Polecany post

Podsumowanie tygodnia XXXVII

Dzisiaj jest wyjątkowe podsumowanie tygodnia- podsumowanie w którym przyznaje się, że się poddałam. Chwilowo mam dość słabych efektów, chudnięcia po 1 kg miesięcznie, ważenia, liczenia i zapisywania. Powoli zastanawiam się nad noworocznymi postanowieniami i dojrzała we mnie myśl o odpuszczeniu sobie do końca roku. 
Nie znaczy to oczywiście, że nadrabiam zaległości z całego roku i jem jak dzika- po prostu nie ważę, nie liczę i pozwalam sobie na troszkę więcej. 
Na wagę planuję wejść dopiero po świętach, tak, żeby w miarę możliwości w nowy rok startować bez wielkiej nadwyżki i ciągnąć odchudzanie dalej. Zdałam sobie sprawę, że jeśli utrzymam tempo  chudnięcia, to za rok będzie brakowało mi nadal 3 kg do wymarzonej wagi, z drugiej strony odchudzam się już tak długo, że wątpię, żeby udało mi się chudnąć nadal tak samo szybko (to znaczy, w moim przypadku - wolno). 
Nie odpuszczam dbania o włosy, w tym tygodniu 2 razy nałożyłam rycynowy, 2 razy Sesa, 6 razy psiknęłam się serum na porost włosów z Apteki Agafii i 2 razy nałożyłam maseczkę z Kapoor Kachli. 

Komentarze

  1. podziwiam taką motywację ;) ja jak zaczynam coś robić szybko rezygnuje

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie też raczej mało systematycznie wszystko idzie..

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Tylko 160 cm, więc waga do jakiej dążę będzie jak najbardziej prawidłowa.

      Usuń
  4. Ja też się ważę po świętach, ale planuję się i tak pilnować bo ja to mogę jeść aż do przesady ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie ciężko by było z dietą...uwielbiam słodycze i chyba nigdy się to nie zmieni.. Podziwiam za tą wytrwałość w dbaniu o włosy!.. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.