,

Nowe Biedronkowe promocje i dwa Lip Tinty, które już upolowałam.

stycznia 29, 2014

Jak pewnie zauważyłyście, lubię bardzo Biedronkowe kosmetyki, a szczególnie spodobały mi się dostępne, o ile dobrze pamiętam w kwietniu zeszłego roku Lip Tinty z Bella. Nowa gazetka ma wejść dopiero jutro, jednak w mojej Biedronce stojaki z kosmetykami były wystawione już wczoraj i oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed zakupem dwóch lip tintów.

Ladycode, Tint Balm - Pomadka-balsam barwiąca usta nr 01

Zmysłowe usta i kuszący kolor! Kremowo- żelowa formuła pomadki niezwykle gładko rozprowadza się na ustach, pozostawiając na nich szklisty połysk mokrego koloru. Usta wydają się pełniejsze i bardziej zmysłowe. Kontur ust staje się wyraźniejszy. Odpowiednio dobrane składniki pielęgnujące dają efekt nawilżonych i niezwykle kuszących ust!
Trzy opcje kolorystyczne:
-delikatny róż
-landrynkowy róż
-coral


Kolor samego sztyftu na początek lekko mnie przeraził, ale na ustach prezentuje się bardzo ładnie, jest to lekko jaskrawy róż. Pomadka nie wysycha i podejrzewam, że fajnie sprawdzi się dla osób, których tradycyjne lip tinty wysuszają usta. Kolor jest bardzo odporny, co prawda nie miałam jeszcze czasu przetestować w pełni, ale pozostał na ustach mimo jedzenia i picia.

Ladycode, Tint Lip Gloss - Błyszczyk barwiący usta nr 02

Barwi usta subtelnym kolorem, zapewniając im trwały makijaż. Uwydatnia kontur ust, doskonale je wypełnia i podkreśla ich naturalny odcień. Niesamowicie lekka formuła pozostawia na ustach aksamitny efekt czarującego koloru. Efekt jest wielogodzinny, podobny do makijażu permanentnego!
Trzy opcje kolorystyczne:
-delikatny róż
-subtelna czerwień
-koralowy


Daje faktycznie bardzo delikatny, subtelny kolor. Na moich dość ciemnych z natury ustach jest ledwo widoczny, nadaje im zaledwie lekko brzoskwiniowego odcienia. Podejrzewam, że na jaśniejszych ustach sprawdzi się o wiele lepiej, a mimo to, nadal jestem z niego zadowolona. Jak inne lip tinty, jest szalenie trwały i w trakcie wysychania czuć lekkie mrowienie w ustach, po wyschnięciu jest właściwie nie do ruszenia, nie rozmazuje się i nie pozostawia śladów.

Poniżej wklejam zdjęcia gazetki, po kliknięciu na zdjęcie powinno otworzyć się większe. W gazetce pozakreślałam rzeczy, które pewnie kupię, a przynajmniej bardzo bym chciała. Bardzo cieszę się na maseczki Biovax w saszetkach i mam nadzieje, że może w przyszłości wejdą do Biedronki te maseczki w słoikach.

Mogą również Cię zainteresować:

9 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Ale to od jutra dopiero, po prostu w moje Biedronce wcześniej wystawili ;)

      Usuń
  2. ja kupiłam już tam szampon i tą mgiełkę do włosów z olejami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłabym strasznie wdzięczna, jeśli napiszesz jak sie sprawuje, bo też planuję ją kupić.

      Czyli nie tylko u mnie weszła wsześniej promocja!

      Usuń
  3. Mam gazetkę z Biedronki już :) Fajne mają niektóre z produktów. Na pewno muszę wypróbować płyn micelarny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet fajnie te błyszczyki wyglądają. Jakoś mnie wcześniej nie zainteresowały. W Biedronce na bank uzupełnię zapasy micelka i kupię kilka masek Biovaxu. Nic więcej mnie w zasadzie nie zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też lecę dzisiaj albo jutro po maski z Biovax'u. ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. byłam z zamiarem wykupienia połowy sklepu, a wróciłam tylko z niebieskim i żółtym biovaxem oraz z serią z Timotei dla siostry ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za ciekawe opisanie produktów. Chyba skuszę się na któryś z nich. Ten błyszczyk dający efekt makijażu permanentnego najbardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń