Polecany post

Miesiąc z życia włosów: Sierpień

Miałam nadzieję, na osiągnięcie przyrostu takiego, jak w poprzednim miesiącu, niestety nie udało mi się. Starałam się osiągnąć możliwe jak najbardziej podobną pielęgnacje, te same wcierki, podobne odżywki, ale niestety z włosami chyba nie jest tak prosto, zbyt wiele czynników ma wpływ na ich wzrost. Nie chcę Wam już dalej marudzić, pochwalę się moją sierpniową pielęgnacją...
Po pierwsze, staram się przekonać samą siebie do pójścia do fryzjera. Chciałabym na razie skrócić włosy tak, jak zaznaczyłam to na zdjęciu. Ale się boję. Bardziej od dentysty boję się tylko fryzjera. Nie byłam u fryzjera od wielu długich lat i jeszcze dobrze pamiętam jak wygląda fryzjerskie 5 cm, na dodatek boję się, że fryzjer będzie miał własną wizję i odstawi mi taką fryzurę, że będę bała się z domu wyjść. Bardziej od dentysty boję się tylko fryzjera. I jest jeszcze kwestia tego, że nigdy nie miałam włosów tak długich jak teraz i jest mi zwyczajnie żal tych przepalonych, spranych piórek.

Widać efekt stosowania masy wcierek, powoli baby hair wymykają się spod kontroli i dopiero teraz tak naprawdę widzę jak dużo ich jest. Sporo obniżyła mi się linia czoła, zalesiły zakola. Z przedziałka sterczy las cienkich antenek. Przy zaczesanych do tyłu włosach, nad czołem mam cieniutką pseudo grzywkę. Rośnijcie zdrowo, moje małe!

Sierpień był także miesiącem walki o objętość włosów, najskuteczniejsze okazało się upinanie suchych włosów w ten sposób (tak, to jest skarpetka). Włosy związane są w ten sposób bardzo luźno, a jednocześnie nie plączą się nigdzie. Poza tym, spłukuje i suszę je spuszczone do przodu, w ten sposób po wysuszeniu wyglądają jakby było ich znacznie więcej.

A jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się jak wygląda warkocz dobierany z włosów z 11 cm odrostem w kontrastowym kolorze... to już wiecie. 
Swoją drogą, odkąd nauczyłam się pleść takiego warkocza, nie wyobrażam sobie już spać z rozpuszczonymi włosami. Kilka dni temu postanowiłam przetestować, jakie są korzyści spania w warkoczu i poszłam do łóżka z nie związanymi. Rano były strasznie poplątane i szorstkie, na dodatek kilka razy w nocy boleśnie się za nie pociągnęłam.

Wiecie już co nieco o tym jak traktowałam moje włosy w sierpniu, teraz pora na kosmetyki, których używałam.

Szampony:

W tym miesiącu było tego bardzo dużo, powiedziałabym, że szalona różnorodność:
1. Farmona, Szampon łopianowy - przyjemnie czyści i nie obciąża, bardzo podoba mi się jego zapach
2.  Isana, Szampon nawilżający do włosów suchych i zniszczonych - ciężko powiedzieć o nim cokolwiek konkretnego
3.  Babydream, łagodny szampon dla dzieci  - ze względu na zwiększona ilość silikonów w mojej włosowej "diecie", w sierpniu używałam tego szamponu bardzo rzadko, dosłownie kilka razy, kiedy włosy wymagały wyłącznie lekkiego odświeżenia
4.  BingoSpa, Szampon jajeczny z kolagenem - zapach, który sprawia że robię się głodna...
5. Biosilk, Szampon regenerujący - same silikony, ale moje włosy ostatnio bardzo lubią silikony i zamiast zjawiskowego przyklapu jaki wcześniej występował po użyciu tego szamponu, mam gładkie i śliskie włosy.
6. BingoSpa, Szampon z odżywką zielona herbata - zapach i działanie odstrasza!

Odżywki:

Jak widać, testuje Garniera!
1. Garnier, Ultra Doux, Sekrety Prowansji, Morela z Rousillon i olejek migdałowy - przepiękny zapach, bardzo podoba mi się wygładzenie i brak chociażby najmniejszego puszenia się włosów po niej.
2. Garnier, Ultra Doux, Odżywka nadająca witalność siła 5 roślin - zupełny przeciętniak
3. Garnier, Ultra Doux, Sekrety Prowansji, Olejek eteryczny z lawendy i róża z regionu Grasse - bardzo lekka i rzadka, używam przy skórze głowy, duży plus za brak obciążenia. Zniewalający zapach
4. Garnier, Ultra Doux, Sekrety Prowansji, Olejek eteryczny z rozmarynu i liść oliwny - podobnie jak powyżej, konsystencja wodnista, ale używanie całkiem przyjemne!
5.   Garnier Ultra Doux Odżywka do włosów zniszczonych, Awokado i masło karité - odżywka, które wejdzie już na stałe do mojej pielęgnacji, włosy po niej są przyjemnie śliskie i dociążone na końcach
6.  Garnier Ultra Doux, Odżywka do włosów farbowanych, Żurawina i olejek arganowy - podobnie jak odżywka wyżej.

7. Garnier Fructis, Mega Objętość 48h - kupiłam właściwie tylko z ciekawości i obiecuję w najbliższym czasie bardzo rzetelną recenzję, żeby pokazać wam "mega objętość", którą można uzyskać dzięki tej odżywce. Uśmiejecie się ;)
8. Garnier Fructis, Goodbye Damage - kolejny produkt w opisie którego producent mocno poleciał, ale lubię ją za bardzo szczelne silikonowanie moich włosów.
9.  Isana Odżywka do włosów `Połysk koloru`
10.  Isana Odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych - czyli dwa Rossmannowe przeciętniaki.

Odżywki bez spłukiwania:



Stosuje tylko raz na jakiś czas, głównie na końce
1. Ziaja, Odżywka Intensywna odbudowa
2. Joanna Naturia, Odżywka z miodem i cytryną


Inne:


1. Richards & Appleby, Natural Classics, Henna Treatment Wax - na szczęście zostało mi jej na tylko jedno użycie, taki przeciętny śmierdziel.
2.  Garnier Fructis, Goodbye Damage, Ekspresowa kuracja - kolejne źródło silikonów. 


Oleje:



Używam olejów na włosy minimum 3 razy w tygodniu i wyraźnie im to służy.
1. Mieszanka olejów, którą skończyłam pod koniec miesiąca, w skład wchodziły  oleje: kokosowy, migdałowy, makadamia, arganowy i zapach kosmetyczny kokosowy. Niezastąpiona również w pielęgnacji rozstępów ;)
2. Olej arganowy, którego używałam po zużyciu mieszanki olejów nr 1, którą przedstawiłam wam wyżej.


Wcierki:



1. Wcierka KC, czyli kofeina, kozieradka, cebula, czosnek. Skończyłam kolejną porcję i na razie nie mam zamiaru do niej wracać.
2. Mieszanka Jantaru i wody brzozowej, mam wrażenie, że pojawiło się po niej jeszcze więcej baby hair. Używam codziennie

Poza tym, 9 sierpnia, nałożyłam na włosy rzewień i kapoor kachli na skórę głowy. Efekt rozjaśnienia bardzo znikomy, ale moje włosy po takim zabiegu są bardzo przyjemne.

Notka została opublikowana automatycznie, w chwili obecnej jestem w szpitalu z Młodym, na Wasze pytania i komentarze odpowiem po powrocie!

Komentarze

  1. A próbowałaś pić drożdże? Mogą być takie zwykłe, babuni. Zalane wrzątkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, drożdże z skrzypokrzywą, nie przyśpieszyły rośnięcia włosów, ale za to spowodowały przecudny wysyp, który trzymał stanowczo zbyt długo.

      Usuń
  2. ojoj, strasznie tego wszystkiego dużo...ja przy takiej ilości chyba bym się ie połapała co służy moim włosom, a co ie:)
    powodzenia w dalszej walce o piekne włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy lubią większość rzeczy, muszę zwracać jedynie uwagę na obciążenie. Nie mam problemu z rozpoznaniem efektów po poszczególnych odżywkach, bo te są natychmiastowe ;)

      Usuń
  3. O rany, jaki arsenał:)Widać po zdjęciach, że jak się już do czegoś zabierasz to solidnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje zawzięcia do odrostu! :)Mój jest dużo mniej widoczny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Garnier, Ultra Doux, Odżywka nadająca witalność siła 5 roślin wiązałam wielkie nadzieje, jednak nie jest aż tak świetna :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam teraz jej głównie do wzbogacania, sama jest do kitu.

      Usuń
  6. aleeeeeeeeee, ogromny zestaw kosmetyków do włosów !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.