Polecany post

Podsumowanie tygodnia XXII

Odczuwam dziwny smutek z powodu końca wakacji, mimo tego, że jakby nie było, wakacje mnie nie dotyczą. Czuję się zniechęcona myślą o jesieni, znowu będzie zimno i mokro. Trzeba będzie nosić spodnie i kurtki, a co najgorsze wszystkie zimowe ubrania będą na mnie już dużo za duże. A ja nie lubię kupować ciepłych ubrań, wszystkie wydają mi się brzydkie i w większości mają ponure kolory. Muszę poszukać inspiracji, macie jakieś pomysły?
I moja tygodniowa spowiedź, włosy olejowałam 3 razy, nadal wcieram zmieszany Jantar z wodą brzozową. Poza tym nie robiłam z nimi nic szczególnego.
Na rowerku stacjonarnym jeździłam znowu bardzo nieregularnie, nie mogę się jakoś zmobilizować, ale założony na sierpień cel osiągnęłam, więc nie jest tak źle.
Z dietą również było słabo, przez dwa dni odpłynełam zupełnie i rzuciłam się na lodówkę. Tż powiedział, że się mnie boi, po tym jak zjadłam mu kolację i nie pozostawiłam NIC do zjedzenia. Poza tym, bardzo zasmakowały mi oszukane dania, np. nalesnikowe:


Lub oszukana pizza
Najwyższa waga to było 75 kg w piątek, najniższa to 73,5 kg we wtorek. Oby tak dalej!!

Komentarze

  1. Wow :) Skubana :) Ja bym nie dała rady :)

    http://kraina-kosmetykow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. powoli a osiągniesz swój wagowy cel :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.