,

Genialny sposób na depilację brwi

1/20/2014

Być może, wszystkie już znacie ten sposób, ja zetknęłam się z nim po raz pierwszy i natychmiast poleciałam wypróbować. Generalnie nienawidzę depilować brwi, nie umiem tego robić i jest to dla mnie nieprzyjemne. Muszę brwi depilować na raty, bo w trakcie zaczynam kichać i mam załzawione całe oczy i nic już nie widzę. Przez to, że mam kiepskie światło w łazience- często zostaje mi bardzo dużo jasnych, delikatnych włosków, które widać doskonale w świetle dziennym. Przedstawiam Wam metodę, którą znalazłam pod nazwą EYEBROW THREDING. Możecie sobie obejrzeć fajny instruktaż, na przykład taki:
Ja testowałam bez pudru, sama nitka i metoda spisuje się super. Na filmiku może to wyglądać odrobinę skomplikowanie, ale tak na prawdę jest bardzo łatwe, a co najważniejsze szybsze, dokładniejsze i przede wszystkim - boli bez porównania mniej, niż tradycyjna zabawa pęsetą. W ten sposób wyrywam również wszystkie te drobne, niewidoczne włoski, które zwykle omijałam używając pęsety.
Znacie już tą metodę?

Mogą również Cię zainteresować:

19 komentarze

  1. Ja chodzę do kosmetyczki, sama jestem tak ślepa że zawsze muszę krzywo wydepilować. :/

    OdpowiedzUsuń
  2. haha, a dopiero co napisałam wczoraj posta o nitkowaniu ;P no cóż, opublikuję go innym razem ;) To naprawdę świetny i dość łatwy sposób, wystarczy odrobina wprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz to publikuj, ja się nie obrażę ;)

      Usuń
  3. Fajnie to wygląda, ale bałabym się chyba, że się wydepiluję na łyso :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny sposób, jeszcze się z nim nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja chodze do kosmetyczki bo sama się boję:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Spotkałam się z tym w UK, próbowałam sama, ale dla mnie jest to zdecydowanie bardziej bolesne od pęsety :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja chyba wolę iść do kosmetyczki i przy okazji zrobić hennę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś o niej słyszałam, ale jakoś mnie nie przekonuje :) Dobrze, że u Ciebie się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na wideo wygląda to dla mnie boleśnie, hehe, ale może tak nie jest :))

    *Nowy post, serdecznie zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę !! :D Jestem pod mega wrażeniem !! :o

    OdpowiedzUsuń
  11. Próbowałam z nitkami, ale jestem taką łamagą, że nic z tego nie wyszło, a przy zwyczajnym skubaniu kicham podobnie, jak Ty, więc nie jesteś sama. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekaw ciekawe, może kiedyś spróbuję, póki co wolę pęsetą :D

    OdpowiedzUsuń
  13. slyszalam o tej metodzie, w sumie chyba wszystkie znajome chodza do kosmetyczki na "threading", ja jeszcze nie skorzystalam, od zawsze uzywam pesety. A poniewaz tak jak Ty mam kiepskie swiatlo w lazience, to wyrywam sobie z rana w oknie ;) Nie myslalam, ze mozna nieprofesjonalnie wykonac threading, chya sprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko byłoby pięknie z wyrywaniem z rana, szkoda tylko, że Młody mi nie pozwoli na to :/

      Usuń
  14. Ciekawy sposób. Nie znałam go. Wygląda jednak na bardzo bolesny :/ Chyba bałabym się też, że usunę zbyt dużo włosków, bo wydaje się nie być zbyt precyzyjnym zabiegiem...ale może się mylę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrywa się kilka włosków na raz, więc w ogólnym rozrachunku boli mniej, przynajmniej mnie. Na początek, jak nie mam wprawy to w ten sposób usuwam tylko włoski pod łukiem, ale to i tak jak zbawienie jest ;)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń