, ,

Podsumowanie miesiąca: Kwiecień

maja 02, 2013


Włosy:
Włosy olejowałam, głównie Amlą Gold, 12 razy. 21 razy wtarłam Jantar, zużyłam przy tym całą jego butelkę. 3 razy wtarłam wcierkę kofeinową, 2 razy cebulowo-czosnkową, która niestety podrażniła mi skórę. 2 razy użyłam olejku łopianowego z czerwoną papryką firmy Green Pharmacy i również 2 razy Kapoor Kachli. Laminowałam włosy żelatyną raz. Przycięłam nierówne włosy z tyłu.
Ten miesiąc nie był dla moich włosów najłatwiejszy - rozkładała mnie choroba i włosy leciały garściami. Urosły standardowo, czyli 1 cm, czyli wynosi teraz całe szalone 7cm. Co ciekawe, wizualnie przyrost wygląda na znacznie większy.

Suplementacja:
W kwietniu udało mi się 25 razy wypić Skrzypokrzywę i napój drożdżowy. Piłam bardzo dużo herbat- zieloną, pu-erh, lipę, szałwię, miętę, melisę.

Ćwiczenia:
W związku z męczącą mnie od pół miesiąca chorobą i awarią mojego rowerka stacjonarnego, w kwietniu przejechałam zaledwie 320km - planowałam przejechać 500km, ale nie wyszło. Trzymam kciuki, żeby udało mi się to w maju.

Dieta:
W tym miesiącu było super, miałam tylko 4 dni "święta" i oczywiście 5 dniową głodówkę chorobową. Waga leciała w dół jak szalona, a ja leżałam i nie miałam siły nawet wstać. Jak anorektyczki to robią?

Schudłam:
Miło jest wrócić do 7 z przodu ;)

Wykonanie kwietniowych planów:
  • wcierka codziennie
  • skrzypokrzywa i drożdże
  • 500km na rowerku stacjonarym
  • ruszyć z wagą W DÓŁ dla odmiany
Plany na maj:
  • Przejechać w końcu te 500 km
  • wcierka codziennie
  • codzienne spacery
  • kontynuuować spadek wagi
  • skrzypokrzywa i drożdże

Mogą również Cię zainteresować:

1 komentarze

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń