Polecany post

Czy jestem prawdziwą włosomaniaczką?

Spotkałam się ostatnio z opinią, że włosomaniaczki to takie nawiedzone stwory, co wstają o 4 rano, żeby nakładać kolejne warstwy różnych dziwnych, czasami obrzydliwych rzeczy. I to nic nie daje- bo włosy nam się od tego robią coraz brzydsze, wypadają, a później szukamy ratunku. I szafki pękają nam od włosowych hitów blogosfery i natychmiast rzucamy się, by kupić kolejne nowości, które pojawią się na którymś z blogów prowadzonych przez wielkich włosowych guru. Żadna z nas nie tknie szamponu z SLS, silikonami czy parabenami. No i zwyczajnie głupie jesteśmy.
Powiem Wam szczerze, że trochę czuję się włosomaniaczką- zaczęłam bardziej dbać o siebie, ale to na włosy zwracam szczególną uwagę. Odstawiłam (niejako przymusowo) rzeczy, które sprawiały, że moje kłaki robiły się coraz bardziej zniszczone. Rzucam się na każdy nowy, dziwny sposób na przyśpieszenie porostu włosów czy poprawienie ich kondycji i w ten sposób na moich włosach lądują czasami dziwne rzeczy, a tydzień bez olejowania przynajmniej dwa razy jest tygodniem straconym.
A z drugiej strony- od jakiegoś czasu używam tylko "agresywnych" szamponów, odżywek z toną silikonów i na dokładkę serum z jedwabiem po myciu. Czasami, kiedy się śpieszę, nie waham się użyć suszarki do dosuszenia włosów. 
Wszystko co robię z włosami przynosi widoczne, namacalne efekty. I co najlepsze, to nie są efekty, które widzę tylko ja, oczyma wyobraźni, ale każdy z mojego otoczenia zauważył, że moje włosy stały się zupełnie inne, zdrowsze niż były i gęste. Moja kitka przestała smętnie zwisać i teraz jest gruba i elastyczna, a nie piórkowata, jak to było wcześniej. W czasie czesania nie lecą kilkucentymetrowe kawałki spalonych, wykruszonych włosów, jak to było wcześniej. Nie mam już prześwitów. 
Chyba każdy internetowy sposób się u mnie sprawdził. Laminowanie żelatyną, olejowanie włosów, płukanka z l-cysteiny czy octu. Wcierki, które sumiennie stosuje od ponad roku sprawiły, że nie mam już pięciu włosów na krzyż.
Rozumiem również, że nie każdemu będą pasować takie sposoby, każdy jest inny i czasami, takie internetowe sposoby mogą komuś zrobić krzywdę. Ale jesteśmy dorosłymi, mam nadzieję, rozsądnymi ludźmi - chyba nikt nie będzie chyba na siłę stosował sposobów, które im nie odpowiadają.
Cała moja pielęgnacja włosów zajmuje mi dosłownie kilka minut dziennie, bo to, że mam na przykład maskę na włosach nie oznzacza, że przez pół godziny będę tylko siedzieć i pachnieć.
Czy jestem więc prawdziwą włosomaniaczką i czy to coś złego? Po pierwsze- czuję się włosomaniaczką. Mimo,  że nie posiadam wielkiej kolekcji kosmetyków do włosów (a chciałabym) i nie mam pięknych włosów do pasa (urosną, muszę tylko poczekać). Nie widzę w tym nic złego- bo te dziwne sposoby w moim przypadku działają prawdziwe cuda. A jako bonus: moje włosy wyglądały kiedyś tak:

Komentarze

  1. Twoja notka mnie troche rozbawiła :)
    Nie stosowałam jeszcze nigdy płukanka z l-cysteiny czy octu bede musiała spróbowac ;)
    Śliczna z Ciebie kobietka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pannaamagdalena ja też jeszcze nigdy takich metod nie stosowałam ... :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ładnie wyglądasz. Ja też się czuję włosomaniaczką, Po prostu lubię mieć zadbane włosy. Ale o czwartej rano czołgiem by mnie z łóżka nie zwlekli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstawanie o czwartej rano bardziej kojarzy mi się z koleżankami ze szkoły, które prostowały włosy. Widzę, że też jesteś śpioch jak ja ;)

      Usuń
  4. Masz rację - dbanie o włosy nie zawsze musi być maniactwem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również zdarza mi się czasem używać suszarki, myć włosy mocnym szamponem itd., ale również czuję się włosomaniaczką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak naprawdę, to ile włosomaniaczek, tyle definicji, jakie one są, a jedno, co nas wspólnie łączy, to po prostu chęć zadbania o włosy - bo po prostu to lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też w ciągu dnia gdy nie myję włosów, to poświęcam im tak naprawdę kilka minut:) Baardzo pozytywne zdjęcie, pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie jest bardzo stare, wrzuciłam je tylko dla porównania- zobacz włosy nad czołem, jakie spalone, w kurczakowym odcieniu i rzadkie ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.