, ,

Serum na porost włosów z Apteki Agafii

1/16/2014

Serum to zakupiłam z okazji Dnia Darmowej Dostawy w sklepie Setare.pl, razem z tonikiem, który poczeka na swoją kolej. Wcześniej czytałam o nim na różnych blogach i opinie są bardzo podzielone, więc chciałam oczywiście przedstawić Wam moją opinię

Skład

Althaea Officinalis Extract, Schizandra chinensis Officinalis Oil, Panax Ginseng Extract, Mellissa Officinalis Leaf Oil, Arctium Lappa Root Extract, Urtica Dioica Extract, Betula Alba Extract, yeast Extract, Capsicum annum Fruit Extract, Climbazole, Allantoin, Panthothenic Acid, Neolone

Cena i wydajność

W sklepie internetowym, w którym go kupiłam kosztował 16 zł, za opakowanie zawierające 150 ml i to była najtańsza oferta jaką znalazłam. Użyłam go jak do tej pory 23 razy i w opakowaniu zostało odrobinę mniej niż 1/3, wydajność jest więc całkiem przeciętna.

Konsystencja i zapach

Opakowanie to butelka z wygodnym atomizerem, który zapewnia łatwość aplikacji, sam atomizer jest jednak dość kiepski i często odmawia posłuszeństwa. Od samego początku używania zastanawiam się, z czym kojarzy mi się zapach, jednym razem jest to ciepła wygazowana coca-cola, innym jakiś środek czystości. Nie jest jednak bardzo drażniący, a momentami nawet mi się podoba. Sam płyn jest brązowy i bardzo delikatnie barwi.

Działanie

Podczas jego używania moje włosy urosły o 2 cm, czyli aż dwa razy więcej niż normalnie, a one przecież są bardzo odporne na przyśpieszanie porostu. Jak do tej pory, przez cały rok włosomaniactwa, nic nie sprawiło, że faktycznie rosły aż tak szybciej. Nie jestem w stanie oczywiście w 100% powiedzieć, że to serum tak zadziałało, ale biorąc pod uwagę to, że nie stosowałam w tym okresie żadnych innych sposobów przyśpieszenia porostu i żadnych nowych kosmetyków, mogę chyba, ze sporą dozą prawdopodobieństwa tak stwierdzić.
Producent zaleca aplikacje 2-3 razy w tygodniu, ja używałam go prawie codziennie. Spotkałam się z negatywnymi opiniami o powodowaniu podrażnień przez to serum i muszę je niestety potwierdzić. Pod koniec stosowania zauważyłam większą wrażliwość skóry głowy i miejscami zaczęły się pojawiać delikatne, malutkie zaczerwienienia, więc odstawiłam je.
Mimo powodowania u mnie podrażnień, mam zamiar stosować je w przyszłości, jednak w sposób opisany przez producenta, czyli 2-3 razy w tygodniu, jednak nie dłużej niż 3 tygodnie i mam nadzieję, że kolejne zastosowania tego serum przyniosą takie same efekty- czyli właściwie podwojony wzrost włosów.

Mogą również Cię zainteresować:

6 komentarze

  1. 2x przyrost - to zdecydowanie do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym je sobie kiedyś zamówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też 2-krotnie przyspieszyło wzrost włosa.Trzymam się zaleceń producenta czyli 2-3 razy tygodniowo+ olej lub maska jednocześnie na noc a rano myję włosy.Nie zauważyłam podrażnienia.Kupiłam w Lawendowej Szafie za 15,30 (z 15% upustem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem jedyną osobą u której to serum zadziałało :)

      Usuń
  4. Ja + wczesne macierzyństwo = ... sama sprawdź co :)
    Serdecznie zapraszam! http://stormofhormones.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń