Miesiąc z życia włosów: Grudzień

1/13/2014

Grudzień był bardzo wyjątkowym miesiącem dla moich włosów- po raz pierwszy od kiedy mierzę przyrost był taki duży. Ale po kolei - nie robiłam z włosami nic niezwykłego, grudniowa pielęgnacja była w gruncie rzeczy całkiem minimalistyczna i używałam tylko i wyłącznie jednej rzeczy, której nie używałam wcześniej. Jak widzicie niżej, fotograf się nie popisał i w tym miesiącu było mi szalenie trudno dopasować do siebie zdjęcia- były robione z innej perspektywy. 



W grudniu przyrost wyniósł aż 2 cm. Mierzyłam włosy kilka razy, bo ciężko mi było uwierzyć w taki wynik, moje włosy słabo reagują na przyśpieszacze i do tej pory dwa razy udało mi się z nich wycisnąć 1,5 cm, a tu nagle pojawiły się 2 cm, czyli dwa razy tyle, ile wynosi mój standardowy przyrost. Muszę powoli wprowadzać inną metodę mierzenia, bo długość odrostu zaczyna być coraz bardziej zróżnicowana i coraz trudniej jest mi uchwycić granicę między naturalnymi i farbowanymi.


Zauważyłam, że moje włosy bardzo się zmieniły, po ścięciu najbardziej zniszczonej warstwy włosów wyglądają o wiele zdrowiej. Po raz pierwszy w życiu jest mi dane doświadczyć naprawdę ładnych i sprężystych końców. Wkurza mnie jedynie to, że jest bardzo dużo odstających włosków i mimo tego, że każdy pojedynczy włos jest gładki, całość sprawia wrażenie zniszczonych.

Kosmetyki, których w tym miesiącu używałam:

Szampony


Isana, 2 in 1 Volumen - efekt błyskawicznych zakupów, bez przyglądania się temu co biorę. Umyłam nim włosy kilka razy i efekt był zupełnie do przewidzenia, natychmiast po wyschnięciu moje włosy wyglądały, jakbym nie myła ich przez tydzień
Isana, Intensiv-Plege Shampoo

Odżywki



Garnier, Ultra Doux, Odżywka pielęgnacyjna olejek z awokado i masło karite - Bardzo lubię odżywki Ultra Doux, nakładam ją najczęściej na końcówki.
Mrs. Potter`s Balsam Odbudowa i nawilżenie
Isana, Odżywka nawilżająca

Maski


Tradycyjnie już, pełen zestaw Kallosów. Powoli się kończą, więc jeszcze trochę i będę musiała odnowić moje zapasy

Inne:


Olej rycynowy, kropelka, delikatnie wtarta w długość włosów, użyłam go 8 razy
Olej sesa (brak na zdjęciu) - 5 razy
Olej arganowy- na końcówki przed prawie każdym myciem
Kapoor Kachli (w opakowaniu po pudrze)- pełna recenzja tutaj, w tym miesiącu stosowałam go aż 7 razy i używałam w formie suchego szamponu.
Serum Stymulujące wzrost włosów z Apteczki Agafii - serum, które "obwiniam", o ten gigantyczny przyrost w tym miesiącu, poczekam jeszcze trochę i na pewno będziecie mogły niedługo poczytać o nim więcej. W grudniu użyłam go 23 razy.
Marion, Natura Silk - jedwab, używałam go prawie codziennie na końce włosów.

Mogą również Cię zainteresować:

3 komentarze

  1. ja jakoś nie umiem zadbać do końca o włosy:(

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie,że wróciłaś, przeglądnęłam Twoje wpisy wstecz i napiszę tutaj,tak żeby Ci nie spamowac pod każdym ;)

    co do listy postanowień to życzę,aby Ci się wszystkie udały! 10kg to też mój cel,przeczytanie książek,blog.. w sumie sporo nam się pokrywa :)

    Włosy Ślicznie Ci rosną :)
    ja puki co farbuje na czarno-to było takie moje młodzieńcze marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny efekt! Moje dbanie o włosy ogranicza się oczywiście do mycia oraz używania jedwabiu do włosów. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń