,

Miesiąc z życia włosów: Październik

listopada 02, 2013

Minął niestety kolejny miesiąc mojego zmagania się z wypadaniem włosów, ostatnie dni powoli  przynoszą nadzieję na poprawę.

W październiku:
  • 15 razy nałożyłam mieszankę olejów nr 2,
  • 8 razy nałożyłam olej sesa,
  • 7 razy wtarłam kozieradkę.
Wynik tych wszystkich zabiegów jest niestety bardzo żałosny, moje włosy przez cały miesiąc urosły jedynie o około 0,5 cm, co jest jak do tej pory najgorszym  moim wynikiem. Przestałam być również zadowolona z obcięcia, włosy dziwnie się układają i nie mogę ich porządnie związać.
Kosmetyki jakich używałam w październiku, lista nie jest imponująca, bo postanowiłam postawić na minimalizm.

 Szampon:

Zwykle używałam kilku szamponów na zmianę, od kiedy poznałam szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów z Yves Rocher nie jestem w stanie zmobilizować się, żeby użyć innego. Może nie powstrzymuje wypadania włosów, ale używa się go wyjątkowo przyjemnie. Recenzję można przeczytać tutaj.

Odżywki


1. Yves Rocher - Odżywka odbudowujaca z olejkiem jojoba, czyli zupełnie niewydajny przeciętniak, którego recenzję możecie przeczytać tutaj.
2. Alterra - Odżywka z granatem i aloesem - którą kupiłam tylko i wyłącznie dlatego, że zapomniałam, że odżywki Alterry są z alkoholem. Nie robi nic nadzwyczajnego na moich włosach.

Maski:

Oczywiście, moje ukochane Kallosy, mleczny i marchewkowy. Tak naprawdę, częsciej używam ich jako odżywki niż jako maski.

Oleje:

1. Olej sesa egzotyczny - polubiliśmy się bardzo, mimo że nie zdążyłam jeszcze zauważyć żadnego spektakularnego wpływu na moje włosy.
2. Mieszanka olejów nr. 2 - dokładny opis tutaj.

Inne:

Do ochrony końcówek używam jedwabiu do włosów firmy Marion, o rozkosznym lekko cytrusowym zapachu.

Suplementy:

Prawie cały miesiąc łykałam suplement diety Silica.

Mam nadzieję, że kolejny miesiąc będzie bardziej udany, włosy w końcu przestaną wypadać i podrosną więcej niż w październiku.

Mogą również Cię zainteresować:

11 komentarze

  1. Powodzenia w listopadzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta odżywka Alterry jest chwalona wszem i wobec, ale jak widać nie wszystkim odpowiada. Kallosa miałam maskę arganową ( choć podobno bez grama arganu) i u mnie sprawdziła się całkiem dobrze. Może nie nawilżała spektakularnie, ale wygładzała i nabłyszczała całkiem przyzwoicie. Moje włosy rosną jak szalone po wapnie z Jelfy na alergię. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię ten szampon z YR, sama używałam go w październiku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W listopadzie pewnie będzie lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak Ci tak strasznie wypadają to uzyj wcierki z koziradki, drożdze pij i łykaj kompozycje witamin B , mi pomogło a włosy rosną mi w przedziale od 2,5 do 3cm miesięcznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam na początku posta- wcierałam kozieradkę, a drożdży pić nie mogę.

      Usuń
  6. Nie poddawaj się ;) życzę powodzenia i cierpliwości na listopad ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O maskach Kallos czytałam bardzo dużo dobrego, a jedwab do włosów bardzo lubię na końcówki. Powodzenia w listopadzie.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maska kallos latte jest idealna
    A łykałaś samą witaminę H ( biotynę) ?

    OdpowiedzUsuń
  9. mi też mocno wypadały, ale polecam kozieradkę, ja stosuję ją codziennie i widzę baardzo dużą poprawę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń