,

Podsumowanie tygodnia XXVII

10/07/2013

Nie pochwaliłam Wam się wcześniej, zapomniałam. Otóż postanowiłam ogłosić październik miesiącem bez dietetycznych grzeszków, z jednym wolnym dniem. Jak widzicie, ten dzień był w minioną niedzielę, resztę miesiąca mam nadzieję będę dietować bez najmniejszych odstępstw. Po co? Bo chcę zobaczyć ile schudnę trzymając się rygorystycznie diety, wiem już, że dietując mniej rygorystycznie chudnę średnio 1,5 kg miesięcznie. Mam nadzieję, że ścisłe trzymanie się diety poskutkuje większym spadkiem, ale... czas pokaże.
Zakończyła się akcja wrzesień miesiącem olejowania, ja jednak mam zamiar ją nieco przeciągnąć i codziennie olejować końcówki włosów. Teraz, po tak radykalnym cięciu wolałabym ich nie podcinać przez dłuższy czas, będę się więc starała robić wszystko, żeby je chronić.
Nadal nie opanowałam wypadania włosów, mimo opanowania podrażnienia skóry glowy. Nadal wcieram kozieradkę, mimo, że nie widzę większych efektów.
Na rowerku stacjonarnym przejechałam łącznie 100 km, czyli całkiem niezły wynik.
Najwyższa waga w tym tygodniu to 73,8 kg, najniższa to 72,5 kg.




Mogą również Cię zainteresować:

3 komentarze

  1. Powiem Ci szczerze,że masz taką super kobiecą figurę,że ja na Twoim miejscu ani bym 0,5 kg. nie chciała zrzucać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dzięki, ale nie ulega wątpliwości, że mam nadwagę, no i mam nadzieję, że następną ciąże zniosę lepiej i nie pojawi się cukrzyca ciążowa.

      Usuń
  2. Nogi masz jak modelka, a Mały jak zawsze słodki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń