Polecany post

15 Przypadkowych faktów o mnie

Bardzo podobały mi się posty w tym stylu na różnych innych blogach, dzisiaj chciałam więc zaprezentować wam 15 przypadkowych faktów o mnie.

1. Nienawidzę składać życzeń! Z jakiejkolwiek okazji, za każdym razem to dla mnie prawdziwa męczarnia i jeśli tylko mogę- unikam sytuacji wymagających składania życzeń

2. Mam, jak to sama określam - przymusową podzielność uwagi. Nie jestem w stanie robić tylko jednej rzeczy, kiedy na przykład oglądam film, najczęściej jednocześnie przeglądam forum internetowe na tablecie. Przed chwilą gotowałam obiad, jednocześnie jeżdżąc na rowerku i grzebiąc w tablecie. Czuje się bardzo poirytowana, kiedy muszę robić tylko jedną rzecz i mam wtedy problemy ze skupieniem się.

3. W wieku 15 lat samodzielnie strzeliłam sobie tatuaż za pomocą zwykłej igły i tuszu. Później drugi.

4. Dopóki nie wyprowadziłam się z domu rodziców, byłam koszmarną bałaganiarą. Nie ruszały mnie wywalone na podłogę ciuchy i rzeczy odkładane gdziekolwiek. Od kiedy mieszkam z TŻ nieustannie walczę z bałaganem.

5. Połowę dzieciństwa spędziłam w szpitalach, do tej pory leżałam około 30 razy. Miało to na mnie taki wpływ, że do tej pory nie przeraża mnie nic związanego z igłami, szpitalami i leczeniem.

6. Przez prawie 2 lata pracowałam w sklepie zoologicznym. Z jednej strony kochałam tą pracę, z drugiej serdecznie nienawidziłam

7. Jestem strasznym śpiochem, 8 godzin snu to dla mnie niezbędne minimum, nie jestem w stanie obudzić się rano, a kiedy jestem zmuszona wstać wcześniej- cierpię przez cały dzień

8. Jestem niska, mam zaledwie 160 cm wzrostu i bardzo źle się z tym czuje. Bardzo chciałabym mieć 10 cm więcej.

9. Zdechłabym z nudów na wakacjach w ciepłych krajach. Marzy mi się wycieczka na Islandię i do Czarnobyla, nie pogardziłabym również Australią. Zadowolił by mnie też rejs po Amazonce.

10. Zakupy ubraniowe nie sprawiają mi na razie żadnej przyjemności, mam nadzieję, że zmieni się to, kiedy już schudnę.

11. W ciągu dnia jestem w stanie wypić 5-6 litrów płynów. Nie wmuszam w siebie, po prostu wiecznie, bez przerwy chce mi się pić.

12. Nie umiem liczyć w pamięci- nawet prostych działań. Muszę widzieć przed sobą zapisane liczby, inaczej zwyczajnie nie ogarniam.

13.  Zdecydowana większość ubrań w mojej szafie jest w kolorze czarnym.

14. Umiem i lubię łowić ryby, zbierać grzyby i malować pokoje.

15.  Nigdy nie chciałam mieć dzieci, nie byłam w stanie sobie wyobrazić siebie jako matki. Instynkt macierzyński załączył mi się miesiąc przed tym jak zaszłam w ciąże i do samego końca nie dopuszczałam do siebie świadomości, że mogę chcieć zostać matką.

Komentarze

  1. nie martw się:D sama mam 160 cm:) małe jest piękne;)

    OdpowiedzUsuń
  2. czemu nie lubisz swojego wzrostu ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest problem z wiecznie za długimi spodniami i z tysiąca innych powodów.

      Usuń
    2. W Polsce w sporej ilości sklepów zaczęły się już pojawiać wersje dla osób niższych i wyższych :) Ja mam 163 cm wzrostu i czuję się absolutnie w sam raz. Mogę ubrać śmiało wysokie obcasy, a nie jestem na tyle mała, by sprawiało mi to jakikolwiek problem...Nie wiem, dla mnie niska osoba ma 150 cm wzrostu.

      Usuń
    3. Widzisz, bo to wszystko jest subiektywne- przy 160 cm czuję się niska :)

      Usuń
  3. Ja mam 165cm wzrostu i nie mam z tym jakoś problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. proszę o zdjęcie tatuażu :D!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podzielność uwagi to nie jest moja mocna strona, też mam 160 cm i lubię czarny kolor. Ostatnimi czasy nieco mniej, ale ponad połowa szafy to jednak czerń.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z zyczeniami mam tak samo, nienawidze tej sztucznosci , wymyslania zyczen na sile, zwlaszcza przy wigilijnym stole, gdzie tych zyczen i tak nikt nie bierze sobie do serca, ba, nawet nikt ich nie slucha! takie glupie klepanie dla jakiejs tam zasady :/ Ja mam 168 cm i 56 kilo wagi (czyli chudzina) i mam wrazenie ze niemal wszystkie spodnie sa jakby szyte na moja miare. Zawsze sie wtedy zastanawiam jak i gdzie maja sie ubrac nizsze osoby a tym bardziej grubsze osoby??? Za to moje nawet ciut nizsze czy grubsze kolezanki maja ciezko ze znaleznieniem odpowiedniej dlugosci spodni, wiec rozumiem Twoj bol. Choc nie wiem jak w Polsce ale u nas w Anglii niektore sklepy maja linie dla wzrostu short, regular i tall. wiec kazdy znajdzie cos dla siebie. Mimo wszystko 160cm nie znaczy ze jestes niska, moja kupmela ma 151 ;P
    A wakacje, nawet pod palmami moga byc pelne wrazen. my zawsze jezdzimy sobie na jakies rejsy, na quadach, jeepach, motorowkach, wielbladach, to jakis kurs nurkowania, safari, zwiedzanie, wieczorem lokalne dyskoteki, lokalna kuchnia, owoce morza... Niektorzy wyobrazaja sobie ze cieple kraje to tylko lezenie do gory d**a na plazy caly dzien i wiekszosc ludzi tak wlasnie spedza czas, ale mozna tez inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciuchy kupuje tylko w lumpeksach, od tego czasu kupienie spodni nie jest aż takim problemem, bo prędzej znajdę swój rozmiar i to bez ciągnących się nogawek.
      Wiem, że jeśli się ktoś postara, znajdzie atrakcje w ciepłych krajach, które nie polegają tylko na opalaniu się. Jeśli uda mi się zrealizować kiedykolwiek moje wymarzone wycieczki, o których napisałam, być może rozważę ciepłe kraje... chyba, że pojawią się inne miejsca, które chciałabym zwiedzić :0

      Usuń
  7. 1, 13 i 14 :P a z tym tatuażem nieźle mnie zaskoczyłaś! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem pod wrazeniem odnośnie samodzielnego tatuażu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Napiszę co mam tak samo :)
    1- ja też nienawidzę. Co roku to samo - bezsensu (czy to urodziny, czy wigilia czy coś tam). btw w tym roku nie dzieliliśmy się opłatkiem ;)
    2 - robienie jednej rzeczy jest strasznie nudne ;P
    3 - też w wieku 15 lat, też 2 i też samoróbką. Tylko że robił mi je były chłopak. Jeden został, a drugi (z literką imienia ex) całkowicie wyblakł.
    4 - tak samo. Wcześniej mama czasem ogarnęła :D
    8 - niska to ja jestem , 1,55 ;)
    10 - mi też nie :( w ogóle nie lubię sterczenia w sklepach dla przyjemności (jaka to przyjemność?)
    12 - ja też hahaha ;)

    A w ogóle literki posta z prawej strony wchodzą Ci za linię kolumny,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wszystko wygląda dobrze.
      Mogłabyś mi podesłać screena na dzikawozkowa@gmail.com ?

      Usuń
  10. Co do tatuażu, podziwiam za odwagę. Sama nie mogę się wybrać do salonu tatuażu a co dopiero samodzielnie ;)
    Fajnie, że tu na blogu możemy poznać Cię lepiej. Powodzenia w dalszym dążeniu do upragnionego celu. Pozdrawiam, S.

    OdpowiedzUsuń
  11. 1,7,10,11,12,13,14- jakbym czytała o sobie :) identyko!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.