęły mi się łamać, mimo stosowania sporej ilości silikonów przed wyjściem na zewnątrz, a same wyjścia są sporadyczne. Na szczęście, podobno w lutym ma być już ciepło.


Zdjęcia w kolejności pokazują moje włosy na końcu grudnia, następnie koniec stycznia i koniec stycznia po podcięciu wykonanym przez TŻ. Na zdjęciu z obciętymi wyglądają na dłuższe, ale to dlatego, że wcześniej się zawijały pod spód. Zdjęcie jest robione również z innej perspektywy. W końcu znalazłam metodę, żeby zdjęcia miesięczne były identycznie i żebym mogła je na siebie nałożyć, więc w przyszłym miesiącu porównanie będzie już normalne.


Moje włosy w tym miesiącu urosły aż o 1,5 cm, czyli 0,5 cm więcej niż zazwyczaj. Nie wiem czemu właściwie mam zawdzięczać ten przyrost, ponieważ stosowałam w tym miesiącu dwie metody przyśpieszania porostu włosów, Krem Himalaya przeciw wypadaniu włosów i metodę inwersji. Co do obu metod jestem bardzo specyptyczna, zastosowałam obie jednocześnie, bo nie sądziłam, że mój przyrost się bujnie. Metodę inwersji (w którą ciężko mi jest uwierzyć) chcę przetestować jeszcze podczas stosowania środka, który nie powodował u mnie wcześniej przyśpieszenia porostu włosów - i do tego czasu wstrzymam się z opinią o tej metodzie.

Kosmetyki, których używałam w Styczniu 2014

Szampony


BingoSpa, Szampon jajeczny z kolagenem - czyli mój ulubieniec za jedyne 2,49 zł
Isana, Intensiv-Plege Shampoo - Rossmanowy przeciętniak.

Odżywki


Mrs. Potter`s Balsam Ochrona Koloru- Ginkgo Biloba i keratyna - używam chyba po raz pierwszy i na pewno nie ostatni
Mrs. Potter`s Balsam Odbudowa i nawilżanie - Aloes i jedwab - czyli dobre i tanie
Elisse Odżywka do włosów Shine&revive- za kilka dni możecie spodziewać się recenzji.
Isana, Odżywka nawilżająca

Inne

Himalaya Herbals, Anti Hair Loss- krem przeciw wypadaniu włosów - Jakim cudem ktoś wymyślił preparat do skóry głowy w kremie? Najbardziej niewygodna forma jaką stosowałam - w najbliższym czasie możecie spodziewać się recenzji.
Kapoor kachli w formie suchego szamponu - recenzja tutaj.
Olej rycynowy- na długość dla pięknego połysku.
Marion, NaturaSilk - jedwab do włosów

Poza tym: 9 stycznia robiłam drugie podejście do henny Cassi, o którym możecie poczytać tutaj, a 28 stycznia zalaminowałam włosy żelatyną.

Mogą również Cię zainteresować:

6 komentarze

  1. wydaje mi się,że najmniej dbam o włosy z całej blogosfery:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy ja przeglądam blogi to wydaje mi się, że moje włosy są najbrzydsze z całej blogsfery ;)

      Usuń
  2. Masz coraz ładniejsze włosy! I widać baby hairy na czubku głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na samym przedziałku mam masę krótkich baby-hair. To one wyrosły po jesiennym wypadaniu :)

      Usuń
  3. Twoje wlosy sa coraz piekniejsze :-).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń