,

Podsumowanie tygodnia XVII

7/29/2013

Ostatni tydzień lipca upłynął mi prawdziwie wakacyjnie. Rowerek bardzo często sobie odpuszczałam, głównie ze względu na bardzo wysoką temperaturę.  Nie stanowi to dla mnie większego problemu, głównie dzięki temu, że w tym miesiącu jeździłam bardzo sumiennie i spokojnie przejadę te 500 km, które sobie zaplanowałam na lipiec. Dlaczego nie spróbuję przejechać więcej niż planowałam? Boję się zniechęcenia do rowerka, tak jak było to w marcu. 
Dietetycznie również było ładnie, jednak ostatnie dwa dni odpuściłam, ale z drugiej strony rzadko zdarza mi się okazja, żeby spotkać się z koleżankami, więc nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia. 
Waga prawie się nie wahała, najwięcej było w środę, 76,6 kg a najmniej w piątek, 75,9 kg
Zgodnie z planem olejowałam włosy i wcierałam wcierkę KC. Nie ma tego w tabeli, ale bardzo intensywnie wcieram Jantar i wodę brzozo w zakola.


Dietetycznie

Niespodzianka, w jednym jajku dwa żółtka. Rozbawiło mnie to tak mocno, że nie mogłam się powstrzymać i musiałam zrobić zdjęcie ;)
Nauka picia ze szklanki
Powód mojego lenistwa, taką temperaturę mieliśmy o 1 w nocy!!

Mogą również Cię zainteresować:

1 komentarze

  1. Cóż u mnie im bardziej upalnie tym więcej chce mi się robić. Zawsze twierdziłam, że bocian pomylił się i powinien wyrzucić mnie w Australii. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń