Polecany post

Podsumowanie tygodnia XXX


Jak widzicie tydzień bez rewelacji.
Z włosami nie robiłam zupełnie nic, używałam tylko i wyłącznie jednej odżywki przed myciem i jednego szamponu, łudziłam się, że być może coś z używanych przeze mnie kosmetyków powoduje wypadanie i kiedy je odstawie, włosy przestaną lecieć. Niestety, nie widzę żadnych zmian pod tym względem, jeśli nie zmniejszy się do końca następnego tygodnia to chyba przejdę się do dermatologa, może on coś wymyśli.
Nadal łykam Silicę, odstawiłam również kawę- zamiast niej piję czerwoną herbatę i od tego czasu czuję się chyba troszeczkę lepiej.
Na rowerku jeździłam prawie codziennie, dietę odpuściłam jedynie w środę, odstępstwo też było niewielkie, bo tylko kawałek pizzy. Za to moja waga w tym tygodniu totalnie świruje, wiem, że to tylko zatrzymana woda bo jestem mocno spuchnięta. Najwyższa waga w tym tygodniu to aż 74 kg, najniższa to 72,7 kg.
W tym tygodniu nie ma zdjęć, jest tylko jedno, oto widok jaki zastałam za oknem w niedzielny poranek. Impreza musiała być niezła, bo wisi do tej pory ;)

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.