, ,

Tanglee teezer

9/27/2013

Dzisiaj mam dla was recenzje szczotki, która wzbudza sporo kontrowersji, jedni uważają ją za absolutne must-have, inni za zupełnie zbędny wydatek.
Szczotka wygląda ładnie, moja jest klasyczna czarna, ale jest dostępna w wielu różnych kolorach i wzorach. Cena takiej szczotki to około 40 zł.
"Włosy" szczotki są bardzo giętkie i delikatne, nawet czesząc się mocno, ciężko jest zrobić sobie krzywdę. Niestety ze względu na swoją specyfikę, są dość podatne na odkształcenia, więc nie polecałabym nosić tej szczotki w torebce. Na szczotce znajdziemy ich dwie długości.
Wygoda używania to jest niestety słaby punkt tego produktu. Ze względu na brak rączki i dość dużą wielkość, szczotka ma skłonności do wyślizgiwania się z ręki podczas używania. Na szczęście jest wykonana bardzo solidnie i mimo wielokrotnych upadków na płytki, nic jej się nie stało.
Czyszczenie szczotki jest bajecznie proste, wystarczy ściągnąć włosy i spłukać szczotkę wodą z mydłem, nie musimy martwić się o przebarwienia czy spuchnięcie, tak jak w przypadku szczotek drewnianych. Szczotka rozdziela się na dwie częście i w środku można trzymać różne drobiazgi, ja na przykład trzymam gumki do włosów.
Czesanie przebiega bez oporów, kiedy szczotka natrafi na splątany kosmyk włosów nie ciągnie go, ale delikatnie przepuszcza przez elastyczne kolce. Moje włosy są bardzo cienkie i rzadkie, więc mogę rozczesać bez problemu całą grubość włosów, przypuszczam, że w wypadku grubych i gęstych może nie sprawdzać się aż tak spektakularnie.
Tak więc, jeśli wasze włosy mają potworne skłonności do plątania się i czesząc zwykłą szczotką je wyrywacie - Tangle teezer jest stworzony właśnie dla was! Jeśli plątanie się włosów nie stanowi dla was najmniejszego problemu, to prawdopodobnie używając tej szczotki nie zauważycie nawet najmniejszej różnicy.

Mogą również Cię zainteresować:

9 komentarze

  1. kiedyś się nad nią zastanawiałam, ale nie mam aż takich problemów z plątaniem się wlosow, wiec myślę, ze szczotka za 40 zł to jednak zbyteczny wydatek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. długo się nad nią zastawiałam, aż wreszcie ostatnio kupiłam i nie żałuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam. Wersję różową. Uważam, że jest rewelacyjna. Rozczesuje nawet lekki tapir. Jest super i nie rozstaje się z nią. Mam zamiar zakupić jeszcze jedną aby mieć u swego TŻeta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że dla mnie byłaby katorgą. Mam długie, gęste włosy. Naprawdę bardzo gęste. Plączą się najczęściej tylko od dołu, gdzie je trochę przepaliłam eksperymentując z rozjaśniaczem. Brak klasycznego uchwytu jest dla mnie dużym minusem. Jeśli wyszłaby wersja z rączką zastanowiłabym się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam sporo włosów i też plączą się u dołu. Mam wrażenie, że taką szczotką mogłabym je tylko pogłaskać:). Dodatkowo odpycha mnie sam dźwięk przeczesywania plastikiem. Brr...U mnie świetnie sprawdzają się szerokie szczotki tzw. wiosłowe.

      Usuń
  5. A czy Twoja Tangle teezer ma na dole napis ShaunP? Ponieważ na zdjęciu tego nie widać,a zdaje się że oryginał musi mieć napis Tangle Teezer oraz niżej ShaunP. Właśnie przymierzam się do kupna więc musiałam się zorientować po czym poznać oryginał bo niestety dużo wyszło podróbek,i to niezłych podróbek... A otwieranie każdej szczotki by sprawdzic czy w środku ma napis Patenting Uk niestety nie wchodzi w gre.....ech. A szkoda:)
    Pozdrawiam.Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja nie ma napisu, ale było kilka różnych wersji i część oryginalnych nie miała napisu ShaunP, widziałam również podróbki z tym napisem.
      Co do napisu w środku UK patent pending - na pewno musi ją mieć starsza wersja szczotki, a ja mam już salon elite i z tego co wiem one tego napisu w środku nie muszę mieć.
      A nawet jeśli okazałoby się że moja szczotka nie jest oryginalna, nie płakałabym nad tym- działa idealnie. Inaczej ma się sprawa z "odpowiednikiem" z ebaya o którym pisałam tutaj: http://dzikawozkowa.blogspot.com/2014/01/oryginalny-tangle-teezer-i-jego-tanszy.html

      Usuń
  6. Dziękuję za odpowiedź.Nosiłam się z zamiarem zamówienia TT z napisem ShaunP z oryginalnej strony...A pod ręką mam stacjonarny sklep z artykułami fryzjerskimi w którym są dostępne szczotki TT original w cenie 35zł,tyle że własnie nie mają podpisu twórcy więc zastanawiałam się czy warto. No ale skoro nie ma różnicy to po co przepłacać:) Jeszcze raz dzięki,i miłego dnia życzę. Alicja

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń