,

Moja aktualna pielęgnacja twarzy

1/22/2014



Od dawna chciałam już napisać ten post, być może kogoś zainteresuje, jako że skończył się rok poszukiwania pielęgnacji twarzy, która byłaby dla mnie idealna. Oczywiście, część kosmetyków jest DIY, bo bardzo polubiłam własnoręczne robienie kremów i zauważyłam, że mi służą. Niestety nie czuję się na siłach podać Wam dokładnych przepisów na specyfiki, które zrobiłam, nie opierałam się na żadnej konkretnej recepturze, a jedynie dodawałam na oko składników o określonym działaniu. Jesteście ciekawe?

Do demakijażu używam płynu micelarnego BeBeauty z Biedronki. To jest moje chyba 3 opakowanie, a w zapasie stoją jeszcze 2. W pewnym momencie pojawiła się pogłoska, że płyn zostanie wycofany, jednak na szczęście tak się nie stało.  Bardzo dobrze zmywa makijaż, z wodoodpornym radzi sobie słabiej, ale też daje radę. Jeden z nielicznych przetestowanych przeze mnie specyfików, które nie podrażniają moich oczu (a noszę soczewki kontaktowe, których nie zdejmuje).

Do mycia twarzy używam małego mydełka Alepp z Mydlarni Franciszka. Takie maleństwo wystarcza mi spokojnie na 3-4 miesiące mycia samej twarzy, a dodając do spienionego mydełka odrobinę korundu z ZSK otrzymujemy peeling idealny. Ten zestaw towarzyszy mi już od dawna i z łatwością spełnia wszystkie moje potrzeby - dobrze myje, nie przesusza a z dodatkiem korundu- świetnie peelinguje i nie potrzebne mi są już żadne dodatkowe kosmetyki.


Na noc używam mojego kremu DIY, składającego się z dużej ilości masła shea, hydrolatu z lipy, gliceryny, maceratu z kwiatu arniki, aloesu, kasztanowca, biofermentu z aceroli i jeszcze kilku przyjemnych składników. Wyszedł mi nieźle, nie jest mocno tłusty, dużym jednak problemem jest jego wchłanianie się i właśnie dlatego, używam go na noc.
Pod makijaż używam serum nawilżającego, również DIY, który w założeniu miał być pod oczy, ale w praktyce stosuje go na całą twarz. Składa się z arniki, kofeiny, hydromanilu, wyciągu z kasztanowca, kwasu hialorunowego, gliceryny i aloesu. Robiłam go z myślą o nawilżaniu i zmniejszaniu widoczności naczynek i mogę powiedzieć, że jestem z niego dumna. Od kiedy go stosuje moja twarz zrobiła się znacznie mniej czerwona niż zwykle.

W związku z tym, że zima i słońca niewiele, jest to idealny czas na kwasowe peelingi - które praktykuje już od połowy października. Zaczęłam od toniku z kwasem mlekowym, ze stopniowo zwiększanym stężeniem, aż do ok. 15%. Następnie kilka peelingów z glikolowym, a w międzyczasie nakładana punktowo mieszanka kwasów na przebarwienia, czyli arbutyna i kwas kojowy. Jak widzicie, w tym roku nie szaleje, bo jestem w miarę zadowolona z mojej cery. Oczywiście podczas stosowania kwasów nie wolno zapominać o ochronie przeciwsłonecznej, więc kiedy tylko pojawi się odrobina słońca, a ja planuje wyjść na zewnątrz- obowiązkowo stosuje krem przeciwsłoneczny, mój to Pharmaceris, Hydrolipidowy krem ochronny do twarzy dla dzieci i dorosłych 50+ SPF.

Jak widzicie, moja pielęgnacja twarzy zrobiła się dość minimalistyczna i zajmuje mi tylko chwilkę, więc jestem z niej całkiem zadowolona. A jak wygląda wasza pielęgnacja twarzy?

Mogą również Cię zainteresować:

6 komentarze

  1. Też używam tego płynu ;)
    Zastanawiam się właśnie nad zakupem mydełka Allep.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja używam tego płynu:) pozostałych produktów nie znam:)

      Usuń
  2. Też stawiam na kwasy, ale w tym roku sięgnęłam po gotowe kremy. Choć mam ochotę na serum z kwasem migdałowym z Kolorówka.pl. Ale to jak wykończę zapasy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam od jakiegoś czasu mydła z Aleppo i jestem bardzo zadowolona z efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. weszłam z polecenia w twoim wpisie i masz rację, wielka zmiana ;)

    zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń