Święta, święta i po świętach

12/27/2013

Czyli dzisiaj będzie bez konkretów, trochę różności i refleksji o mijających świętach.
Jak pewnie wiecie - od prawie połowy grudnia odpuściłam dietę i jem można powiedzieć, że prawie normalnie. Wbrew temu czego się spodziewałam- nie rzuciłam się na jedzenie jak szalona, oczywiście na wadzę wzrost jest, bo nie mogłam się powstrzymać, żeby nie wejść na wagę.
Nie obżarłam się jak świnia przez święta - właściwie nawet nie poczułam tych świąt, poza zaliczeniem wigilii u dwóch rodzin, pozostałe dwa dni przesiedzieliśmy w domu leniąc się w łóżku , a Młody przez ten czas był u dziadków. Nie ma co - mamy talent do łamania tradycji.
Być może to częściowo również kwestia tego, że zwyczajnie nie lubię tradycyjnych wigilijnych dań - jedynie ryba po grecku i barszczyk (ale tylko i wyłącznie ten z proszku) są w stanie pobudzić mój apetyt. Znacznie chętniej na tym wigilijnym stole bym widziała np, michę frytek czy cokolwiek innego.
I mimo tego chciałabym powiedzieć wam jak bardzo podziwiam dziewczyny, które postanowiły dietować przez święta - wielki szacunek dla was, ja nie dałam rady, nawet nie próbowałam.
A jeśli któraś z moich czytelniczek po świątecznych obżarstwie weszła na wagę i przerażona wynikiem postanowiła się odchudzać- wstrzymajcie sie. Nie ma co się rzucać tak od razu, pamiętajcie, że za kilka dni jest sylwester, w nowy rok pewnie będziecie miały kaca, a zawartość lodówki będzie pewnie zupełnie nieodpowiednia do odchudzania - tak więc, jeśli ktoś jest chętny ze mną, to startujemy od 2 stycznia!

Mogą również Cię zainteresować:

18 komentarze

  1. Moje zdanie znasz, i moje plany :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja startuję z Tobą od 2.01;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również bardzo chętnie się przyłączę. ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam dobrze, ile bym nie zjadła i tak nie przytyje, ale jest to też moje przekleństwo.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam problem z głowy, bo pół roku temu postanowiłam wyrzucić wagę na strych i w ogóle na nią nie wchodzić! teraz jestem szczęśliwa ;) nie ograniczają mnie już cyferki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. w święta mimo wszystko powinniśmy jeść świątecznie. Z umiarem, ale świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja trwałam długo w swoim postanowieniu o zdrowym odżywianiu, dopóki na wigilijnym stole nie wylądował sernik.. Mam do niego ogromnąąą słabość! :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałam startować wtedy, kiedy Ty,ale przez moją skręconą kostkę, mogę ćwiczyć dopiero od 17.01 :( Może jakaś cicha dieta się uda ;)
    Ślicznie wyglądałaś ^^
    Jeśli masz ochotę, to zapraszam na moje rozdanie z Sammy Dress :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dietować możesz od drugiego? Dziękuje :)

      Usuń
  9. Jesteś naprawdę bardzo piękną kobietą! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I ja mam zamiar zacząć się odchudzać, więc przyłączam się do Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. dołączam również, będę śledzić Twoje postępy;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wybacz, pytałam w którymś poście,ale później zapomniałam zerknąć. teraz sobie zapisałam który to post i pytam jeszcze raz :) : ile masz wzrostu?

    Ja na świeta obiecałam sobie,że lekko odpuszczę dietę, dosłownie po łyżce probowałam wszystkiego i to był błąd.. mam kamienie w woreczku żółciowym-po ostatniej wizycie u lekarza troche podłamana. moze juz w lutym do usunięcia cały woreczek :( chciałam sie nacieszyc choc odrobinke swietami i kazda noc to był koszmar :( codziennie miałam ataki :(
    dziś na razie jest ok,wróciłam do diety-może dlatego. ale szczerze to boję sie jesc cokolwiek :(
    od 2.01 bym zaczęła,ale 4.01 synek ma roczek i na jedzenie patrzec nie bede.. wiec chyba od 6.01-poniedziałku zacznę znów. marzy mi sie 10kg,ale tak z 7 to juz by był sukces,tylko u mnie to potrwa wieki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zaledwie 1,6m więc jeszcze daleko mi w ogóle do wagi normalnej, nadal mam nadwagę.
      Bardzo współczuje przeżyć z woreczkiem, nawet sobie tego nie wyobrażam :( Odchudzać możesz zacząć się w każdej chwili oczywiście :) U nie akurat ta konkretna data sprawdza się najlepiej :)

      Usuń
    2. Dziękuje bardzo za odpowiedź :)
      ja mam 1,64. Pytałam ,bo tak mi się właśnie wydawało,że mniej-więcej jesteśmy wzrostem podobne do siebie. Aktualnie waże jakies 5kg więcej jak Ty,ale wydaje mi się,że przy porównaniu Ty wyglądasz o wiele szczuplej. Może dziś uda mi się na blogu dodać fotki ze spacerku to będziesz mogła zobaczyć :)
      Ja niestety też mam nadwage :/ Tak więc dołączę się jakoś 6.01 :)

      Usuń
  13. Ja też powinnam startować z Tobą od dzisiaj..:)) Bardzo ładnie wyglądasz.:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń